sobota, 27 kwietnia 2013

Sobotnie zakupy za niewielkie pieniądze.

Hej Kochani :*  Jak tam mija Wam majówka? Mamy tutaj już kogoś kto również tak jak rozpoczął już okres wakacyjny? Niestety pogoda w ogóle tego nie zwiastuje ;) No ale co zrobić na pewno będzie już co raz lepiej ;) Ja żeby jakoś pożytecznie je rozpocząć postanowiłam wybrać się na niewielkie zakupy, a że mamy koniec miesiąca to moje konto wygląda jak wygląda ;) Ale nie ma co się użalać , wydaje mi się że udało mi się kupić na prawdę kilka fajnych rzeczy i to za małe pieniądze. W reservedzie skusiłam się na cudną bluzkę z baskinką, ( chyba mam słabość do nich ) , jest na prawdę świetna i za nią dałam 49zł. Później poszłam do peppco i tam moje serce zabiło mocniej, znalazłam tyyyle świetnych rzeczy, no ale niestety wszystkiego nie mogłam kupić, zdecydowałam się w końcu na tuniko sukienkę, o genialnych wzorach, jest na prawdę świetna i już nie mogę się doczekać kiedy Wam się w niej pokaże, jej koszt to 29,90. Następną rzeczą jest pikowana kurtka, nie ukrywam że szukałam takiej już od dawna , i nawet rozglądałam się już za podobnymi w sieciówkach , w zarze ich ceny wahały się w granicach od 299 do 369 , a ja kupiłam prawie taką samą za 29 zł, więc na prawdę super okazja ;) Następną rzeczą która skusiła mnie przede wszystkim niską ceną jest asymetryczna spódnica , kosztowała tylko i wyłącznie 14,90 , więc żal było jej nie kupić ;) Ostatnią już rzeczą na jaką skusiłam się w peppco są brązowe sandałki, które świetnie będą nawet z tą tuniką ;) Kolejne dwie pary butów to baleriny, czyli mój ukochany rodzaj obuwia, pierwsze są no name i za nie dałam 29,90 , natomiast te drugie zakupiłam w zarze i ich cena to 49,90. I ostatnią już nową rzeczą , z której chyba najbardziej się cieszę  jest przecudny kapelusz z h&m <3 nie--="">

bluzka z baskiną - reserved % / tunika , kurtka,spódnica , brązowe sandały - peppco /  
baleriny - no name, zara / kapelusz - h&m %

buziaki, Aleks ;*

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kwietniowy haul kosmetyczny.

Hej Kochani, wraz z początkiem tego pięknego wiosennego tygodnia przychodzę do Was z moimi minimalistycznymi zakupami kosmetycznymi ostatnich tygodni. Jak widzicie jest tego na prawdę bardzo mało, z racji że nic ostatnimi czasy nie potrzebuję. Jedynie testuje nowości , co tyczy się przede wszystkim podkładów. Nawet nie macie pojęcia jak zazdroszczę osobą które znalazły swój podkład idealny, ja niestety dalej szukam, chociaż co prawda mam takie które bardzo lubię, i taki jest,  właściwie był rimmel match perfection w żelu, który niestety podobno nie przynosił planowanych zysków i został wycofany ;( Ja załapałam się na dosłownie ostatnie opakowanie , które znalazłam w osiedlowej drogerii, bo w rosmanach, naturach , czy tez super pharmah nie ma już ich od dawien dawna. Moim zdaniem podkład był świetny dlatego ostatnie opakowanie zostawię tylko na specjalne okazje ;) Kolejną podkładową nowością jest kobo matt make up, słyszałam dużo dobrego więc postanowiłam przetestować ciekawe jak się sprawdzi. Interesuje mnie również fluid z pharmaceries delikatny fluid intensywnie kryjący, miałyście styczność? Co myślicie? Warto? Skusiłam się również na dwa matowe cienie z my secret ( 505 nudziak i 512 delikatna brzoskwinka ) oba są świetne, fajnie na pigmentowane i przede wszystkim tanie, aktualnie możecie je kupić za 5,99 w naturze :)  W osiedlowej drogerii w moje łapki wpadła również ta  płukanka malinowa z marionu, podobno podobna ( masło maślane xD ) do płukanki z yves roches, zobaczymy jak się sprawdzi, na razie użyłam ja tylko raz więc jeszcze nie wyrobiłam sobie zdania ;) I ostatnią już rzeczą jest słynna bioderma, dostałam ja w prezencie , więc z chęcią przetestuję i w końcu przekonam się czy to na prawdę takie cudeńko ;) 


Miałyście jakiś z tych produktów? :)

Buziaki, Aleks :*

sobota, 20 kwietnia 2013

Czerwona marynarka!

Hej Kochani, dzisiaj na szybko, codzienny strój dnia, nic nadzwyczajnego. Pogoda w końcu przypomina tą wiosenną,więc kurtki wylądowały w szafie, a po dworze można śmigać już w samej marynarce .... i nie muszę chyba nikomu mówić że niezmiernie się cieszę ;) Teraz czekamy już tylko na miłosierne upały które i tak zapewne po dwóch dniach nam zbrzydną, no ale cóż takie życie, rzadko nam wszystkim dogodzić ;)



Marynarka - stradivarius / spodnie - zara / bluzka - zara / buty - stradivarius / torba - zara.

Buziaki, Aleks.

wtorek, 16 kwietnia 2013

W pogonii za poszukiwaniem idealnego tuszu!

Hej Kochani ;* Dziś przychodzę do Was aby porozmawiać o tuszach do rzęs. Nie wiem jak Wy ale u mnie jest to tak jakby podstawa makijażu, ogólnie nie przepadam za swoimi rzęsami, gdyż są niestety krótkie, więc bez tuszu nie wyobrażam sobie wyjść z domu ;) Bardzo rzadko też wracam do produktów które już używałam, ciągle kupuję coś z czym nie miałam jeszcze styczności , a na ogół u innych się sprawdza, bo kto wiem może w końcu znajdę ten jeden idealny? Do tej pory było na prawdę nie wiele tuszy do rzęs które na prawdę przy padły mi do gustu i kiedyś do nich pewnie wrócę, moją jak na razie taką złotą trójkę tworzą , loreal lash architect 4d, max factor false lash effect, oraz 2000 calorii. Są to produkty bardzo fajne, które miło wspominam, czy idealne? Nie do końca, no chyba że jestem strasznie wybredna i coś takiego jak tusz idealny dla mnie nie istnieje ;) 
Dlatego tym razem postanowiłam postawić na coś z niższej półki cenowej, pierwszy z nich Lovely, curling pump up, koszt to 8,99 i jest to maskara pogrubiająca i unosząca nasze rzęsy, natomiast ta druga to Essence, get big lashes , volume curl, czyli tusz pogrubiający i podkreślający rzęsy i jego koszt to coś w granicach 9,99. Dziś obu produktów użyłam pierwszy raz jak na razie jest ok, ale te kilka godzin to na prawdę za mało abym mogła powiedzieć coś więcej ;) Co tyczy się szczoteczek to jak widać kształtem są bardzo podobne, tylko że ta z essence jest jakieś 3x większa ; )


Lovely, curling pump up / Essence, get big lashes , volume curl.

Używałyście któregoś z nich? Jak wrażenia? Piszcie! Chętnie poczytam. :)

Buziaki, Aleks :*

sobota, 13 kwietnia 2013

Nowa miłość, idealna na wiosnę!

Hej Kochani :* Troszkę mnie nie było, ale wybaczcie mam strasznie mało czasu na jakiekolwiek przyjemności, niestety nieustannie zbliżający się koniec szkoły i matury nie dają mi o tym , ani na chwileczkę zapomnieć,no ale dobra, dzisiaj nie o tym, przechodzimy do czegoś o wiele bardziej przyjemnego. Jakiś czas temu pytałam Was o torebkę, na prawdę długo się zastanawiałam , szukałam czegoś przede wszystkim jasnego, dużego i nadającego się na co dzień. Znalazłam dwie torebki w zarze, które no powiedźmy że odpowiadały moim wymaganiom, zdania były podzielone, jedni woleli tą inni tą drugą. I gdy poszłam do zary to od razu byłam pewna z którą wyjdę, powiem Wam że ta czarno beżowa tak fajnie wyglądała tylko na zdjęciach, na żywo... hmm no nie bardzo, może gdyby była tańsza, ale nie za 199zł. Natomiast ta zauroczyła mnie całkowicie! Piękny kolorek, porządnie wykonana, jednym słowem czyli kolejny shopper trafił do kolekcji, uwielbiam torebki tego typu, uważam że są one o wiele bardziej wygodne i przede wszystkim bardziej elegancki niż te niekształtne worki ;)


ZARA , 199 zł.

A Wam jak się podoba? Już niedługo na pewno zobaczycie ją w jakimś stroju :)

Buziaki , Aleks :*

wtorek, 9 kwietnia 2013

Biedronkowe zdobycze!

Hej Kochane, dzisiaj przychodzę do Was z moimi ostatnimi łupami z biedronki, jak zapewne wszystkie z Was wiedzą w biedronce aktualnie obowiązuje nowa kosmetyczna gazetka, i ja oczywiście musiałam skusić się na kilka rzeczy. Pierwszą rzeczą której od razu szukałam są płatki kosmetyczne,  wzięłam dwa opakowania, ale jak będą jeszcze jak pojawię się kolejny raz w biedronce to pewnie jeszcze jakieś dokupię, koszt takiej jednej paczki to bodajże 5,55, czyli mega się opłaca bo mamy tam aż 360sztuk. Kolejną rzeczą jest żel pod prysznic, kupiłam w sumie bo musiałam , zapach bardzo przyjemny , chyba najlepszy z tych wszystkich, nie jest jakiś chemiczny, a to ważne. Koszt takiego żelu to 4,99. Następny produkt jaki wylądował u mnie w koszyku to serum przeciw rozstępom z eveline, nie oszukujmy się produkt za 11,99 nie zdziała nie wiadomo jakiego cuda, ale już niedługo rozpoczyna się sezon letni więc trzeba sobie co nie co 'ujędrnić' xD. I ostatnią już rzeczą na którą się zdecydowałam są chusteczki do higieny intymniej, nic nadzwyczajnego mam nadzieję że się sprawdzą, kosztowały bodajże 3,69. I u mnie to by było na tyle, jakoś nic więcej mnie chwyciło za serce.


A Wy co kupiłyście? ;)

Buziaczki, Aleks :*

sobota, 6 kwietnia 2013

Czerń na dobry początek wiosny :)

Hej Kochane:* Dziś przychodzę do Was ze strojem dnia, troszeczkę już bardziej wiosennym bo w końcu ściągnęłam grubą zimową kurtkę i  narzuciłam na siebie zwykła skórzaną <3>






kurtka - reserved / spodnie - zara / buty - stradivarius / torba - zara / koszula - ny / szalik - h&m / naszyjnik - diy /  zegarek - prezent / bransoletki - lilou.


Całuski, Aleks:*

czwartek, 4 kwietnia 2013

Projekt denko!

Hej Kochani ;* Dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko, nie ukrywam że ostatnimi czasy staram się dosyć skutecznie wykańczać wszystkie pudełka jakie tylko mam w łazience, bo nie wiem czy też tak macie, ale zawsze, a to zawsze gdy jakiegoś żelu czy czegoś tam zostaje odrobina , nie więcej niż na dwa użycia to ja jakoś zapominam o tym i tak sobie wtedy stoi i zajmuje miejsce nowym mieszkańcom łazienki :D 


Przechodząc do sedna, zużyłam ostatnio dwa lakiery do włosów z nivea, używałam ich różnie, raz psikałam jednym raz drugim , w sumie to nie wiem czemu bo są praktycznie takie same , ale jakoś tak wyszło ;) Bardzo lubię te produkty i są to chyba moje ulubione tego rodzaju kosmetyki, aktualnie testuję jakiś biedronkowy lakiery i nie jest źle , ale chyba później wrócę znowu do nich. Kolejną rzeczą jest szampon wzmacniający z radicala, produkt mało wydatny, to na pewno, przy moich długich włosach starczył na na prawdę nie długo, ale z drugiej strony cena jest niska, bo coś ok 6-7 zł , więc można mu to wybaczyć. W zasadzie to nie zauważyłam żeby nie wiadomo jak wzmocnił moje włosy, ale polubiłam się z nim. Ja zawsze myję dwa razy włosy, na początku aby je oczyścić i spłukać z nich cały bród i do tego właśnie go używałam i sprawdzał się całkiem znośnie, jeśli jeszcze kiedyś spotkam go na promocji to prawdopodobnie go kupię. Odżywka do paznokci z eveline, paznokcie twarde i mocne jak diament(?) coś w tym stylu xd, bardzo je lubię , zarówno tą jak i 8w1 , jest to już moje któreś opakowanie z kolei i na pewno kupię kolejne. Kolejną specyfikiem do paznokci jest odżywka diamentowa z wibo, używałam ją jako top coatu na lakiery i w tej roli sprawdzała się bardzo fajnie, aktualnie jestem na etapie poszukiwanie idealnego top coatu, ale jeżeli nie znajdę nic ciekawego to możliwe że do niej wrócę. Następną rzeczą jest szampon z babydream, nie wiem jak sprawdza się w roli szamponu do włosów, ale ja jak większość osób używam go do mycia pędzli i w tej kwestii jest nie zawodny, bardzo tani, piękny zapach, pędzelki są po nim milusie, kolejne opakowanie na pewno u mnie zagości ;) Kolejnym wykończonym produktem jest maska do włosów z alterry, szału nie ma, ale sprawia że włosy się nie plączą , są miękkie i ładnie pachną, jak za maskę która kosztuje w granicach 8-9 zł to nie najgorzej, aktualnie w rossmanie możemy ją kupić za bodajże 6,99 więc raczej skuszę się na nią po raz kolejny. Saszetka peelingu z perfecty, po takiej ilości zużytego produktu niestety nie wyrobiłam sobie na jego temat zdania, ale nic złego nie wytworzył na mojej buzi więc pewnie za jakiś czas skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Żel po prysznic z isany, mój bezapelacyjny ulubieniec, pisałam o nim wiele razy , zużyłam już wieeele opakowań i kolejne czekają już na swoją kolej, będę wracała do nich zawsze. Następnym produktem z isany jest krem do rąk, ja osobiście nie należę do osób które cierpią z powodu suchych dłoni, mnie zadowalają zazwyczaj kremy, nie spotkałam jeszcze takiego który by mnie rozczarował i tak również było tym razem, zrobił to co miał zrobić, ręce po nim nie były tłuste (  a tego nie lubię najbardziej ) więc wydaje mi się że raczej do niego wrócę, aktualnie jest na etapie testowania kremów z isany tylko że w innych zapachach. I ostatnim już produktem który udało mi się wykończyć jest kolejny żel po prysznic, tym razem z oringal source, jest to edycja limitowana i kupiłam go uhuhuh... jakoś chyba na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku, szczerze mówiąc na początku kompletnie o nim zapomniałam. Co do samego żelu to jest to chyba , a w zasadzie był najlepszy zapach z całej tej kolecji, bardzo się polubiliśmy i szkoda że była to edycja limitowana.

Używałyście jakiegoś z tych produktów? Co myślicie? :) 


Całuski, Aleks :*

wtorek, 2 kwietnia 2013

Pierwsze wiosenne zakupy!

Hej Kochani, jak tam poświąteczne lenistwo? Mam nadzieję że jedzenie poszło w cycki i nie potrzebny będzie nie potrzebny wysiłek fizyczny, no dobra,ale nie po to przychodzę do Was dzisiaj ażeby gadać o jedzeniu. Ostatnio wolny dzień postanowiłam wykorzystać na drobne zakupy, powoli zaopatruje swoją szafę w wiosenne już rzeczy, i oczywiście jak to zawsze bywa stawiam na rzeczy basicowe żeby świetnie sprawdziły się nie tylko w nadchodzącym sezonie. Dziś postawiłam na okrycia wierzchnie, a konkretniej na dwie marynarki. Pierwsza, zwykła, klasyczna biała marynarka, takiej od dawna brakowało w mojej szafie, mierzyłam wiele ale zawsze coś mi nie pasowało, a to za krótka, a to za długa i tak w kółko. Ta jest idealna, natrafiłam na nią w reservedzie, i była przeceniona ze 179 na 149. Druga natomiast to czerwono malinowa marynarka ze stradivariusa, i ta kosztowała już tylko 89zł. Od dawna szukałam właśnie takiego kolorku i w końcu trafiłam i to w sklepie do którego w miarę rzadko chodzę , ale jak widać do tej pory robiłam błąd i od teraz to się zmieni ;) 


Kochani potrzebuję od Was jeszcze rady, mianowicie kręciłam się dzisiaj jeszcze w poszukiwaniu jakiejś nowej torby na wiosnę i jak zawsze poszłam do zary, on nigdy mnie nie zawiedzie i natrafiłam na dwie, i teraz mam dylemat, nie mogę zdecydować, co myślicie? Pierwsza, czy druga? :>




Całuski, Aleks :*