piątek, 27 kwietnia 2012

New blush.

Od pewnego czasu co raz bardziej przekonuję się do kosmetyków z inglota, zawsze tylko cienie i cienie, a teraz już druga inna rzecz w tym miesiącu.Róż,spodobał mi się już dawno, ale oczywiście gdy zdecydowałam się jaki odcień chcę oczywiście okazało się, że aktualnie go nie ma i musiałam poczekać, a dziś przypadkowo przechodząc koło stoiska postanowiłam zajrzeć i co!? I okazało się, że właśnie ten co chciałam przyszedł na dniach ;) Wybrałam numerek 84, śliczny brzoskwiniowy kolor idealny na wiosnę i lato!




Aleks.

7 komentarzy:

  1. tez lubie kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. musisz o nim więcej napisać :) ciekawe czy podpasowałby mojej cerze z wielkimi porami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Amazing blog! Your truly brilliant at what you do :)

    Would make my day if you could follow back?

    www.aliciakarastyle.blogspot.com

    x

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy kolor :-) Czy zdradziłaś mi już swoje kosmetyczne marzenie? Jeśli nie to czym prędzej zapraszam! Marzysz o cieniu z MAC'a lub o szmince Chanel? Realizuję Wasze "wish" listy! http://blonde-shopaholic.blogspot.co.uk/2012/04/realizuje-wasze-wish-listy-koncert.html

    OdpowiedzUsuń