sobota, 15 czerwca 2013

(mini) kosmetyczny haul majowy.

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z przyjemną rzeczą, tak mi się przynajmniej wydaje, czyli z haulem. Nie jest on jakiś powalający, jedynie kilka kosmetyków na które skusiłam się głównie pod wpływem jakiejś promocji ;) , czyli -40% w rossmannie i w sephorze. Kilka tygodnie temu, gdy tylko w drogerii zaczęła się promocja wstawiłam swoje zakupy, bo ja naiwna myślałam że na jednych się skończy ;D Dlatego zainteresowanych odsyłam tutaj , a resztę zapraszam do dalszej części ;)

 
Podczas drugiego podejścia, zdecydowałam się kupić popularny ostatnimi czasy eyeliner maybelline lasting drama, regularna cena to o ile się nie mylę to coś w okolicach  33-35 zł, użyłam go dopiero ze dwa razy, mam nadzieję że się sprawdzi, bo jak do tej pory używałam tego z essence, który nie powiem był fajny, ale nie idealny. Od dłuższego czasu też szukałam czegoś to ujarzmienia moich brwi, wahałam się pomiędzy delią a wibo, a teraz jakoś że ten produkt mogłam dostać za grosze postanowiłam że pójdzie na pierwszy ogień, regularna cena to coś w granicach 8-9 zł, kolor nienachalny, raczej powiedziała bym że nawet należy on do tych jaśniejszych. Jednak że mi to nie przeszkadza ponieważ jak używam tego produktu głównie po to aby brwi nie stały w każdą stronę świata, a nie po to aby nadawał im kolor. Kolejną rzeczą, jest można powiedzieć kultowy kosmetyk, nie mam pojęcia jakim cudem do tej pory nie znalazł się on w mojej kosmetyczce, a mowa tutaj o różu z bourjois ( ja mam kolor 33 ). Nie mogę wyjść z zachwytu jakie to cudo, od kiedy tylko kupiłam ten produkt używam go nieustannie, wszystkie inne poszły jak na razie w odstawkę. Na pewno za jakiś czas skuszę się na inne odcienie, jednakże będę czekała na promocje, bo w regularniej cenie możemy dostać go za 50zł, nie ukrywam że nie jest to mało, ale słyszałam że ten produkt nigdy się nie kończy ;)  I ostatnio już kolorową rzeczą jest lakier z kolekcji blogerek , tym razem pokusiłam się na piękny błękitny kolor, na lato idealny :) 


Z pielęgnacji praktycznie nic nie przybyło, powiem Wam że denko pełną parą :D Skusiłam się min. na oliwkę z bambino, i kosztowała coś ok 5zł w biedronce. Jeszcze jej nie używałam więc zdania sobie nie wyrobiłam, no ale co tu o oliwce dużo mówić, albo ktoś lubi jej oleistą konsystencję,albo nie ;] Na -40% skusiłam się z pielęgnacji tylko na dwie maseczki z rival de loop , jedną już zużyłam i mogę Wam powiedzieć że nic powalającego z mojej buzią raczej nie zrobiła, oczywiście była gładka i przyjemna w dotyku, ale na prawdę polecam wypróbować tą maseczkę choćby na przykład  ze względu na zapach, magiczna mieszanka wanilii i truskawek! Kolejną rzeczą który kupiłam skuszona przede wszystkim pięknym i orzeźwiającym zapachem jest żel pod prysznic z nivea. Jak już wspomniałam produkt oferuje nam nieziemski zapach, dzięki któremu każda kąpiel jest wielką przyjemnością :D W eklerku ( niestety nie wiem jak to się pisze :D ) skusiłam się na gąbkę konjac, od dłuższego czasu oglądałam ją już w rossmannie, ale zawsze po chwili namysłu stwierdzałam że takie "gadżecik" nie jest mi potrzebny i posłusznie odkładałam na miejsce, jednak że gdy teraz zobaczyłam ją w cenie 8 zł, postanowiłam wypróbować, bo o ile się nie mylę regularna cena w rossmanie to coś w granicach 12-13zł. Jak na razie użyłam jej tylko raz, więc za dużo nie mogę jeszcze powiedzieć :)


 Ja pewnie wiecie, w ostatnim czasie również sephora rozpieściła nas promocją -40% , wystarczyło tylko przynieść stary produkt i nowy mogliśmy kupić ze zniżką. Mnie jakoś kolorówka z sephory nie powala na kolana, oczywiście nie mówię że nie ma tam nic za czym warto się rozejrzeć bo to nie prawda, ale mi jakoś nic potrzebne aktualnie nie jest. Dlatego też skusiłam się na pędzel , na który miałam już od dawien dawna chrapkę. Wydaje mi się że jest to chyba najsłynniejszy sephorowki pędzel , a mowa tutaj o nr 45. Regularna cena wcale nie zachęca do zakupu, bo 69 zł to jednak nie mało. Ale teraz po tych kilku użyciach mogę powiedzieć że jest on wart, najlepszy pędzel z jakim kiedykolwiek miałam styczności, pięknie rozprowadza każdy podkład, nie gubi włosia, które jest bardzo mięciutkie i delikatne :)

Buziaczki, Aleks :*

6 komentarzy:

  1. ohhh, nie!
    ten eyeliner juz mi sie sni po nocach :)

    ciekawe jaki jest <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kolor lakieru, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten lakier jest fajny, miałam go w swojej kosmetyczce :) podoba mi się pędzelek! :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. o, ja używam tego tuszu do brwi z wibo, lubię ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa jak Ci się sprawdzi ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a oliwka bambino bedziesz smarowac cialo czy wlosy?:D my z Damianem kupilismy dwie sztuki dla małej:D:D:D

    OdpowiedzUsuń