czwartek, 31 stycznia 2013

Ulubieńcy stycznia!


1. Podkład maxfactor Facefinity 3w1, więc możecie o nim przeczytać tu! Przez ostatni miesiąc używałam praktycznie tylko jego , teraz testuje nowe produkty więc ten poszedł w odstawkę, ale jak mam zły dzień i 5minut do wyjścia, to nakładam właśnie go bo wiem że będzie trzymał się cały dzień i nie spotkają mnie żadne nie miłe niespodzianki.
2. Puder matujący sensique, a właściwie jego część , bo niestety spadł mi na podłogę ( jak wszytko xD ) i się troszkę pokruszył. No ale to nie zniechęca mnie do jego używania, moim zdaniem tworzy idealny duet wraz z tym podkładem, jedna poprawka w ciągu dnia w zupełności wystarczy abym mogła cieszyć się gładką buzią aż do wieczora ;)
3.Korektor który po jakimś czasie znowu powrócił do łask, czyli rimmel wake me up, używam go razem z wyżej wymienionym podkładem gdyż on powoduje że moje cienie są prawie że niewidoczne, używam go już dość długo, fajnie rozświetla, nie mam zastrzeżeń ;)
4.Mój ulubieniec roku, jak nie życia xD korektor mac studio finish , no co tu dużo mówić, możecie więcej przeczytać tu, cudeńko, zakryje na prawdę wszytko, to moje pierwsze ale na pewno nie ostatnie opakowanie, można powiedzieć że znalazłam korektor idealny ;)
5.Masełko do ust z nivea, obłędny ''gadżet'' , na prawdę kto jeszcze nie wypróbował nich żałuje i szybciutko leci do drogerii! Zapach jest nieziemski, ja wybrałam vanilie i macadamie, mogła bym to tylko wąchać i wąchać , cudo! Sprawia że nasze usta są mięciutki i zadbane!
6.Błyszczyk z essence, zimą używam tylko takich wynalazków , rezygnuję praktycznie całkowicie ze szminek na rzecz błyszczyków i różnego rodzaju balsamów, bardzo fajny kosmetyk, gęsty, a takie lubię najbardziej, kolor bardzo naturalny, długo trzyma się na ustach, godny uwagi ;)
7.Rozświetlasz z the balm, cudo jakich mało, odkąd dostałam go na święta używam go dzień w dzień, piękny efekt, na prawdę jeszcze w życiu takiego nie widziałam, lekka złotawa, ale nie nachalna poświata, taka jak by tafla , coś pięknego, kosmetyk nie drogi a moim zdaniem dużo lepszy od tych 'luksusowych' marek.
8.Bronzer z benefitu, czyli bronzer idealny, już wiem że to będzie ulubieniec życia, jak teraz go używam co dzień to nie mogę sobie wyobrazić tego jak wcześniej bez niego funkcjonowałam, piękny naturalny odcień, nigdy do tej pory się jeszcze z takim nie spotkałam. Na prawdę można śmiało powiedzieć że jest wart tych swoich 150 zł ;)

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki w tym miesiącu?

Aleks.

wtorek, 29 stycznia 2013

Czy to na prawdę takie cudo? Czyli kilka słów o Revlon, colorstay!

Hej Kochani, dziś przychodzę do Was po raz kolejny z moimi pierwszym wrażaniem dotyczącym nowego podkładu, a mianowicie słynnego, revlon colorstay i jak już wspominałam ja mam w odcieniu 150-buff. Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem jego kupna. Nawet nie macie pojęcia ile się o nim naczytałam dobrego,ale żeby nie było tak kolorowo znalazły się i takie dziewczyny które go ostro zjechały. Więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko zacząć testowanie!


Chodziłam koło niego i chodziła, aż w końcu postanowiłam zamówić go na allegro, tam ceny wahają się w granicach 26-33zł, u mnie w mieście w drogerii można kupić go za 40zł, a douglasie za 69zł, więc na pewno ta ostatnie opcja odpada :) Dziś rano użyłam go pierwszy raz, na zdjęciach poniżej widać tylko podkład, jedna , lekka warstwa. I tak pierwszą rzeczą jaką zauważyłam to to że niestety podkreśla suche skórki, ale w zasadzie się nie zdziwiłam, bo ostatnimi czasy moja twarz jest w fatalnym stanie, więc to go na pewno nie skreśla ;) Dużo mówi się również o mocnym kryciu i to jest prawda. Ja użyłam nie wielką ilość produktu i była on wystarczający. Kolejną rzeczą o której warto wspomnieć to to że nie bardzo współpracuje z pędzlem, nie wiem czy to wina mojego czy nie, ale nakładanie go palcami lub też beauty blenderem jak na razie mi wystarczy. Kolejny wielki minus to brak pompki, w zasadzie jest to główny minus, gdyby nie to to był by niemalże idealny podkład. Podsumowując; pierwsze wrażanie jak najbardziej pozytywne, mimo że moja cera jest aktualnie w fatalnym stanie , podkład dał sobie z nią radę , mam nadzieję że dalej będzie tylko lepiej ;)


Miałyście styczność z tym podkładem? Jakie są wasze wrażenia?
Aleks.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nowości w szafie.

Hej Kochani, jak tam rozpoczęłyście nowy tydzień? U mnie w szkole jakaś makabra wszyscy chorzy, dlatego też dzisiaj miała tylko dwie lekcje , po których postanowiłam wybrać się na małe zakupy.  I jak nigdy weszłam do c&a, w zasadzie nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za tym sklepem, ale chyba ostatnie się to zmieni. Chciałam Wam zaprezentować co upolowałam na wyprzedażowych ostatkach. Pierwszą rzeczą jest koszula, która podobała mi się już jakiś czas temu, złote dżety które nie do końca są widoczne i to rozcięcie na plecach idealnie wyglądają, pierwotna cena to 69zł ja dałam za nią teraz 25. Spodnie, w zasadzie nie wiem jaki to materiał ni to jeans, ni skóra, ale faktura całkowicie mnie zauroczyła! Pierwotna cena to 89zł , a ja zapłaciłam 30. I ostatnią rzeczą jest cekinowa spódniczka, nie mogłam je nie kupić, jest niesamowita. Pierwotny jej koszt to 49, ja zapłaciłam 15zł. Jak widać to na prawdą całkiem niezłe okazje mi się trafiły i na pewno już za jakiś czas pokażę Wam te ciuchy na sobie ;)




A Wy co ostatnio ciekawego upolowałyście? ;) 

Aleks.

sobota, 26 stycznia 2013

Mini haul kosmtyczny.

 Hej Kochani, dziś przychodzę do Was z mini haulem kosmetycznym. Są to tylko dwa produkty , bo jakoś ostatnimi czasy nie mam ochoty na większe zakupy,chociaż może nie tyle co ochoty ale czasu. Dlatego też tym razem wybrałam sposób bardziej dogodny, czyli zakupy przez internet. W końcu zamówiłam produkty koło których kręciłam się już od jakiegoś czasu. Pierwszy z nich to słynny revlon colorstay, ja mam w odcieniu 150, naczytałam się o nim wiele dobrego i mam nadzieję że i u mnie sprawdzi się idealnie, na pewno niedługo pokażę Wam go na buzi i opiszę swoje pierwsze wrażenie ;) Drugą rzeczą jest rozśwetlacz z technic w opakowaniu łudząco podobny do benefitu, o ile nie takim samym. Od jakiegoś czasu kręciłam się koło tego benefitu, ale najpierw postanowiłam przetestować kosmetyk podobny a 15x tańszy ;) 


 Miałyście styczność z którymś z nich? I jakie są wasze odczucia? ;) 

Aleks.

środa, 23 stycznia 2013

Podkład maybelline affinitone, pierwsze wrażenie.

Hej Kochani ;* Dziś przychodzę do Was,aby podzielić się z Wami moimi odczuciami co do dosyć popularnego podkładu, maybelline affiniton. Jest jeden z podkładów które 'górują' na kwc, bo ja powiem szczerze że zanim kupię jakiś kosmetyk to często sugeruje się opiniami dziewczyn na wizażu, i przyznam że czasami coś co jest uwielbiane mi po porostu nie przypada do gustu, a rzecz nie za bardzo lubiana mi akurat podpasuje. Więc same widzicie że różnie to bywa, dobra w każdym razie przechodzimy do sedna, od razu napiszę też że mój odcień to 03 light sand beige, czyli o ile mi wiadomo najjaśniejszy.


Od dłuższego czasu chodziłam obok tego podkładu, w końcu po obejrzeniu niezliczonej ilości blogów postanowiłam że w końcu przyszedł czas na jego przetestowanie. Skusiła mnie również promocja która jest aktualnie w rossmanie, czyli -40% na wszystkie podkłady. Oryginalna cena to coś ok 26-27zł, po obniżce zapłaciłam ok 16zł. I tak, dziś użyłam go pierwszy raz, zdjęcia poniżej przedstawiają tylko i wyłącznie podkład zaraz po nałożeniu, zrobiłam je rano przed wyjściem. Pierwszą rzeczą jaką zauważyłam to to że nie podkreśla suchych skórek, czyli na prawdę mega wielki plus! Dużo czytałam o 'mocnym' kryciu, chociaż ja jakoś tego nie zauważyłam, co prawda kryje dość fajnie , ale jeżeli ktoś oczekuje mocnego zakrycia to konieczne jest nałożenia dwóch warstw. Kolejną rzeczą o której warto wspomnieć jest dość 'wodnista' konsystencja , przez co nakładanie tego podkładu pędzlem jest praktycznie nie możliwe, bo na twarzy pozostają nie fajne smugi. Na pewno w tej kwestii sprawdzą się dobrze nasz palce , zwykła gąbka lub beauty blender, ja dziś tak właśnie go nakładałam; nałożyłam go na twarz rękoma, roztarłam gąbeczką i wklepałam bb. Wygląda na dość pracochłonne, ale powiem szczerze że nałożenie tego podkładu nie trwało wcale dłużej od nakładania innych innymi metodami. Podsumowując; pierwsze wrażanie jest dosyć pozytywne na pewno będę go testowała dalej i za jakiś czas na pewno możecie spodziewać się dokładniejszej recenzji ;)


Miałyście styczność z tym podkładem? Jakie są wasze wrażenia?

Aleks.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Projekt denko!


1.Szampon organix, pisałam o nim już wiele razy, znalazł się nawet w moich ulubieńcach ubiegłego roku ;) Na prawdę godny uwagi i szczerze mogę Wam go polecić, na pewno kupię ponownie!
9/10
 
2.Żel pod prysznic z isany, kolejny ulubieniec, nawet nie chodzi o ten smak , ale ogólnie o całokształt! Kiedyś byłam do nich bardzo sceptycznie nastawiona,ale teraz nie planuję wymieniać ich na żadne inne, na pewno kupię ponownie! 
9/10 

3.Kolejny faworyt ubiegłego roku, peeling solny z perfecty, zapach obłędny, i muszę przyznać że to chyba najlepszy peeling z jakim do tej pory miałam styczność ;) Na pewno kupię go ponownie.
8,5/10 

4. Żel do golenia z isany, ten z aloesem , podobno dla skóry wrażliwszej. Bardzo fajny produkt , tylko albo ja go za dużo używam albo jest nie do końca wydatny, co nie zmienia faktu że i tak na pewno kupię go ponownie.
9/10 

5. Jedwab do włosów z biosilku, nie wiem które to już moje opakowanie, ale z piąte to na pewno. Używam go głównie na końcówki i dzięki niemu są na prawdę w dobrym stanie, kolejne opakowanie już czeka w kolejce, i oczywiście kupię go ponownie.
10/10

6. Odżywka z eveline , maksymalny wzrost paznokcia, w zasadzie to już moje chyba z trzecie opakowanie, a w dalszym ciągu mam mieszane uczucia. Mianowicie pazurki rosną , tego nie mogę jej zarzucić, ale co z tego jak są bardzo słabe? Szukam jakiejś dobrej odżywki która na prawdę pomaga, ale żadna z eveline, polecacie jakieś? Możliwe że kupię ponownie.
6/10

7. Ziaja, płyn do demakijażu, niestety totalnie się nie sprawdził, bardzo ciężko było nim zmyć nawet zwykły tusz, a o eyelinerze już nie wspomnę...raczej nie kupię go ponownie.
3/10

8. Złuszczający żel do mycia twarzy z clean&clear, bardzo długo do zużywałam, przyznam że na początku się nie polubiliśmy,ale po jakimś czasie zrobiłam drugie podejście i było już o wiele lepiej. Co prawda nie powalił na kolana, ale myślę że jeszcze może kiedyś go kupię.
6/10

9.  Odżywka do włosów z ziaji, na pewno jedna z moich ulubionych jakich do tej pory używałam, włosy są po niej błyszczące i gładkie, więc na pewno kupię ją ponownie.
9/10

10. Definitywnie mój ulubieniec, tonik ogórkowy z ziaji, to już chyba moje trzecie opakowanie i na pewno nie ostanie, więc to chyba oczywiste że kupię go ponownie.

Aleks.

niedziela, 20 stycznia 2013

STUDNIÓWKA 2013!

Witajcie Kochani ;* Wracam do Was po króciutkiej przerwie , niestety nie miałam dostępu do internetu ,więc notka jest z lekkim poślizgiem ;< Dziś chciała bym Wam pokazać kilka zdjęć z mojej studniówki, która odbyła się 11 stycznia. No co tu dużo mówić, chyba każdy kto przeżył już swoją własną studniówkę to doskonale wie jaka to wspaniała noc, podobno jedna z najcudowniejszych nocy w życiu. I z tym na prawdę muszę się zgodzić, bo było cudownie, niezapomniana zabawa z najlepszą szkoła i klasą pod słońcem...ehh nawet nie mogę sobie wyobrazić tego jak za kilka miesięcy nasze drogi tak po prostu się rozejdą...dobra dobra bez takiej gadaniny bo zaraz się rozkleję ! ; ) Oczywiście zdjęcia nie są jakieś szałowe , ale na prawdę planowałam jakiejś zrobić przed wyjściem,ale jak to zawsze bywa wszytko odbywało się w wielkim stresie i pośpiechu : ) A co do mojego wyglądu, to wszytko było na prawdę proste; czarna sukienka z baskinką , do tego cekininowe czarne szpilki (których niestety nie widać ) i czarne rajstopy. Postawiłam też na złote dodatki;czyli złota biżuteria, złoty makijaż i torebka ze złotymi akcentami ;)


Aleks.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

wtorek, 8 stycznia 2013

Kosmetyczni ulubieńcy 2012! cz. II - pielęgnacja.

Hej kochani ;* Dziś przychodzę do Was z drugą częścią ulubieńców 2012 roku czy  z pielęgnacją, sama przyznam że nie myślałam że aż tyle się tego nazbierało , no ale cóż ;) A tak po  za tym to co tam u Was słychać w nowym roku? Ja wczoraj zaczęłam strasznie pracowity tydzień... ehh, ale zostanie on uwieczniony studniówką! Więc jeżeli chcecie zobaczyć mój strój studniówkowy i makijaż to piszcie, a ja zobaczę co da się z tym zrobić ;) No dobra bez większych wstępów przechodzimy do sedna! 


WŁOSY:
1. Szampon do włosów z organix , z granatem i zieloną herbatą i chyba nie muszę mówić ,że zapach jest jednym z plusów. Cudowny , nie nachalny moim zdaniem najlepszy z całej tej serii :) Włosy są po nim gładziutkie i błyszczące , zdecydowanie mój ulubiony szampon w tym roku! 
2. Odżywka z tej samej serii co szampon, wraz z nim tworzą idealne połączenie. Na prawdę warto przetestować!
3. Jedwab do włosów z biosilku, straciłam już rachubę które to opakowanie. Uwielbiam ten produkt  i wiem że w przesadnych ilościach może zaskoczyć,ale ja stosuję go jedynie na końcówki i dzięki niemu są na prawdę w dobrej formie!
4. Balsam do włosów z joanny, nigdy wcześniej nie uwierzyła bym w to że produkt który kosztuje coś ok 5 zł może zdziałać takie cudna. Włosy są miękkie, gładkie i błyszczące!


CIAŁO :
1. Definitywnie moim ulubionym masłem do ciała jest to z isany, piękny zapach, skóra nie jest po nim tłusta, lecz bardzo ładnie nawilżona. Uwielbiam go i gdy tylko to wielkie pudełko się skończy to na pewno kupię je ponownie!
2. Solny peeling do ciała z perfecty. Zapach to jakaś magia, na prawdę mogła bym go wąchać i wąchać. Nie jest to może jakaś 'tarka' ale bez problemu zetrze to co musi ;-)
3. Grejpfrutowy balsam do ciała z joanny , ma obłędny zapach i to chyba jest największy plus! Oczywiście ładnie nawilża , ale bez rewelacji, ale za 5zł nie możemy oczekiwać cudów! Mój numer jeden w letnie , upalne dni!
4. Peeling do stóp z bebeauty, już kiedyś o nim pisałam. Możecie go kupić za 2,5 w biedronce, i jest na prawdę bardzo dobry.
5. Kolejnym moim ulubionym produktem w ubiegłym roku były ewidentnie żele z isany. Wypróbowałam już chyba wszystkie smaki, jak kiedyś byłam sceptycznie do nich nastawiona to teraz używam tylko ich! Są na prawdę świetne, polecam każdemu!


TWARZ:
1. Nawilżający żel do mycia twarzy z AA, to już moje drugie opakowanie. Jest na prawdę świetny, jeżeli pojawią mi się na buzi tylko jakieś suche skórki to wystarczy odrobina tego cudna i rano buzia jest idealnie nawilżona!
2. Słynny peeling z synergen, chyba nie muszę go przed nikim reklamować, każdy kto kupi jedno opakowanie to na pewno na nim nie skończy, istna tarka ;-)
3. Tonik ogórkowy z ziaji, to już chyba moja trzecie buteleczka, twarz jest po nawilżona i odświeżona.
4. Wszystkim dobrze znany krem bambino, używam go na prawdę na wszytko, poczynając od twarzy kończąc na przesuszonych dłoniach i stopach ;-) i w każdej roli sprawdza się idealnie ;-)
5. Krem z ziaji, bardzo dobrze nawilża , nakładam go zawsze na noc i to nawet podwójną warstwę, dzięki czemu buzia rano jest gładziutka i idealnie nawilżona ;-)

Aleks.

niedziela, 6 stycznia 2013

Tydzień z Aleks #1

Hej kochani, dziś przychodzę do Was z propozycją nowych postów ;) Mianowicie 'tydzień ze mną ' czyli ciekawsze zdjęcia które wykonałam w przeciągu ostatniego tygodnia ;) Co o tym myślicie? Podobają Wam się wpisy tego typu ;)?


1,2 - moje ozdoby świąteczne / 3 - w końcu uporządkowany kącik kosmetyczno-biżuteryjny / 
4 - gigantyczna torba z sephory / 5,6 - mój sylwestrowy look / 7 - fajerwerki /
 8 - buty koło których nie mogłam przejść obojętnie / 9 - domowa pielęgnacja paznokci / 
10 - dylemat z wyborem koloru lakieru

Aleks.

wtorek, 1 stycznia 2013

Kosmtyczni ulubieńcy 2012! cz. I - kolorówka.

Hej kochani ;* I mamy już 2013 , jak tam zabawa sylwestrowa? Ja jeszcze nie wiem jak moja bo gdy piszę tego posta to mamy jeszcze 2012 ;-) Dziś przychodzę do Was z tzw. ulubieńcami roku 2012! Podzieliłam to na trzy części, czyli kolorówka, pielęgnacja i inne dodatki kosmetyczne. Brałam głównie tutaj po uwagę kosmetyki które testowałam i używałam co najmniej kilka miesięcy ;)


TWARZ:
1.Vichy dermablend, bez apelacyjnie mój ulubiony puder transparentny! Buzia jest po nim idealnie gładka, zostaje zmatowiona na wiele godzin. Nie zapycha, nie uczula, na buzi jest nie wyczuwalny i nie widoczny. Polecam każdemu kto jeszcze nie znalazł swojego ideału! Chociaż cena może odstraszać bo normalnie w superpharmie kosztuje chyba nawet coś ok 90zł, ale bardzo częstro można znaleźć go w promocji za ok 60zł.
2.Podkład w żelu, rimmel match pefection (KLIK), definitywnie jeden z moich ulubionych podkładów, już kiedyś więcej pisałam na jego temat, dlatego wszystkich zainteresowanych odsyłam do szczegółowej recenzji :)
3.Podkład i puder w jednym,czyli słynny Mac studio fix, od kwietnia używam go bardzo namiętnie, to chyba musi o czymś świadczyć , prawda ? ;) Za jakiś czas na pewno zrobię jego recenzję bo wiele osób mnie o to prosi. Ale już teraz powiem Wam że jest to na prawdę bardzo dobry kosmetyk który zasługuje na miano ulubieńca roku i gdy tylko skończę to opakowanie to na pewno kupię kolejne!
4.Róż do policzków bell, mój hit! Kosztował coś ok 4zł a jeszcze nic nie dawało na moich policzkach tak pięknego efektu. Uwielbiam go, może nie jest jakoś mega trwały, ale nawet poprawki w ciągu dnia mu wybaczę! :)
5.Kolejne pozytywne odkrycie jeżeli chodzi o podkład, bourjous healthy mix, podkład o nieco delikatniejszym kryciu niż poprzednik, dzięki czemu idealnie nadaję się na cieplejszą porę roku!
6.Kosmetyk który kosztował gorszę, bo coś ok 5 zł, czyli mapka bronzująca z sensique, jest to już moje drugie opakowanie, kolor bardzo delikatny, w połączeniu z nienachalnymi drobinkami idealnie rozświetla nam buzie!
7.Rozświetlacz z collection2000, który widzieliście na tym blogu już kilka razy.Co tu się będę dużo rozwodzić na jego temat, roświetlacz bardzo dobry, godny na prawdę przetestowania!
8.Jeden z dwóch moich ulubionych korektorów, Mac studio finish (KLIK), co tu dużo mówić, nie spotkałam do tej pory lepszego korektora , który tak idealnie zakrywał by wypryski i inne tego rodzaju niedoskonałości na buzi.
9.Kolejny korektor, a właściwie to co po nim zostało, czyli Mac pro longwear, niestety kiedyś opakowanie upadło mi na podłogę i roztrzaskało się w drobny maczek, na szczęście udało mi się uratować większość kosmetyku i od razu znalazłam mu mieszkanko zastępcze ;) Idealny na cienie pod oczami, bardzo trwały! Polecam!


USTA:
1. Moim odkryciem i niezaprzeczalnym hitem 2012 roku są pomadki celia , ja ma jak na razie dwa kolorki ; 601 i 602. Na  pewno na jakiś czas dokupię jeszcze inne bo są tanie jak barszcz , tylko i wyłącznie 10 zł, a dobre jak pomadki dużo droższe! Bardzo polecam, jest na pewno produkt który najczęściej gościł na moich ustach!
2.Pomadka z inglota w odcieniu 263, jest to na prawdę moim zdaniem nudziak idealny , przynajmniej dla mnie. Na pewno zainwestuję jeszcze w inne odcienie tych cudownych szmineczek ;)
3.Pomadka ochronna z nivea, nie raz już gościła na moim blogu i nie raz już ratowała mi usta. Jest na prawdę bardzo bardzo dobra, gdy mam przesuszone usta nakładam grubą warstwę na noc i rano budzę się z gładziutkimi ustami :)
4.Bezbarwny błyszczyk z bell, piękny zapach , dość długo się utrzymuje, co więcej chcieć ? ;)
5.Kolejny ochronny ulubienice, balsam do ust Tisana, to cudo stosuję bardzo często jako 'podkład' pod pomadki i dzięki niemu usta wyglądają niemalże idealnie.


OCZY:
1. Paletka sleek w odcieniu au naturel , piękna kolorystyka cienie bardzo dobrze na pigmentowane , polecam na prawdę każdemu, zarówno amatorom jak i profesjonalistą, na pewno spełni Wasze oczekiwania ;)
2.Odzywka do rzęs z eveline, jest to tak ja by mój 'podkład' pod tusz, dzięki czemu rzęsy są dłuższe i pogrubione jeszcze bardziej i sprawia również że tusz się nie osypuje ( sprawdziłam to na kilku tuszach zarówno tych za 60 zł jak i tych za 5zł ) ;)
3.Tusz do rzęs z loreal'a, bardzo dobrze wszystkim znany! Definitywnie ulubieniec roku, niestety już mi się skończył, ale na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę ;)


Pędzle:
1. Pędzle z eccotools do pudru, co tu dużo mówić, mięciutki, idealna wielkość dzięki czemu pudrowanie buzi jest dla nas wielką przyjemnością.
2. Chyba mój ukochany pędzel, hakuro h13, idealny zarówno do konturowania jak i do różu i rozświetlacz, teraz gdy używam go co dziennie nie mam pojęcia jak ja dawałam sobie radę zanim go zakupiłam? ;>
3. Pędzel do podkładu , hakuro h50s, tak samo jak jego poprzednicy idealnie się sprawdza do tego do czego jest przeznaczony ;)
4. Definitywnie mój ulubiony pędzel do makijażu oka, języczek z essence, kosztuje grosze, a można nim jednym wykonać cały makijaż oka ;)

Aleks.