wtorek, 29 stycznia 2013

Czy to na prawdę takie cudo? Czyli kilka słów o Revlon, colorstay!

Hej Kochani, dziś przychodzę do Was po raz kolejny z moimi pierwszym wrażaniem dotyczącym nowego podkładu, a mianowicie słynnego, revlon colorstay i jak już wspominałam ja mam w odcieniu 150-buff. Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem jego kupna. Nawet nie macie pojęcia ile się o nim naczytałam dobrego,ale żeby nie było tak kolorowo znalazły się i takie dziewczyny które go ostro zjechały. Więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko zacząć testowanie!


Chodziłam koło niego i chodziła, aż w końcu postanowiłam zamówić go na allegro, tam ceny wahają się w granicach 26-33zł, u mnie w mieście w drogerii można kupić go za 40zł, a douglasie za 69zł, więc na pewno ta ostatnie opcja odpada :) Dziś rano użyłam go pierwszy raz, na zdjęciach poniżej widać tylko podkład, jedna , lekka warstwa. I tak pierwszą rzeczą jaką zauważyłam to to że niestety podkreśla suche skórki, ale w zasadzie się nie zdziwiłam, bo ostatnimi czasy moja twarz jest w fatalnym stanie, więc to go na pewno nie skreśla ;) Dużo mówi się również o mocnym kryciu i to jest prawda. Ja użyłam nie wielką ilość produktu i była on wystarczający. Kolejną rzeczą o której warto wspomnieć to to że nie bardzo współpracuje z pędzlem, nie wiem czy to wina mojego czy nie, ale nakładanie go palcami lub też beauty blenderem jak na razie mi wystarczy. Kolejny wielki minus to brak pompki, w zasadzie jest to główny minus, gdyby nie to to był by niemalże idealny podkład. Podsumowując; pierwsze wrażanie jak najbardziej pozytywne, mimo że moja cera jest aktualnie w fatalnym stanie , podkład dał sobie z nią radę , mam nadzieję że dalej będzie tylko lepiej ;)


Miałyście styczność z tym podkładem? Jakie są wasze wrażenia?
Aleks.

13 komentarzy:

  1. mam zamiar go przetestowac w przyszlosci :) ladnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. używałam go przez ponad rok ale przestałam bo strasznie wysuszał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam i używam, jak dla mnie to jedyny podkład, który w miarę dobrze kryje. Fakt, podkreśla suche skórki, ale teraz ich nie ma na mojej twarzy tak dużo. Poprzednia wersja była lepsza, bo lepiej kryła. Ja go nakładam palcami, przy dłuższym stosowaniu można przyzwyczaić się do braku pompki. :)

    Zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. użyłam go kilka razy i rzeczywiście dobrze kryje aczkolwiek ja niestety należę do uczuleniowców i mnie niekiedy zaczyna swędzieć skóra, poza tym nie mam zastrzeżeń do niego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również noszę się z zamiarem jego kupna, ale jeśli rzeczywiście podkreśla suche skórki to w moim przypadku odpada niestety -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam praktycznie tylko tego od roku:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. dużo dobrych opinii o nim słyszałam, chyba też muszę go przetestować czekam tylko, aż skończy mi się mój podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to znowu ja. obejrzałam trochę Twojego bloga i bardzo i się podoba więc dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. używałam i dla mnie był rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna koszula
    obserwuję i zapraszam do siebie (:

    OdpowiedzUsuń
  11. nawet nie słyszałam o nim wcześniej, muszę kiedyś przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam - jest świetny ♥

    OdpowiedzUsuń