środa, 20 lutego 2013

Tanie nie znaczy złe!

Tanie...nawet bardzo, bo dokładnie 5,99 za sztukę! Chyba nie muszę nikomu mówić że szał na biedronkowe kosmetyki nadal trwa,ja ostatnimi czasy skusiłam się na podkład i kolejny już błyszczyk z bell. Nie wiem,czy Wy też tak macie ale ja żyję w takim dość głupim przekonaniu że tanie oznacza złe..Dlatego staram się testować coraz to tańsze produkty , i liczę na to że moje zdanie na ten temat ulegnie zmianie.

 Przechodząc do produktów,pierwszy z nich jest to podkład matująco-kryjący z aloesem. Używałam go dopiero może ze dwa razy więc za dużo nie mogę na razie powiedzieć, ale pierwsze wrażanie jest bardzo pozytywne. Ja mam odcień 01 begie, w biedronce był to najjaśniejszy kolor, nie mam pojęcia jak to będzie w szafach bell w innych drogeriach, bo słyszałam wiele razy że te oznaczenia są zazwyczaj inne niż standardowe. No ale wracając do kolorku, na zdjęciu jak zawsze jest trochę przekłamany, bo w rzeczywistości nie jest taki żółty i wydaje mi się nawet że trochę jaśniejszy. Na twarzy podkład wygląda bardzo ładnie, stapia się ze skórą i nie odznacza się. Matuje bardzo fajnie i na długo,krycie również ma naprawdę zadowalające, nie jest ono może pokroju słynnego revlona, ale na codzień jest na prawdę wystarczające. Jednym zdaniem, jest to podkład na prawdę godny uwagi i może zadowolić nawet najbardziej wymagających ;)

Kolejny produkt to słynny błyszczyk z bell, air flow w numerze 11, piękny jasno różowy kolorek ze złotymi drobinkami, które nie są widoczne, a dają jedynie lekki połysk.  Długo nie będę się o nim wywodzić, jest to już mój trzeci kolor z tej kolekcji i na prawdę bardzo, a to bardzo je lubię! Największym plusem jest chyba cudowny poziomkowy? chyba poziomkowy zapach....obłęd! Fajnie wyprofilowana pacynka która umożliwia bezproblemowe nakładanie i nabieranie odpowiedniej ilości ;) Co do trwałości..hm..no to chyba tak jak z każdym błyszczykiem bywa na pewno nie utrzymuje nam się nie wiadomo ile, ale nie jest najgorzej ;) Ja w ciągu dnia lubię sobie pomazać usta więc z poprawkami nie mam żadnego problemu ;)

Kochane używałyście jakiś z tych produktów? Jak wrażenia? Piszcie, z chęcią poczytam co myślicie na ich temat!

Całuski, Aleks.

9 komentarzy:

  1. ja na ten podkład już od dawna próbuję się skusić, jednak zawsze będąc w biedronce zapominam ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała zawiesić oko na tym podkładzie bo wszędzie go chwalą ! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten podklad i bardzo go lubie, dosyc dobrze zakrywa niedoskonalosci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dość przeciwnie. Często uważam ze tanie oznacza dobre, bynajmniej nie szkoda bedzie wywalić, jeżeli sie nie sprawdzi. W przypadku drogich produktów często się zawodzę. Jak tani mi nie podpadsuje to nawet się nie przejmuje. Pozdrowionka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam wcale tak nie uważam, nie raz przekonałam się, że droższe produkty mają gorsze właściwosci czasami niż te tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam sie z kas.aspires :)

    zapraszam!
    www.jessicajersey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi ten podkład zatkał pory...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten podkład i zdecydowanie go uwielbiam ;) A na błyszczyk chyba się skuszę, na wiosnę będzię idealny :)

    OdpowiedzUsuń