sobota, 30 marca 2013

Ulubieńcy marca!


1. Muszę się przyznać że dopiero do niedawna , bo od jakichś 2-3 tygodni podkreślam swoje brwi wcześniej uważałam że jeżeli mam ciemne to ich podkreślanie będzie wyglądało strasznie mroczno i nienaturalnie. I przyznaję się bez bicia że się myliłam i to jak! Teraz co dziennie używam kredki z catrice i jest na prawdę świetna! Naturalna ,nie nachalna taka idealna na co dzień ;)
2.Od dawna szukałam kredki nude która nadawała by się na linię wodną i nie znikała by po 1godzinie. Dużo się na czytałam aż w końcu zdecydowałam się na kredkę z maxfactora jak na razie jestem z niej bardzo zadowolona,precyzyjnie zaaplikowane utrzymuje się ok 4-5 godzin ;)
3.Korekotor z mac'a studnio finish, pisałam o nim wiele razy, mój ulubiony , nie stosowałam jeszcze lepszego korektora , zakryje każdą niechcianą niespodziankę na naszej buzi  i utrzyma się na niej cały dzień, na prawdę mogę polecić każdemu kto nie znalazł jeszcze swojego ulubieńca ;)
4.Kolejny korektor, tym razem bourjois healthy mix , który ostatnio bardzo często używałam pod oczy i muszę powiedzieć że na prawdę sprawdza się bardzo dobrze, może nie jest to mój ukochany mac pro longwear , ale jest na prawdę dobrą i tańszą jego alternatywą.
5.Odzywka do rzęs z eveline, którą ja stosuję jako podkład po tusz. Jest na prawdę świetna, z nią każdy tusz wygląda super, rzęsy są na prawdę długie, sprawia że tusz nie osypuje się , nie kruszy i nie jesteśmy pandami :)
6.Moje trzy ulubione pędzle w tym miesiącu z hakuro, czyli h22 mała kulka idealna do rozświetlacza, h13 ulubieniec do konturowania i h24 świetnie nadaje się do róż. Ostatnimi czasy bardzo polubiłam tą firmę, w najbliższym czasie zaopatrzę się zapewne w jakieś nowe pędzelki od nich ;-)
7.Odżywka bez spłukiwania firmy Marion, genialna jest , świetnie sprawdza się w ciągu dnia gdy włosy zaczynają nam się puszyć ,wystarczy popsikać i są jak świeżo umyte, nie obciąża ich nam a na dodatek pięknie pachną ;) 
8.Emulsja nawilżająco odżywcza z olay, świetny produkt który idealnie sprawdza się pod makijażem, bardzo fajnie nawilża , na pewno jeden z niewielu kremów jaki polubiłam ;)
9.Mój ukochany zapach! Armani Acqua di gio, uwielbiam go , i strasznie ubolewam na tym że do najtańszych nie należy bo ja niestety a może stety uwielbiam przesadzać z perfumami i znikają one u mnie w ekspresowym tempie, uwielbiam je i bardzo często będę do nich wracała ! :)
10.Rozświetlacz z the balm, moje cudeńko którego nieustannie używam, daje piękną nie nachalną poświatę, trzyma się cały dzień i pięknie wtapia się w skórę! :)
11.Mój ukochany róż z bell, pisałam o nim wiele razy i na pewno dobrze już go znacie, strasznie ubolewam nad tym że nie wiem jaki to jest numerek bo kupiłam go w biedronce a już widać denko! 
12.Revlon, chyba nie muszę go nikomu przedstawiać, klasyka gatunku , również wpadłam w jego sidła i na pewno długo będę go używał, jednak że gdy skończy mi się to opakowanie to teraz wypróbuję photoready bo nie powiem że mnie kusi ;)
13.Bronzer hoola , niezaprzeczalny hit , już na zawsze pozostanie w mojej kosmetyczne, najlepszy bronzer jaki kiedykolwiek używałam , idealny kolor, matowy , świetnie się rozciera i można go bardzo fajnie stopniować ;)
14. Puder z sensique, koszt coś ok 5 zł a jest moim bezapelacyjnym hitem co widać po zużyciu, namiętnie go stosuję i na pewno do niego wrócę, moim zdaniem jest o wiele lepszy niż popularny i tak rozsławiany rosmanowski synergen.
15.Ulubione masło do ust z nivea, stosuje je nieustannie od dłuższego czasu , bardzo fajnie nawilża usta i idealnie nadaje się pod różnego rodzaju pomadki i na dodatek ten cudowny zapach.... mmm.. cudo.
16.Mój ulubiony bezbarwny błyszczyk z bell, teraz gdy moje usta są w nie najlepszej kondycji używam tylko go i super się sprawdza, lekko nawilża, fajnie nabłyszcza i niesamowicie pachnie :)
17.Klasyka na wielu blogach, czyli mowa tu o słynnych pomadko-błyszczykach z celii, moim bezkonkurencyjnym hitem jest numer 602 delikaty nude, chociaż inne kolory też bardzo lubię, ale ta zdecydowanie najczęściej gościła na moich ustach :)
18. I ostatni już ulubieniec, po ciężkiej zimie postanowiłam zadbać trochę o paznokcie i odżywka z eveline, paznokcie twarde jak diament skutecznie mi w tym pomagają :) To już moje któreś opakowanie i u mnie te odżywki sprawdzają się wyśmienicie ;)

No kochani i to by było w tym miesiącu na tyle, nie spodziewałam się że aż tyle tego się nazbierało, a Was co w tym miesiącu zachwyciło? ;)


Buziaczki, Aleks :*

czwartek, 28 marca 2013

Borodwy sweter.

Hej Kochani ;* Pierwszy tydzień wiosny już za nami , a dopiero dzisiaj u mnie słońce lekko przebija się przez chmury....hmmm no ale co z tego jeżeli temperatura ciągle przypomina tą zimową ;/ Tak więc apelujmy do wiosny aby szybko do nas przybyła ! Ja dzisiaj się lenię, więc stój też nie jest specjalny, muszę pojechać do miast załatwić kilka rzeczy i resztę dnia spędzić nad książkami .... no niestety takie uroki matury! O_o Ale dobra mniejsza o to, jak już wspominałam dziś postawiłam przede wszystkim na wygodę , czyli na oversizowy , bordowy sweter i na moje ukochane rurki , swoją drogą w najbliższym czasie planuję zakup jakiś czarnych rurek, gdzie znajdę jakieś fajne? Macie jakieś sklepy które Was nigdy nie zawiodą jeżeli chodzi o spodnie? Ja niestety jeszcze nie  znalazłam jednej firmy która by w 100% zaspakajała moje potrzeby, więc liczę na Was ;) Troszkę biżuterii i jedne z moich lubionych butów ;) 



sweter - reserved / spodnie - zara / buty - topshop / zegarek, złota bransoletka , naszyjnik - @ / bransoletki - lilou

Całuję, Aleks :*

niedziela, 24 marca 2013

Marcowy haul kosmetyczny!

Hej Kochani :* W to zacne niedzielne popołudnie przychodzę do Was z haulem z całego miesiące, nie ukrywam że troszkę się tego nazbierało, no ale tak już podobno jest,że jak się skończy jedna rzeczy do później brakuje nam już wszystkiego :)


Od dawna szukałam peelingu, powtarzam peelingu który zdarł by moją skórę, do tej pory trafiałam jedynie na grubsze grudki które zamiast ścierać naskórek najzwyczajniej w świecie mnie gilgotały, aż na jakimś blog znalazłam wpis na temat podobno jednego z najmocniejszych peelingów ever i oczywiście musiałam spróbować, mowa tutaj oczywiście o  waniliowym scrubie z farmony, i muszę powiedzieć że to na prawdę jest tara, tara jak mało co, dlatego też trzeba z nią uważać bo może na prawdę zetrzeć skórę aż do krwi xD Z ziaji skusiłam się na trzy produkty, na dwie odzywki które kosztują na prawdę grosze bo ok 4-5zł za sztukę a są bardzo fajne i nie raz na pewno jeszcze u mnie zagoszczą i na krem  , matująco - nawilżający bo nie wiem czy wy też tak macie, ale część moje twarzy potrzebuje zmatowienia a część nawilżenia i mam nadzieję że będzie on właśnie tak działał ;) Jako że lakiery do włosów u mnie idą jak świeże bułeczki postanowiłam wypróbować największą butlę jaką do tej pory widziałam czy lakier do włosów z biedronki, nigdy jeszcze go nie miałam więc zobaczymy jak się sprawdzi ;) Na pewno też macie takie dni że budzicie się za późno i ledwo co się wyrabiacie a o myciu włosów nie ma już mowy i wtedy przychodzi Wam na ratunek suchy szampon, ja używam tego z isany i gdy tylko mi się kończy zawsze zaopatruję się w kolejne opakowanie, kosztuje grosze a tak na prawdę nie różni się niczym szczególnym od tych "górno półkowych " produktów. W okolicznej drogerii moją uwagę przykuła odżywka z firmy marion do spryskiwania, zużyłam już jakoś 1/4 opakowania i na prawdę ją lubię, spryskuje nią włosy w ciągu dnia gdy tylko zaczynają się puszyć i na prawdę sobie z nimi radzi :) Jako że niby już oficjalnie mamy wiosnę a co za tym idzie niedługo lato xD postanowiłam skupić się bardziej na mojej twarzy, jest na prawdę w nie za fajniej kondycji, jakieś przesuszenia ,wypryski na prawdę nie fajnie wyglądają, dlatego też postanowiłam wypróbować na prawdę polecane produkty, mowa tutaj o peelingu antybakteryjnym z soraya i żelu oczyszczającym z vivhy normaderm , zobaczymy jak się sprawdzą ale mam nadzieję że mi pomogą :) W końcu kupiłam też słynny płyn micelarny z bourjois bo u mnie ten z bebeauty niestety się nie sprawdził, więc zobaczymy jak będzie z tym . Ostatnią już rzeczą pielęgnacyjną którą w tym miesiącu kupiłam  jest żel do golenia z isany , mój ulubieniec nie wiem ile już opakowań zużyłam , ale na pewno to nie jest ostatnie. Krem do rąk z balea jest prezentem od kuzynki ;)


Kolorówki jest nie wiele, przede wszystkim w końcu kupiłam słynny pędzelek do cieni z ecotools i zastanawiam się dlaczego uczyniłam to tak późno?! Z racji że mam dość ciemne brwi nigdy nie mogłam znaleźć odpowiedniego cienia, czy też kredki do nich, zawsze była albo za jasna, albo za ruda, albo po prostu aż czarna. A tu proszę catrice przyszła mi z pomocą, nie dość że kolor jest idealny ( ja mam 030) to jeszcze niska cena....hmmm....czego chcieć więcej ;) Od dawien dawna szukałam też idealnej kredki nude na linię wodną, dużo czytałam aż w końcu zdecydowałam się na tą z maxfactora ( 090 natural glaze )  , zobaczymy jak się będzie sprawdzała, bo nie była aż taka tania, kosztowała coś w granicach 25-30zł , a moim zdaniem jak na kredkę to nie mało. W biedronce skusiłam się na kolejny tusz z eveline, mam złoty i na prawdę mi odpowiada dlatego też teraz postanowiłam wypróbować kolejny, tym razem wybór padł na extension volume 4D. W tym miesiącu zaopatrzyłam się aż w dwa korektory, chociaż można powiedzieć że aż trzy, jeżeli zaliczymy dermacol właśnie do nich, bo moim zdaniem jako sam podkład może się nie sprawdzić, chociaż idealnie nadaje się np. do mieszania go, albo właśnie jako korektor. Kolejne dwa to słynny bourjois healthy mix  i nowość od essence, ja co prawda wiele razy o tym już wspominałam że znalazłam swoje korektory idealne( mac studio finish i mac pro longwear ) , zarówno na wypryski jak i pod oczy, ale to nie zabrania mi testować nowości i kto wie może znajdę jakieś tańsze odpowiedniki. Ostatnią już rzeczą jest mgiełka utrwalająca makijaż z elf'a ja powiem szczerze że nie wierzę w jakieś nie wiadomo jakie utrwalenie więc dużo od niej nie wymagam,ale mam nadzieję że fajnie będzie stapiała ze sobą cały makijaż ;) 

No i to by było na tyle, jeżeli macie jakieś pytania do poszczególnych produktów to śmiało piszcie! ;)

Całuski, Aleks :*

piątek, 22 marca 2013

Koszula ombre!

Hej kochani ;* Dziś po raz kolejny przychodzę do Was z codziennym strojem dnia, tym razem pierwsze skrzypce gra tutaj koszula która Wam ostatnio pokazywałam ;) Nie ukrywam że bardzo mi się podoba, bo już od naprawdę dość długiego czasu szukałam takiej idealnej 'jeansówki' i zawsze coś mi nie pasowała, a to kolor nie taki, a to dziwny jeans i tak szukałam i szukałam. Tą koszulę oglądałam już kilka miesięcy temu, ale jej pierwotna cena , 130 zł , jakoś mnie zniechęciła,ale gdy ostatnio zobaczyłam ją na % i kosztowała 60zł to bez wahania złapałam ją i pobiegłam do kasy ! ;) I wiem że teraz ombre jest na prawdę wszędzie, ja osobiście 'rzygam' już nieudolnym efektem odrostów na włosach rzeszy gimnazjalistek ;/ , na ciuchach i paznokciach jakoś na co dzień rzadziej spotykam więc jeszcze mi się nie przejadło ;) Reszta jak zawsze standardowa, czyli ukochane rurki i buty które ostatnio męczę non stop ;)



koszula - h&m % / spodnie - zara / buty - stradivarius / torba - primark / zegarek - casio /
 bransoletki - no name,lilou.

Buziaki, Aleks. :*

środa, 20 marca 2013

Kilka nowości w szafie.

Hej Kochani :* Dziś przychodzę do Was z mini nowościami w mojej szafie. Są to tylko cztery rzeczy, ale wiem że jak teraz Wam tego nie pokażę to raczej już tego nie zrobię, bo w najbliższym czasie, niestety ( a może stety ) nie szykują się jakieś większe zakupy ;) Pierwszą i chyba jedyną planowaną rzeczą jest koszula jeansowa! W końcu znalazłam taką która odpowiadała moim wymaganiom, bo po pierwsze jest to taki grubszy jeans, który go w ogóle przypomina a nie 'przewiewne coś' przypominające z daleka jeans które dominuje teraz w sklepach ... ;/ , no i po drugie efekt ombre, może już przejedzony, ale mi się podoba ;) Kolejna czarna koszula do kolekcji, no ale cóż ja poradzę na to że nie mogę im się nigdy oprzeć? Uwielbiam je,  a ta na dodatek urzekła mnie tymi cudeńkami na kołnierzu :) Zakupiłam też w końcu klasyczną czarną bluzkę z baskinką, nawet nie macie pojęcia ile się takiej idealniej naszukałam, zawsze coś mi nie pasowała, a to baskinka za wysoko, a to za nisko, tu za sztywna , tu za płaska i jakoś nic nie mogłam znaleźć, aż tutaj proszę w ny ( swoją drogą nie spodziewanie ) znalazłam taką, można powiedzieć idealną. Marynarka jak zawsze kupiona przypadkowo, bo nie wiem jak wy, ale ja wyznaję zasadę że marynarek nigdy za dużo, ot co, taki mój można powiedzieć fetysz ;)  A ta nie dość że kosztowała jakieś grosze bo uchwyciłam ją w samiutkiej końcówce wyprzedaży to wydaje mi się że będzie idealna na wiosnę :)



koszule - h&m / bluzka z baskinką - ny / marynarka - reserved

No i to by było na tyle, a Wam co ostatnio udało się kupić? :) 

Całuski, Aleks :*

poniedziałek, 18 marca 2013

Fioletowo mi!

Hej Kochani, dzisiaj szybciutko, na dobry początek tygodnia przychodzę do Was z codziennym strojem dnia. Nic nadzwyczajnego prosto i wygodnie, czyli tak jak lubię najbardziej do szkoły ;) Głównie to strój opiera się na kolorze czarnym i fioletowym, za którym muszę przyznać jakoś wybitnie nie przebadam, no ale cóż ;) . Marynarkę wygrzebałam z głębi szafy po X czasie, bo całkowicie o niej zapomniałam, i coś czuję że teraz będzie miała ona swoją drugą młodość ;) Do tego standardowo moje czarne rurki z zary, które kocham i ubóstwiam , na prawdę , w życiu nie lubiłam tak żadnych spodni jak te! Muszę wybrać się chyba po jeszcze jedną parę xD Torba ta co zawsze , czyli nic nowego ;) Ale naprawdę bardzo, bardzo ją lubię jest mega pojemna i wygoda , no bo czego chcieć więcej ;-) ?




marynarka - sh / spodnie - zara / bluzka - h&m / torba - zara / buty - stradivarius / naszyjnik - ny / bransoletki - @ , lilou / zegarek - casio

Całuski, Aleks :*

sobota, 16 marca 2013

PĘDZLE!

Hej Kochani ;* Dziś przychodzę do Was z moimi nowościami pędzlowymi, Prawdę mówiąc już jakiś czas temu postanowiłam w końcu poszerzyć swoją skromną kolekcję i zamiast inwestować w kosmetyki kolorowe , zainwestowałam w końcu w dobre polskie pędzle, czyli w popularną markę hakuro. Do tej pory miałam już kilka pędzli z tej firmy i byłam na prawdę zadowolona. I tym razem wybór padł na 4 do makijażu twarzy, w niedalekiej przyszłość planuję również zakup kilku do makijażu oka. Chyba nie muszę nikomu mówić ,że włosie jest mięciutkie i można się cały czas z rozkoszą miziać po buzi .... mmm ... mniamusie ;) Tak więc, pierwszym pędzlem na jakim się zdecydowałam jest h24, czyli skośny pędzel który przeznaczony jest do różu jaki i do bronzera,ale oczywiście możecie go używać do czego tylko zapragniecie. Jego koszt to coś ok 25zł. Kolejny na który się pokusiłam to mała kulka h22, którą dużo osób stosuje albo do korektora, albo do rozświetlacza, ja jeszcze nie wiem do czego go przeznaczę ale na pewno nie będzie leżał nie naruszony, i ten również kosztuje w granicach 25zł. Kolejnym pędzlem na który się skusiłam , jest h52, czyli duża zbita kulka która również ma wiele zastosowań, używana jest zarówno do podkładu, i ja właśnie chyba tak najczęściej będę go używała, ale i również do konturowanie twarzy i wydaje mi się że do tego też super się sprawdzi ;) Jego koszt to coś ok 34zł. I ostatnim już pędzlem , jest pędzle języczkowy h18, głównie jest on przeznaczony do podkładu, ale ja będzie go raczej używała do korektora, lub też do bazy. I ten natomiast kosztuje w granicach 18zł. No i to by było na tyle, miałyście jakiś z wyżej przedstawionych pędzli?  Jakie są wasze ogólne odczucia do do marki hakuro? ;) Lubicie równie mocno jak ja? ;>


Całuski, Aleks ;*

poniedziałek, 11 marca 2013

Essence nowości!


Hej kochani, jak zapewne większość z Was wie ( a jak nie to właśnie się dowiedziała xD ) że ostatnimi czasy essence wycofuje kilka swoich produktów po to aby na wiosnę wprowadzić dość pokaźną liczbę nowych. Mnie osobiście kilka produktów bardzo zaciekawiło, ale jako to niestety bywa w szafach essence nowości wchodzą do nich baaaardzo powoli. Tak więc kupiłam na razie tylko dwie rzeczy z tych co mnie ciekawiły i była już u mnie dostępne.


Pierwszym produktem na który się skusiłam jest puder matujący, all about matt! Fixing compact powder ,od początku gdy tylko dowiedziałam się że ów produkt się pojawi to od razu się na niego na paliłam :D Dostępny jest w dwóch postaciach, jako puder sypki i on kosztuje bodajże 15,99 , i jest to podobno odpowiednik pudru fix&matte translucent , który essence wycofał. I ten na który ja się skusiłam , czyli puder prasowany i za niego płacimy 12,99, więc ceny są na prawdę baardzo spoko. Ja wybrałam właśnie tą wersję gdyż wydaje mi się że jest bardziej praktyczniejsza, możemy bez jakichkolwiek obaw wrzucić produkt do kosmetyczni i nie martwić się o to że wysypie się jak jego 'sypki brat'. Jedyne do czego mogła bym się przyczepić tak na wstępie to opakowanie, musimy z nim naprawdę uważać, bo jest po prostu badziewne. Mi kot zwalił puder z na prawdę nie wielkiej wysokości i zamykanie się odłamało xD więc radzę uważać. Właśnie mijają 4 godziny od kiedy nałożyłam go pierwszy raz na buzię i w dalszym ciągu się nie świecę więc jak na razie jestem do niego bardzo optymistycznie nastawiona, ale wiadomo muszę poużywać go jeszcze troszkę dłużej aby móc powiedzieć o nim coś więcej ;)


Następnym produktem na który się skusiłam jest matowy błyszczyk, z tej serii essence stay. Tamte błyszczyki bardzo lubię więc gdy tylko zobaczyłam że to są już dostępne to bez wahania rzuciłam się i zaczęłam swatchować wszystkie kolory. I niestety muszę przyznać że spodziewałam się trochę innych, ja osobiście skusiłam się tylko na 01 velvet rose, reszta niestety nie była chyba tworzona z myślą o mnie, chociaż muszę przyznać że urzekł mnie również czerwony kolor który był na prawdę piękny! Za 4ml płacimy 8,99 , więc warto wypróbować. Kolor jest świetny, taki ni to róż ni to lekki łosoś , w zależności od tego ile produktu na usta nałożymy. Zapach ma przepiękny, takki delikatny posmak wanilii, mniaaam Aplikator dość standardowy, fajnie wyprofilowany , nabierający wystarczającą ilość produktu. I niestety żeby nie było tak kolorowo to muszę przyznać że minusy też są i to jak istotne, mianowicie błyszczyk odznacza się na krawędziach ust, i niestety nie wygląda to za fajnie, chyba że wklepiemy mniejsza ilość produktu palcem , to wtedy nie będziemy mieli już takiego problemu. Kolejną rzeczą która nie przemawia na korzyść tego produktu to niestety trwałość, która jest na prawdę maran, jeżeli liczycie na to że po nałożenia zjecie coś i wasze usta dalej będą wyglądały tak jak wcześniej to niestety muszę was rozczarować....niestety tak nie będzie. No ale zobaczymy jak to będzie jak dużej go po testuję ;)

Zaopatrzyłyście się już w jakiś z najnowszych produktów essence? ;)

Buziaki, Aleks. :*

sobota, 9 marca 2013

Wiosno przybywaj!

Hej Kochani, dziś przychodzę do Was z outfitem, takim troszkę wpadającym w wiosenne klimaty, bo nie wiem jak Wam ale mi ta różowa marynarka bardzo kojarzy się z ciepłymi wiosennymi dniami...ahhhh... się rozmarzyłam :D Ale niestety szara rzeczywistość jest nieco inna, bo gdy robiłam te zdjęcia , to kurtkę ściągnęłam tylko na jakieś 3minuty a później przez dwadzieścia dochodziłam do siebie bo odmroziłam sobie wszystkie kończyny...dosłownie! :D Dlatego też jest tak malutko zdjęć, bo na prawdę nie było z czego wybierać,ale mam nadzieję że to zrozumiecie ;) I zapomniała bym o najważniejszym, teraz tutaj publicznie obiecuję że postaram się na prawdę postaram(!) się dodawać częściej jakieś outfity bo o ile mi wiadomo to je lubicie, no chyba że się mylę, to mnie poprawcie ;-)



marynarka - zara  / top - h&m / spodnie - zara / torba - zara / buty - stradivarius / naszyjnik - kappahl / zegarek - casio / bransoletki - lilou

Całuski, Aleks :*

wtorek, 5 marca 2013

Nowości kosmetyczne!

Hej Kochani :* Dziś przychodzę do Was z moimi ostatnimi zakupami kosmetycznymi, nie ma tego może jakoś dużo, ale wiedziałam że jak Wam teraz tego nie pokażę to na pewno nie zrobiła bym tego szybko ;)


To może zaczniemy od produktów do włosów, kupiłam dwa szampony, jeden z isany, kiedyś już go miałam i był na prawdę spoko, a że kosztował 3,99 to bez wahania postanowiłam go używać dalej. Kolejny jest z dove, bodajże do włosów suchych i zniszczonych , ostatnio używałam tego z jedwabiem, i byłam na prawdę bardzo pozytywnie zaskoczona, o tym słyszałam wiele dobrego więc postanowiłam go wypróbować , aktualnie możecie znaleźć go w rossamanie w promocji za 9,90. Do tej pory używałam tylko maski z alterry , i gdy zobaczyłam tą z isany w śmiesznie niskiej, promocyjnej cenie, bo chyba coś ok 6zł to postanowiłam ją wypróbować, zobaczymy jak się sprawdzi ;) Kilka dni temu przyszedł mi też słynny jedwab z CHI który zamówiłam na allegro, zapłaciłam coś koło 4-5 zł za 15ml, zabieram się za testowanie bo jest bardzo ciekawa czy jest tak dobra jak się o niej mówi ;) Kolejną rzeczą którą również zamówiłam na allegro jest baza pod makijaż z maybelline, o ile mi wiadomo w Polsce jest niedostępna, używałam jej kilka razy już wcześniej i na prawdę bardzo ją polubiła. Z kolorówki dużo nie kupiłam, ale skusiłam się na słynny ostatnimi czasy lakier do ust z rimmela, ja zdecydowałam się na dość neutralny kolor, czyli 100 Phenomenon który moim zdaniem jest idealny na co dzień, zobaczymy jak się sprawdzi ;) Kupiłam kolejny podkład.... wiem wiem, mam ostatnimi czasy ich stanowczo za dużo, ale nie wiem czemu ale mam taką ciągłą potrzebę testowania czegoś nowego i już na oku mam kolejne produkty...eh... tym razem wybór padł na catrice infinite matt, długo nie mogłam czekać jakoś że produkt ten niedługo zostanie wycofany więc to ostatni dzwonek na przetestowanie, za jakiś czas na pewno możecie się spodziewać co nie co więcej na jego temat :) Standardowo nie mogłam do domu wrócić bez nowego lakieru do paznokci, tym razem wybór padł na kolejny kolor z my secret, jest to ten czarny z drobinkami z kolekcji hot colours. Zdecydowałam się również na topcoat z essence , ten który ma sprawiać efekt żelowych paznokci, dziś nałożyłam go pierwszy raz więc zobaczymy jak się będzie sprawdzał ;) W rossmanie nie było tego mojego peelingu z synergen więc postanowiłam wypróbować żel peelingujący z bebeauty, oczywiście od razu wiedziałam że tamten peeling a ten to coś jak niebo a ziemia, ale aktualnie dobrze się skład bo moja buzia ostatnio potrzebuje więcej nawilżenia niż czegokolwiek więc zobaczymy jak sobie poradzi. Kupiłam też maszynkę do golenia z gillette, są to moje ulubione golarki i zawsze kupuje tylko je! Ostatnią już rzeczą jest zalotka, moja niestety uległa 'destrukcji' więc musiałam kupić nową, a że akurat w rossmanie są w promocji za 5,99 to ponownie kupiłam tą samą, jako że z tamtej byłam na prawdę zadowolona.


Całusy, Aleks :*

niedziela, 3 marca 2013

Ulubieńcy lutego!

Hej kochani :* Jako że mamy już marzec, przyszedł czas na ulubieńców lutego. Standardowo nie będę powtarzała że nie mam pojęcia gdzie podział się ten miesiąc... a jeszcze pamiętam jak były święta...no ale cóż, na szczęście na dworze już co raz bardziej wiosennie i aż żyć się chce :D


1. Olay, emulsja odżywczo-nawilżająca, odkrycie miesiąca. Do zakupy zabierałam się już ohoo..albo jeszcze więcej , ale albo zapominałam albo zawsze wybór padał na co innego. Teraz wiem że to  był błąd ten krem uratował mi twarz, dosłownie, miałam przesuszoną od kącików oczu aż po strefę T O_o i gdy tylko zaczęłam stosować go pod makijaż i grubszą warstwę na noc po kilku dniach wszystkie suche i niechciane skórki po prostu zniknęły.
2. Klasyka gatunku, czyli revlon colorstay, jeden z najlepszych o ile nie najlepszy podkład jaki do tej pory używałam, na prawdę jest wart uwagi i jeżeli jest ktoś kto jeszcze zastanawia się nad jego kupnem to powinien zrobić to bez wahania!
3. Vichy dermablend, mój ulubiony puder transparentny, który matowi naszą buzię na całutki dzień, przynajmniej tak jest gdy nakładam do na revlon, idealny duet!
4. Jeden z ulubieńców ubiegłego roku, czyli korektor mac studio finish, wiele razy powtarzałam że jest to korektor idealny i na pewno będę do niego nie raz wracała!
5. Po dłuższej przerwie powróciłam do tego korektora z rimmela, używam go pod oczy jedynie do rozświetlenia, gdyż sam podkład wystarczająco zakrywa moje cienie.
6. Produkt który na pewno będzie ulubieńcem tego roku.. czyli hoola z benefitu, bronzer idealny, co tutaj dużo mowić? Cena może jest wygórowana ale jak najbardziej adekwatna do jakości. Idealny kolor, nie zrobimy nim sobie na pewno krzywdy, i co najważniejsze utrzymuje się calutki dzień....czego chcieć więcej ? ;)
7. Kosmetyk który tak na prawdę leżał kilka miesięcy praktycznie nie używany, dopiero jakoś nie dawno wkradł się w moje łaski , a mowa tu o rożu z miyo w kolorku bodajże 01, piękny , naturalny różowawy kolor który tylko lekko podkreśla moje bladawe poliki ;)
8. Rozświetlacz z technic, początkowo byłam do niego dość sceptycznie nastawiona, ale jak widać moje zdanie uległo zmianie jako że ten produkt się tutaj znalazł ;) Daje on delikatny i bardzo ładny efekt.
9. Kolorem który w zeszłam miesiącu najczęściej gościł na moich ustach był zdecydowanie nude, a przede wszystkim dwie pomadki; pierwsza z nich to 010 z catrice , a druga to 263 z inglota. Obie bardzo, bardzo lubię ;)

A Was co zachwyciło w ubiegłym miesiącu? ;) 


Buziaki, Aleks :*