piątek, 30 sierpnia 2013

Haul zakupowy - sierpień!

Hej Kochani ;* Dzisiaj przychodzę do Was po raz kolejny z haulem, tylko że tym razem będzie to haul ciuchowy. W tym miesiącu powiem szczerze , że jakoś nie szalałam. Korzystałam z ostatnich już wyprzedaży , a także poczyniłam już pierwsze jesienne zakupy. Wybrałam się też do sh, ale o tym już mogłyście przeczytać wcześniej. A dzisiaj żeby nie przedłużać przechodzimy do zakupów :)


Na pierwszy ogień idą bluzki jeszcze iście letnie, ale mi to szczerze mówiąc nie przeszkadza , bo ja zimą często śmigam w takich bluzeczkach , pierwsza z nich pochodzi z peppco i kupiłam ją za śmieszne pieniądze bo coś ok 10zł. Czarna bluzka z uroczymy koralikami przy kołnierzyku pochodzi z new yorkera i jak na taką bluzkę już po wyprzedaży 39 zł to jednak nie mało, ale nie mogłam się oprzeć :D Kolejna pochodzi również z ny i ta akurat już kosztowała 19zł.
 

 Dwie koszule, obie jeszcze kupione na wyprzedażach, ale idealne moim zdaniem wpasują się już w klimaty jesienne. Pierwszą z nich mogliście już widzieć w stroju dnia, podobała mi się powiem szczerze już od dłuższego czasu, bo te czaszkowe klimaty super się wpasuję w moje gusta :D Pochodzi z reservedu i kosztowała mnie 39zł. Druga natomiast pasiasta koszula jest z cubusa i za nią dałam 49zł.

 

Kolejne są dwie pary nowych spodni, moje ukochane do tej pory uległy zniszczeniu więc musiałam się jakoś pocieszyć i kupić dwie :D Czaiłam się na jakiś z zary,ale jednak 200zł za ich spodnie które jakiejś mega super jakości nie są to troszkę za dużo, poczekam jednak na zimowe wyprzedaże  :D
Pierwsze z nich pochodzą z bershki i kosztowały 69zł, drugie natomiast z h&m i za nie dałam 59zł. Obie pary są standardowo czarne , pierwsze zwykłe jeansowe , drugie natomiast lekko woskowane ; )
 

Standardowo biżuterii u mnie nie mogło zabraknąć , pierwszą rzeczą jest kołnierz z reservedu , podobały mi się takie rzeczy już od dłuższego czasu , ale normalne ceny czyli coś ok 30-40 zł zawsze mnie dostatecznie zniechęcały. Teraz gdy ten znalazłam za niecałe 15zł nie mogłam sobie odpuścić : ) Kolie pochodzą z New yorkera i każda z nich kosztowała niecałe 4zł. Kolejny naszynik również pochodzi z reservedu i te akurat kosztował 6,95zł. Natomiast piórko jest tak jak kolie z ny i tyle samo również kosztował, czyli niecałe 4zł : ) Okulary kupiłam w c&a , po 4.95 za sztukę. Model od dawna mi się podobał, kręciłam się nawet koło raybanów, ale postanowiłam że jeszcze chyba nie pora na mnie, więc postanowiłam kupić sobie coś na wzór , a za taką cenę nie pocieszyłam się nawet podwójnie : D
 

Dodatki już iście jesienne, czyli komin z c&a ze złotymi ćwiekami, kupiony na % za ok 12 zł. Oraz przecudowny pasek na talię z h&m i ten już kosztowała 39,90 ; ) Czaję się na jeszcze jeden troszkę podobny, ale u mnie niestety jeszcze go niema , ale jak będzie to na pewno kupię ; ) 



I ostatnią rzeczą są już buty, które już dawno mi się podobały! Ale nie było czarnych, i gdy tylko się pojawiły wiedziałam że muszę je mieć. Kupione są w deichmannie za 119, i ja powiem szczerze jakoś za tym sklepem nie przepadam , ale te buty mnie na prawdę zauroczyły : )

I to by było na tyle, do zobaczenia we wrześniu ! : *

Buziaki, Aleks :*

wtorek, 27 sierpnia 2013

Sierpniowy Haul kosmetyczny.

Hej Kochani : ) Jako że sierpień nieubłaganie zbliża się ku końcowi to jak co miesiąc przychodzi czas na haul zakupowy. W tym miesiącu jest na prawdę nie wiele rzeczy, a kolorówki nie ma praktycznie wcale ;) A to ze względu na to , że postanowiłam wykończyć kilka rzeczy żeby sprawić sobie "coś lepszego" no ale o tym dowiecie się pewnie za jakiś czas : )


No to może zacznę od kolorówki, bo w zasadzie jest tylko jedna rzecz : ) Mianowicie osławiony w zarówno w blogosferze jak i na youtubie korektor collection2000, ja osobiście już od dłuższego czasu chciałam go zakupić, ale zawsze coś stawało mi na drodze . I teraz mam możliwość przetestowania . mianowicie dostałam go od kuzynki na którą odcień 2 jest za jasny, dziękuję : * . Kolejną rzeczą nie z pielęgnacji są trzy nowe pędzle. Pierwszy z nich , skunks sense&beauty , czyli jaśniej mówiąc kupiony w hebe, za ok 10 zł. Używam go od jakichś dwóch tygodni praktycznie dzień w dzień, jak nie do podkładu to do różu, w oby dwóch przypadkach sprawdza się świetnie , na pewno za jakiś czas kupię jeszcze jeden! Kolejne dwa pędzle pochodzą z ecotools, pierwszy z nich to słynny już pędzel do bronzera, od dawna chciałam już go przetestować , no ale zawsze rozsądek zwyciężał , bo uważałam że 50zł za taki pędzel to troszkę dużo. I teraz po dwóch tygodniach użytkowania muszę Wam powiedzieć że myliłam się, oj bardzo się myliłam. Świetnie sprawdza się zarówno do bronzera jak i do pudru : ) Drugi natomiast jest przeznaczony do różu, miękkie włosie jak to zawsze bywa w tych pędzelkach, fajnie sprawdza się do różu : ) No i teraz przechodzimy do pielęgnacji, zacznę od kosmetyków firmy balea bo z nich cieszę się chyba najbardziej. Od dawna miałam na nie już chrapkę, ale to całe zamawianie i oczekiwanie na przesyłkę jakoś mi się nie uśmiechało, aż tu jakiś czas temu podczas zakupów na miejskim rynku , idę sobie i naglę widzę kosmetyki niemieckie, podchodzę bliżej i patrzę balea ! Byłam tak ucieszona że aż nie wiedziałam na co mam się decydować. Na początku skusiłam się na szampon i odżywkę morelową, albo brzoskwiniową, oczywiście ma zabójczy zapach ! I na dwa żele pod prysznic , jeden melon, a drugi jagoda i o ile ten pierwszy pachnie świetnie to drugi jest po prostu nieziemski, najpiękniejszy zapach ever! :D Skusiłam się również na popularny ostatnio balsam pod prysznic z nivea, na razie jestem w fazie testów więc jeżeli będziecie chciały się dowiedzieć coś więc to piszcie ; ) Po raz drugi zakupiłam również płyn micelarny z loreala, bardzo go lubię, zdecydowanie jeden z moich ulubieńców, a że teraz trafiłam go za 9 z groszami to nie mogłam się mu oprzeć : ) Jeżeli chodzi o włosy to skusiłam się jeszcze na maskę mleczną która pachnie nieziemsko ! Jeszcze nie używałam, ale sam zapach już sprawia że ją pokochałam ; ) Zdecydowałam się również w końcu kupić serum do rzęs z l'biotica , aktualnie czeka aż zacznę je testować bo na razie jakoś mam lenia ; D I ostatnią już rzeczą jest sudocrem, czy mega gęsty krem który świetnie wysusza pryszcze i się ich pozbywa, ale o tym napiszę Wam więcej za jakiś czas.

No i to by było na tyle, troszkę chaotycznie wyszło, ale mam nadzieję , że Wam to nie przeszkadza.
Używałyście jakiś z tych produktów?

Buziaki, Aleks :*

piątek, 23 sierpnia 2013

Moja skromna WISH LIST : )

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z czymś lekkim i przyjemnym, postanowiłam że przedstawię Wam moją taką TOP 5 o której marzę. Są to oczywiście rzeczy w zasadzie realne , bo nie będę Wam pisała o samochodzie jakim marze ani o innych tego typu rzeczach : ) Mam nadzieję , że przypadnie Wam notka do gustu i Wy również podzieliście się ze mną waszą TOP 5 : )




1. Zegarek Michael Kors 5055, chyba najbardziej kultowy zegarek zarówno w blogosferze jak i w życiu normalnym, model chyba też najpopularniejszy ze wszystkich. Od dawna tak sobie myślałam że fajne by było go mieć, ale szczerze powiedziawszy jakoś nigdy nie na serio nie myślałam o tym aby w końcu zainwestować w coś porządnego, no ale kto wie może za jakiś czas w końcu się skuszę :) 
2. Kultowa i piękna torebka Michaela Korsa Jet Set, klasyczna , pojemna i czarna! Czyli to czego oczekujemy zazwyczaj od torby na co dzień , na żywo są jeszcze piękniejsze niż zdjęciach! Mam nadzieję , że za jakiś czas wesprze moją kolekcje torebek! : D
3. Jak widać króluje u mnie Michael Kors, druga już torebka , tym razem również nie mniej popularna niż poprzednik Selma, aktualnie najbardziej podoba mi się czarna z ćwiekami, chociaż jak ostatnio oglądałam je sobie w sklepie to zakochałam się również w szarej i białej, ale zobaczymy jak przyjdzie na nią czas to na pewno będę wiedziała jaką wybrać ; )
4. O dziwo tylko jedna para butów znalazła się u mnie w zestawieniu, wiadomo że podobają mi się również kultowe louboutiny, ale to chyba dopiero za jakiś czas aktualnie chciałabym zainwestować w coś porządniejszego co nadawałoby się idealnie na co dzień. I tak o to wpadłam na przecudowne workery Stevena Maddena. Prawdę mówiąc chciałam je już kupić tej jesieni, ale niestety nigdzie nie mogę na nie trafić. Więc jeżeli kupowałyście je gdzieś i polecacie to miejsce, albo wiecie gdzie je zdobędę to dajcie znać będę na prawdę wdzięczna : )
5. Ostatnią już rzeczą jest chyba najbardziej kultowa torebka jaką kiedykolwiek widziano, czyli słynny Neverfull Louisa Vuittona. Przepiękna torba, tylko obawiam się że to będzie ostatni punkt z mojej listy jaki zostanie zrealizowany : )

A Wy macie jakąś taką swoją TOP 5 którą umieściłybyście na swojej WISH LIST ? : )


Buziaki, Aleks :* 

środa, 21 sierpnia 2013

W roli głównej róż na ustach !

Hej Kochani! :* Dzisiaj przychodzę do Was z moją skromną kolekcją szminek w kolorze różowym, nie wiem czy pamiętacie , ale kilka miesięcy temu pisałam o pomadkach nude KLIK , od tego czasu moja kolekcja co prawda się troszeczkę powiększyła, ale o tym może napomnę za jakiś czas. Dzisiaj pierwsze skrzypce grają różowe szminki. Ja osobiści jestem wielką fanką tego kolorku na ustach, dobrze się w nich czuję i wydaje mi się że są odpowiednia chyba na każdą okazje ; ) I tak po kolei idąc od lewej strony, pomadka catrice ma mega kremową konsystencje , pięknie kryje na ustach i ma na prawdę intensywny kolorek : ) Angel z maca to chyba jedna z najbardziej kultowych pomadek tej firmy, pomimo tego ze kosztują on ponad 80zł to są tego warte. Kolorek świetnie wygląda na ustach i utrzymuje się na prawdę długo, a jak już schodzi to schodzi równomiernie ; ) Następny kolor to śliczny matowy róż z revlonu, i tutaj znajdzie się już kilka zastrzeżeń , więc jeżeli ktoś chce mieć piękny różowy mat na ustach to konieczne będą usta w nienagannym stanie ; ) Manhattan to już taki prawdziwy baby pink, rzadko kiedy decyduje się na nią bo jest jednak nieco odważna. Pomadka z celi jest idealna na co dzień, lekki różowawy kolor , który super się trzyma. Wibo mnie nie powaliło, kolorek fajny ale niestety nie polubiła się z moimi ustami. Revlon to dość ciężki orzech do zgryzienia, niby przez wielu uwielbiana , ale ja jakoś nie do końca jestem przekonana, nie mówię oczywiście nie. Bo może kolor mi jakoś nie pod pasowa, więc w przyszłości na pewno skuszę się na inny i wtedy napiszę Wam o nich coś więcej. Pomadki cien można co jakiś czasu kupić w lidlu za jakieś 4-5 zł, nie powalają , ale za takie pieniądze zawsze warto wypróbować. I na samym końcu została pomadka z nyc, która powiem Wam jest na prawdę ciekawa, może kolor nie jest taki jaki bym sobie życzyła, ale pigmentacja i konsystencja jak na pomadkę za 4 zł to na prawdę wielkie wow.



Hmm, moja top trójka to chyba będzie mac, celia , i na trzecim miejscu muszę postawić i revlona i catrice, niestety nie miałabym serca wybierając tylko jedną , i te właśnie pomadki używam najczęściej ;-)

Lubicie różowe pomadki? Jakie są wasze ulubione ? : ) 


Buziaki, Aleks :*

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

LUMPEKSY ♡

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ostatnimi zakupami jakie poczyniłam w lumpeksie ; ) Powiem Wam że jestem na prawdę zadowolona , bo za 50zł mam dwie torebki, buty i trochę biżuterii więc na prawdę fajny deal, a żeby było jeszcze ciekawiej to wszystkie te rzeczy są praktycznie nie używane ; ) Więc jeżeli kiedykolwiek któraś z Was będzie w moim mieście, albo przynajmniej na Pomorzu to dawajcie cynk , a na pewno Was tam zabiorę :D


O dłuższego czasu już szukałam jakiejś nie dużej czarnej torebki, bo do tej pory w mojej kolekcji dominowały głównie duże torby, a małych miałam może ze dwie? I to w sumie był cel mojej ostatniej wizyty w sh, co prawda toreb nie kupiłam razem bo gdy poszłam za pierwszym razem to w moje ręce wpadł te worek z ćwiekami,  kosztował ok 12 , 13 zł więc cena jak najbardziej na plus. Wydaje mi się że nie był on chyba w ogóle używany bo był w stanie prawie że idealnym : ) Druga natomiast torba pochodzi z mohito i kosztowała mnie ok 15 zł. I nie będzie tu chyba odkryciem jeżeli powiem że najbardziej urzekła mnie w niej ta cudna kokarda na środku! :D Torebka jest w stanie bardzo dobry, jedynie leciutkie zarysowanie na rączce : ) Ale za takie pieniądze to nawet nie zwracam na takie pierdółki uwagi ;)

Buty które są bardzo podobne o ile nie identyczne jak te które ze dwa lata temu był w h&m, pochodzą akurat z cropp'a , i tutaj muszę się przyznać bez bicia że do tego sklepu raczej nie zachodzę i w życiu nie pomyślałabym że mają oni tam tak fajne buty!  I buty były moim najdroższym zakupem bo kosztowały w granicach 15 , 16 zł ! Buty były nowe bo miały jeszcze metkę ; )  Już w nich chodziłam i muszę Wam powiedzieć że są na prawdę wygodne , bo koturn nie jest aż tak wysoki no i na dodatek ta malutka platforma : ) Na pewno za jakiś czas zobaczycie je na blogu ; )


Pierwsza część biżuterii to przede wszystkim trzy bransoletki, pierwsza z nich to coś al'a szpony i nie mam pojęcia skąd pochodzi, niestety nie było żadnej metki ani niczego, ale o ile się nie mylę jest ona nowa. Kolejna ta czarna to wiem że jest z mohito bo w sklepie ją też oglądałam : ) I prawdopodobnie też jest nowa bo nie widzę żadnych śladów użytkowania.Ostatnia już to złota ze złotymi kolcami i też nie mam pojęcia skąd jest. Pierścionek złapałam już przy samej kasie pod wpływem impulsu ; ) I za wszystkie te rzeczy wyszło coś w okolicach 2 . 3 zł ; ) 



I na koniec jeszcze kilka pierścionków które niestety zapomniałam sfotografować i musicie zadowolić się zdjęciem z instagrama ;) ale mam nadzieję , że to nie żadne problem bo wszytko wyraźnie widać , i tutaj powiem szczerze że nie mam pojęcia skąd są te pierścionki, ale za wszystkie razem zapłaciłam coś w okolicach 1 zł : ) więc jak to się mówi, żal było nie brać :D

WSZYSTKO - LUMPEKS !

No kochani i to by było na tyle :) A Wy co ostatnio ciekawego upolowałyście w sh? : )


Buziaki, Aleks :*

sobota, 17 sierpnia 2013

Projekt denko - zużycia lipcowe cz. II

 
Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z druga i ostatnią już częścią lipcowych zużyć! Tyle się tego nazbierało , że aż jestem w szoku : D I muszę Wam powiedzieć, że zdenkowana torebka już od nowa zaczyna się powolutku napełniać :D No dobra, bez zbędnej paplaniny przechodzimy do sedna :D


  • Szampon z tomotei dodający objętości, kupiłam go po wpływem impulsu, na gwałt potrzebowałam jakiegoś i akurat padło na ten. Bardzo przyjemny zapach, w biedronce kosztował ok 6 zł więc cena też jak najbardziej na plus,włosy były nawet ok, ale szału nie było. Zużyłam , tragedii nie było, więc nie jest źle, ale już raczej więcej nie kupię :)
  • Szampon z babydream, używany przeze mnie raczej do mycia pędzli, do włosów użyłam może ze dwa razy?  Pędzle świetnie się myje więc kupić do tego raczej na pewno kupię, włosy raczej się z nim nie polubiły więc w tej kwestii już raczej prób nie będzie :)


  •  Jeden z moich ulubionych kosmetyków do ciała, grejfrutowy balsam z joanny. Mój ulubieniec w upalne dni, może nie nawilża jakoś szałowo, ale o ile dobrze pamiętam był to jeden z moich pierwszych balsamów, więc sentyment pozostał. Na  pewno nie raz go jeszcze kupię, może nie teraz ale za rok na lato, pewnie tak ! ; )
  • Balsam z dove,bardzo fajny produkt. W zasadzie ja dla mnie praktycznie wszystkie kosmetyki dove są kultowe : ) Miło się używał, skóra była aksamitna i przyjemna w dotyku , czyli same plusy, może zapach nie powalał, bo był on raczej klasyczny, ale jeżeli napatoczy mi się jakiś przyjemny zapaszek to na pewno kupię i to nie raz!


  •  Próbka odżywki z nivea , kiedyś używałam już pełnowymiarowego opakowanie i muszę powiedzieć że mi pasowała. O ile się nie mylę odżywka jest uznana za kosmetyk wszech czasów i muszę powiedzieć , że wszystko w tej kwestii się zgadasz :) Kiedyś używałam ją namiętnie, ale chcę testowania nowości zwyciężyła. Włosy są po niej milutkie w dotyku i wcale się nie plączą i już chyba wiem co kupię jak wykończę swoje wszystkie zapasy.
  • Do szamponu miałam dwa podejścia, kiedyś używałam go solo i był nawet ok, ale szału nie było ;) Natomiast gdy powróciłam do niego w tym samym czasie co używałam odżywkę to wszystko się zmieniło.  Można by powiedzieć , że to dobry, ba nawet bardzo dobry duet. I kiedyś na pewno do niego również wrócę ; )


  • Peeling do stóp z bebeauty, kosztuje jakieś 2 może 3 złote więc cena jest niewątpliwie jednym z jego największych plusów. Co do samego produktu to jest nawet w porządku , tylko że peeling to troszkę za dużo powiedziane. Moje stopy nie są raczej w najlepszej kondycji, są raczej przesuszone i nie dość że potrzebuję nawilżenia to mam też ochotę na zdarcie nie potrzebnego naskórka. I aktualnie niestety peeling mnie nie zadowala, na początku było nawet ok, Ale jak na razie szukam czegoś mocniejszego, może coś polecacie? Kiedyś jeżeli moje stopy będą w lepszej kondycji to może do niego powrócę.
  •  Krem do stóp z AA, kiedyś bardzo lubiłam ten produkt i powiem Wam szczerze że później o nim najzwyczajniej w świecie zapomniałam i ostatnio wynalazłam to opakowanie w jednej z toreb xD I niestety nie zużyłam go do końca gdyż termin już się skończył, ale jeżeli kiedyś będę miała jeszcze okazja to może kupię go ponownie :-)


  • Scrub z farmony, produkt do którego mam bardzo wahane uczucia, niby wszytsko ok, prawdziwa tarka , a ja takie lubię najbardziej. Produkt jest też bardzo wydajny bo używałam go od kilku miesiący. No i niby wszytsko ok ,ale ten zapach. Tyle o ile używałam go zimą to teraz w upalne dnia, najzwyczajniej w świecie mnie mdlił xD Zużyłam do końca i teraz szukam produktu który również będzie tarą, ale będzie mniejszym śmierdziuszkiem ;) 
  • Odżywka do włosów z garniera, szczerze mogę powiedzieć że jest jedną z moich ulubionych! Aktualnie używam czegoś innego,ale do tej za jakiś czas na pewno wrócę! 4



  • Kultowy już żel z isany, nie mam pojęcia które to już opakowania. Ale średnio w miesiącu zużywam ze dwa? No ale za taką cenę to na prawdę , aż szkoda nie kupić. W łazience mam już kolejne opakowana i z wielką przyjemnością używam dalej i na pewno kupić ponownie.
  • Żel po prysznic z Nivea, przecudowna, kremowa konsystencja! Zaapach boski! Na prawdę chyba najwspanialszy jaki kiedykolwiek miałam : ) Kupiłam go w biedronce za jakieś 5 zł więc nie mam pojęcia jakie ceny są w innych drogeriach, ale jeżeli znajdę gdzieś za podobną to kupię na pewno!


Buziaczki, Aleks :*

czwartek, 15 sierpnia 2013

Moje początki z la roche-posay.

Hej Kochani ;* Dzisiaj przychodzę do Was w zasadzie to z takimi mini zakupami. A konkretniej chciałam się z Wami podzielić moimi pierwszymi odczuciami do kosmetyków firmy la roche posay. Nie wiem jak Wam, ale mi przede wszystkim kojarzy się to z kremem który zwalcza nasze niemiłe niespodzianki na twarzy, czyli effaclarduo. No ale nie o nim będzie tylko mowa, więc jeżeli jesteście zainteresowane to zapraszam dalej :) Uprzedzam również, że nie będzie to żadnego rodzaju recenzja, tak jak już wspominałam po prostu moje pierwsze wrażanie :)



Zacznę od podkładu, czyli od toleriane teint. Ja pierwszy raz zobaczyłam go już jakiś czas temu u naszej youtubowej koleżanki Karoliny ze Stylizacji :-) Robiła chyba test na żywo i mnie oczarował tym jak pięknie zakrył wszystkie niedoskonałości! Troszkę poszukałam wtedy na jego temat i jedyną rzeczą jaką się dowiedziałam to to , że nie należy on do najtańszych bo jego cena waha się w granicach od 70 nawet do 90zł i powiem Wam , że tak jakoś sobie odpuściłam. I gdy ostatnio nasz druga koleżanka  również Karolina z bloga recenzentka20 pisała o nim praktycznie w samych superlatywach to postanowiłam , że jednak muszę go jakoś zdobyć :-) I takim o to sposobem zakupiłam go ostatnio w promocji w superpharmie za niecałe 62zł, cena nawet ok wiec wydaje mi się,że był to idealny moment do tego aby w końcu go przetestować.  Ostatnie dnia to głownie upały , a ja w tym czasie raczej ograniczam swój makijaż do minimum , czyli nie było mowy o stosowaniu tego cacuszka. Lecz gdy były tylko takie dni , gdzie temperatura lekko spadała to od razu po niego sięgałam. Na początku nie wiedziałam jak w ogóle się do niego zabrać. Bo niestety nie jest to podkład który wyciśniecie na rękę, weźmiecie jakikolwiek pędzle, nałożycie i będziecie cieszyć się pięknym efektem, trzeba go rozpracować :) Jak dla mnie najlepszym sposobem na nakładanie jest najzwyklejsza gąbeczka,podkład wtedy wygląda bardzo naturalnie pomimo swojego bardzo mocnego krycia. Kolory są lekko nietrafione, bo nawet najjaśniejsza 10 jest dosyć ciemna, ale na razie się tym nie przejmuje bo teraz pasuje idealnie, zimą najwyżej będę z czymś mieszała : ) Po tych 4,5 użyciach jestem bardzo pozytywnie nastawiona i z wielką przyjemnością będę używała go dalej! ;-)

Kolejną rzeczą jest chyba najbardziej znany produkt tej firmy, a mowa tutaj o effaclar duo, czyli słynny poskramiaczu niechcianych niespodzianek. W denko pokazywałam Wam, że używałam próbkę jego brata czyli effaclar k i był na prawdę w porządku. Na ten kosmetyk czaiłam się już od dłuższego czasu, jednak we wszystkich aptekach jakich pytałam cena wahała się w granicach od 50 do 60zł , a przyznam że mało to nie jest. I ostatnio udało mi się go upolować w superpharmie z 31zł. Wiedziałam,że lepszej okazji do tego aby go przetestować nie będzie :) Na pewno za jakiś czas napiszę Wam o nim coś więcej, ale teraz po jakiś dwóch tygodniach codziennego stosowania mogę Wam już powiedzieć że są efekty! W szczególności zależało mi na tym , aby pozbyć się kros i pryszczy na brodzie , bo niestety tam mam z nimi głównie problem. Na początku wysadziło mnie jeszcze bardziej,ale po kilka dniach krostki znacznie się zmniejszyły , a te najmniejsze już dawno poznikały : ) Więc zobaczymy co to będzie po miesiącu, bo producent obiecuje,że to właśnie po tym czasie są najlepsze efekty ! : )

I ostatnią już rzeczą jest woda termalna, kupiłam ją w promocji w osiedlowej aptece za 14,99, nie ma pojęcia czy to rzeczywiście promocja czy nie, bo do tej pory jakoś nie bardzo mnie interesowała. Ale za piętnaście złotych postanowiłam wypróbować. Świetnie sprawdza się w upalne dni, na plażę idealna, świetnie odświeża. Ja używałam ją również wtedy gdy za bardzo przypudrowałam sobie buzię i gdy chciałam żeby wtopił się on w moją skórę wystarczyło leciutko popryskać i po problemie. Kosmetyk może nie niezastąpiony, ale w upalne dni jest na prawdę świetnym gadżetem : )

I to by było na tyle, stosowałyście któryś z tych produktów? Jak się sprawdziły?

Buziaki, Aleks : *

wtorek, 13 sierpnia 2013

50 FAKTÓW O MNIE ♡

 Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z czymś przyjemnym i lekkim, mianowicie z popularnym ostatnimi czasy w blogosferze tagiem 50 faktów o mnie :D Bez zbędnej gadaniny przechodzę do sedna, bo wydaje mi się że troszkę się naczytacie.


1. Uwielbiam dostawać kwiaty, a róże i słoneczniki po porostu ubóstwiam!
2. Większej panikary niż ja to w życiu chyba nie poznaliście ;) Panikuje z każdego powodu, jak przypomnę sobie dzień w którym zdawałam prawo jazdy, albo maturę to dziwię się że dalej żyje :D Właśnie przed tak ważnymi rzeczami wpadam w panikę i nawet najbardziej opanowane osoby w moim towarzystwie najzwyczajniej w świecie głupieją xD
3. Pomimo tego że prawo jazdy posiadam dopiero od jakichś 7 miesięcy to uwielbiam jeździć samochodem, ale oczywiście jako kierowca! Uwielbiam szybką jazdę, ale tylko wtedy kiedy ja prowadzę , bo gdy jestem pasażerkom to nie czuje się już tak pewnie :)
4. Jestem typem raczej samotnika aniżeli osoby którą muszą cały czas otaczać ludzie. Często zdarzają się dni ,że sama lubię pójść sobie na zakupy czy też na spacer , ale po mimo tego nie mam większych problemów z zawieraniem nowych znajomości.
5. Uwielbiam wszystkie zwierzęta, ale koty kocham najbardziej na świecie.
6. I jestem strasznie przewrażliwiona na punkcie mojego kocurka. I gdy tylko znika mi z oczu, od razu wyobrażam sobie,że albo wypadł przez okno, albo ktoś nie zamknął drzwi i wyszedł z domu. Kajtek jest pilnowany przez 24/7 :D
7. W dzieciństwie kiedy nie miałam jeszcze kota, to hodowałam gryzonie i zostało mi to do dzisiaj xD Zaczęło się od jakichś 10 myszek, później było z 20 chomików i teraz jest królik, ale kiedyś na pewno wrócę do tych małych "robaczków" :D
8. Jednym z moich największych marzeń jest to aby w przyszłości zostać prawnikiem, dlatego też od października zaczynam studnia prawnicze ; )
9 .W przyszłości planuję zacząć jeszcze jeden kierunek,kryminologie.
10. Może uznacie mnie za człowieka nienormalnego, ale bardzo , a to bardzo chciałabym na żywo zobaczyć sekcję zwłok xD
11. W dzieciństwie nie chciałam być księżniczką ani nauczycielką, na początku chciałam zostać żołnierzem, potem patomorfologiem i później prawnikiem i  jak widać zostało mi już to do dzisiaj :)
12. Byłam chłopczycą , rzadko kiedy bawiłam się lalkami, zdecydowanie bardziej wolałam grać w piłę nożna i wspinać się po drzewach , dlatego też całe dzieciństwo byłam zawsze poobijana.
13. Nie chodziłam do przedszkola, poszłam jeden dzień i przez całe 8 godzin które tam spędziłam jedynie niemiłosiernie unosiłam się płaczem xD I podejrzewam że nawet jeżeli mam zaprowadziłaby mnie tam drugiego dnia to chyba by mnie odesłali z kwitkiem xD
14. Niczego w nie boję się tak bardzo jak węży, w życiu nie widziałam węża na żywo, nawet w sklepie zoologicznym i nie wiem jaka była by moja reakcja, jak widzę je nawet w telewizji to dostaję gęsią skórkę i aż ze stresu ściska mnie w gardle ... grrr
15. Jestem straszną hipochondryczką, potrafię obejrzeć jeden odcinek jakiegokolwiek serialu o tematyce medycznej i przez najbliższy tydzień pojawia się u mnie mnóstwo objawów które określają tą chorobę.
16. Jestem wielką fanką koszykówki, Energa Czarni Słupsk, to moja drużyna od zawsze i na zawsze.
17. Jestem tolerancyjną osobą i nie ma dla mnie podziałów że ktoś jest taki to może to a drugi tego nie może.
18. W moim świecie nie ma czegoś takiego jak temat tabu, mogę bez wahania rozmawiać o wszystkim.
19. Jak nie wyjdzie mi kariera prawnicza to chciałabym zostać politykiem, rozważałam nawet to aby iść na politologię jednakże po tym kierunku mam raczej ograniczone pole manewru.
20. O ile czasy podstawówki i i gimnazjum wspominam tak sobie to liceum było najlepszy jak do tej pory okresem w moim życiu, spędziłam tam 3 wspaniałe lata!
21. Bardzo, a to bardzo kręcą mnie starsi mężczyźni, nie wiem dlaczego tak jest, ale statystyczny dwudziesto paro latek w ogóle nie spełnia moich wymagań : ( Niestety,ale wygląd jak justin bieber i wychowywanie się na muzyce typu one direction, grzywki na bok , kolorowe koszule w kratę i nogi chudsze od niejednej dziewczyny są po prostu gwoździem do trumny. DZIEWCZYNY , GDZIE SIĘ PODZIEWAJĄ PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI?!
22. Mam wielką słabość do mężczyzny w garniturze , w okularach i tych z motocyklami.
23. Muzyka bardzo mnie relaksuję, nie mam raczej okrojonego stylu muzycznego, bo jak jadę samochodem lubię posłuchać w radiu wielu nowinek, jednak gdy potrzebuję totalnego "wyciszenia" to uwielbiam puścić sobie coś cięższego, jakiś heavy metal czy też mocniejszy rock. Lubię też muzykę klasyczną i tą nieco starszą.
24. Żałuję że nie urodziłam się wcześniej i nie miałam okazji być na koncercie Michaela Jackosna, bo nawet gdy oglądam je na youtubie to mam gęsią skórkę i często płacze, a co by to dopiero było na żywo!?
25. Rodzina w moim odgrywa bardzo dużo rolę.
26. Mama jest moją najlepszą przyjaciółką.
27. Po mimo tego że marzę o tym aby otoczenie w którym żyję było sterylnie czyste to często tworzy mi się bałagan ;(
28. Mam bardzo dobrą pamięć, szczególnie do wydarzań, doskonale pamięta co robiłam np. w swoje urodziny kilka lat temu, a z przeciągu ostatniego roku mogłabym bez problemu przypomnieć sobie praktycznie każdy dzień ;)
29. Marzę o tym aby moje własne mieszkanie było nie duże, znajdowało się na ostatnim pietrze budynku w centrum dużego miasta i obowiązkowo musi być taras i garderoba :)
30. Nigdy w życiu nie chciałabym być zależna finansowo od partnera.
31. Nie umiem gotować i to nie jest tak że coś tam umiem, nic kompletnie nic, zero. Potrafię spalić jajecznicę i makaron który gotuje się w wodzie. Nie umiem nic przyprawić kompletnie nie mam do tego drygu ; (
32. Nigdy nie chciałabym być również kurą domową, chyba nie znosiłabym tego jeżeli musiałabym porzucić pracę i zająć się domem i dziećmi.
33. Bardzo boje się wody, unikam basenów i innych tego typu rzeczy i nawet jak biorę prysznic to wpadam w lekko panikę gdy naleje mi się do buzi więcej wody *-* , jednakże bardzo chciałabym przejechać się mega szybko na bananie i skuterze wodnym.
34. Jak miałam jakieś 5 lat to pamiętam że oglądałam jakiś film o pożarze i od tamtego czasu przez kilka dobrych tygodni co wieczór pakowałam w plecaki rzeczy które wtedy były dla mnie ważne i spały razem ze mną xD
35. Nie umiem ani ustać ani usiedzieć w miejscu. Zawsze muszę coś robić albo, kręcę nogą , albo coś robię rękoma...ZAWSZE!
36. Kocham spać, bez problemu przespałabym 24 godzin i nie ma takiej niemożliwość że obudzi mnie jakaś kosiarka , wiertarka, a co dopiero jeden budzik xD
37. Płaczę na 3/4 filmów jakie oglądam, jak bardzo mnie wzruszy to po obejrzeniu zdarza sie że dochodzę do siebie przez kilkanaście dobrych minut.
38. Jestem strasznie sentymentalna i bardzo łatwo przywiązuje się do zarówno do ludzi jak i do rzeczy.
39. Nie przepadam za chodzeniem na imprezy do klubów,  nie lubię tego ścisku i masy dziewczyn które naiwnie myślą że odnajdą tam miłość swojego życia,a jak już idę to najwyżej z grupą przyjaciół, jednak wtedy wybieramy coś bardziej ustronnego , jakiś pub lub coś w tym stylu ;)
40. Lubie mieć wszystko z góry zaplanowane, nie lubię robić niczego na tak zwanym spontanie, dlatego też nie jestem raczej osobą szalona.
41. Pomimo tego marzę o tym aby skoczyć ze spadochronu ;)
42. W niedalekiej przyszłości planuję zrobić prawo jazdy na motor.
43. Nie cierpię 'typowego polaka' który tylko i wyłącznie narzeka na to jak mu ciężko i jak to beznadziejnie żyje mu się w naszym kraju, ja kocham Polskę i nie wyobrażam sobie tego abym musiała się stąd wyprowadzić na dużej ;(
44. Często miewam bardzo realne sny, i rano muszę chwilę zastanowić się czy to na prawdę się wydarzyło czy to jednak był sen ;)
45. W życiu nie próbowałam papierosa i nie mam takiego zamiaru.
46. Pomimo tego, że nie jestem jakąś wielką podróżniczką to jakoś nie dociera do mnie myśl że w przyszłości mogła bym nie zobaczyć muru chińskiego, rafy koralowej czy też time square, wiem że może wydawać sie to irracjonalne, ale moim zdaniem żeby zwiedzić cały świat nie trzeba mieć milionów, wystarczy pozytywne nastawiania i ludzie którzy chcą tego równie bardzo jak ty.
47. Mam bardzo specyficzne poczucie humoru, bawią mnie rzeczy na które normalny człowiek nie zwraca uwagi,  dostaję ataku śmiechu jak np. ktoś się wywali, albo potknie czy też przejęzyczy o tak wtedy dochodzi do prawdziwych ataków śmiechu : )
48. Gadam, całe życie gadam. Buzia mi się nie zamyka, rozmawiam z ludźmi, z moim kotem i oczywście sama ze sobą. 
49. Z przykrością stwierdzam że jestem uzależniona od facebooka.
50. Bardzo rzadko potrafię zaufać komuś w 100%, swoich prawdziwych przyjaciół mogłabym policzyć na palcach jednej ręki ;)

Mam nadzieję że przetrwałyście do końca! ;* Taguję wszystkich, róbicie szybciutko i dawajcie mi znać , z chęcią poczytam! :*

Buziaczki, Aleks :*

niedziela, 11 sierpnia 2013

Klasyka + złoto.

Hej Kochani ;* Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym strojem dnia :) Jak zawsze nic nadzwyczajnego, prosty codzienny i wygodny :)  Jako że pogoda troszkę się pogorszyła , to wybierając strój można myśleć o czymś więcej aniżeli o tym , żeby się nie rozpłynąć . Dzisiaj postawiłam na klasykę , połączenie czerni z bielą , czyli czarne klasyczne rurki i biała koszula w czarne czaszki . I do tego dodatki w postaci złotej biżuterii. Uwielbiam takie połączenia i to właśnie w nich najlepiej się czuje. Może wydawać się troszkę nudnie i bez szału, no ale co ja na to poradzę , że nie chodzę w bardziej "ekstremalnych" strojach. Więc jeżeli śledzicie mnie już od jakiegoś czasu to doskonale wiecie , że w mojej szafie te kolory zdecydowanie dominują i już nawet nie próbuję z tym walczyć ; ) No ale mam nadzieję , że się podoba :)



koszula - reserved % / spodnie - cubus / buty - zara / torba - zara / łańcuch - mohito % /  
zegarek - gift / pierścionek - sh / okulary - primark

Buziaki, Aleks :*

piątek, 9 sierpnia 2013

Projekt denko - zużycia lipcowe cz.I


Hej Kochani! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejnym projektem denko, tym razem moje lipcowe zużycia. Nawet nie macie pojęcia w jakim szoku byłam gdy zajrzałam do mojej "deknowej siatki" a tam tyyle produktów! Nie wiem co ostatnio się u mnie dzieje, ale wszystko mi się kończy ;) No ale nic , dzięki temu mogę przychodzić do Was z kolejnymi notkami tego typu.


  • W tym miesiącu było bardzo mało kolorówki, jedynie dwie rzeczy, pierwszą z nich jest podkład maxfactor facefinity  , którego dokładniejszą recenzję znajdziecie TUTAJ. Po zużyciu całej buteleczki, mogę powiedzieć że ogólnie produkt bardzo przypadł mi do gustu , no może jedynym minusem są kolory, bo najjaśniejszy jaki u nas jest dostępny w rzeczywistości nie jest aż tak jasny :) Pomimo tego kiedyś może jeszcze do niego powrócę.
  • Kolejną rzeczą jest korektor rimmel match perfection, powiem szczerze , że miałam do niego lekki sentyment , bo był on jednym z moich pierwszych korektorów :) Używałam go baardzo długo, co świadczy o tym ,że był niesamowicie wydajny. Ja mam dużo problem z cieniami pod oczami więc u mnie nie sprawdzał się w 100% , zdecydowanie potrzebuję większego krycia. Ale do rozświetlenia idealnie się sprawdza , więc jeśli nie miałyście z nim jeszcze styczności to warto przetestować ;-)

  • Nawilżająco matujący krem z ziaji , mój ulubieniec! Idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Właśnie zużywam drugie opakowanie i wiem że nie jest ono ostatnie. Krem świetnie się wchłania i idealnie współpracuje chyba z każdym podkładem. Nic się nie roluje, ani nie schodzi nieestetycznymi płatami :-) Twarz po nim jest rzeczywiście nawilżona , ale i lekko zmatowiona. Pomimo tego, że krem jest przeznaczony dla osób 25+ to lekki skład sprawia , że może stosować go praktycznie każdy.
  • Krem z loreala przeciwko zaskrónikom, ostatni przeżywał swoją drugą młodość ;) Kiedyś namiętnie go używałam, ale jakoś później o nim zapomniałam. Był w porządku, może nie robił nic szałowego, ale powiem szczerze że fajnie się sprawdzam na noc nakładany w większych ilościach, rano buzia była gładziutka i nawilżona ;) 


  •  Morelowy peeling z sorayi , niestety nie mam pojęcia jak to się odmienia xD  , no ale w każdym razie produkt jest na prawdę godny polecenia. Teraz szukam jakiegoś innego fajnego peelingu, ale jak nic się u mnie nie sprawdzi to na pewno wrócę do niego ;) Fajnie ścierał, może nie była to żadna tarka, ale to co miał zetrzeć to starł ; )
  • Złuszczający  żel do mycia twarzy z clean&clear, początki były trudne, troszkę mnie uczulił i później stał sobie i stał. Aż ostatnio postanowiłam , że w końcu muszę go zużyć, i powiem Wam że złuszczającym żelem to on na pewno nie był, myjący , oczyszczając to już bardziej, jednakże zużyłam go bo musiałam , raczej już do niego nie powrócę ;-)


  • Płyn micelarny z loreala, aktualnie ulubiony! Najlepszy jaki stosowałam , zaraz po biothermie. Aktualnie w naturze znajdziecie do za ok  11zł więc jeżeli jeszcze nie miałyście z nim styczności to na prawdę warto wypróbować! Świetnie zmywa chyba każdy makijaż! Nawet mega czarna kreska nie jest dla niego problemem. Nie podrażnia skory i nie piecze. Jak najbardziej polecam!
  • Kokosowy krem do rąk z ziaji, mam z nim na prawdę miłe wspomnienia :) I gdy zużyję te co aktualnie używam na pewno za jakiś czas ponownie go kupię. Fajnie nawilżał , ręce były gładkie i miłe w dotyku. Kosztuje grosze, a jest lepszy niż inne górno półkowe produkty ;) 


  • I na koniec czas na słynny kosmetyka z la roche posay , effaclar k. Jak widać używałam tylko próbkę , ale wydaje mi się że już wyrobiłam sobie zdanie na jego temat ;) Jak dla mnie był na prawdę dobry, początkowo nie wierzyłam że jeden krem może pozbawić nas potwornego problemu. I tak po kilku zastosowaniach zauważyłam , że pryszcze i zaskórniki na mojej brodzi zaczęły znikać ; ) I gdy tylko wykończyłam tą próbeczkę to postanowiłam , że kupię pełnowymiarowe opakowanie, ale o tym napiszę za jakiś czas :)  

No na dzisiaj to by było na tyle ;) Za kilka dni pojawię się na pewno z drugą częścią. używałyście któryś z tych produktów? Sprawdziły się u Was? 

Buziaki, Aleks :*

środa, 7 sierpnia 2013

Kocham czerń :)

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę ze strojem dnia :) Nic nadzwyczajnego, taki prosty, codzienny. No ale mamy lato, wakacje,a wtedy to narzucam na sobie to w czym mi jest wygodnie a nie to w czym wyglądam ;) Dzisiaj również debiut miała bluzka, która kupiłam ostatnio w ny jeszcze na wyprzedażach :) Kosztowała 39zł i urzekły mnie totalnie te koraliki przy kołnierzyku. Z tyłu bluzka ma również takie rozcięcie , czy coś , ale niestety tego nie dałam rady sama sfotografować. Swoją drogą muszę w końcu zainwestować w statyw , bo ja już się wyprowadzę to zdjęcia stroi dnia będą jedynie w postaci "samojebek" w lustrze :D No ale cóż, jeżeli macie ochotę to na pewno będę wstawiała je częściej. Debiutuje dziś również moja nowa torebka którą dorwałam ostatnio w sh, szukałam już od dłuższego czasu jakiejś małej na ramie, bo nie zawsze mam ochotę na dźwiganie wielkich toreb ;)


koszula - new yorker % / spodnie - bershka / torba - sh / buty - h&m / zegarek - casio / pierścionki - gift,h&m / bransoletka - @

Buziaki, Aleks :*

wtorek, 6 sierpnia 2013

Haul kosmetyczny.



  • Pierwszą rzeczą jest żel pod prysznic z sephory, dostałam go w prezencie podczas zakupu naked. Powiem szczerze,że była lekko zdziwiona, bo zazwyczaj na kilku próbka się kończyło, a teraz coś takiego. No ale wracając do żel, sam w sobie jest na prawdę bardzo przyjemny, zapach troszkę męski, a ja takie uwielbiam!
  • Krem bioliq kupiłam przypadkiem podczas zakupów w aptece, stał sobie na półce z promocjami tuż przy kasie, niska cena mnie skusiła, zobaczymy co to będzie. Początkowo myślałam, że może tańszy odpowiednik effaklarkduo, ale tego jeszcze nie wiem ;) Po testuję troszkę i na pewno zrobię Wam jakieś porównanie jak tylko będziecie chciały.
  • Lakier z isany zakupiłam przypadkiem,  szukałam czegoś na szybko, a ten jest aktualnie za 3,99 w rossmannie , wzięłam chyba jeden z najsilniejszych, tak mi się przynajmniej wydaje. Jeżeli szukacie czegoś lekkiego, co nie zrobi wam hełmu na głowie to to może się u Was sprawdzić.
  • Szampon z dove używam już od dłuższego czasu, jeden z moich ulubionych szamponów i zawsze do niego wracam.
  • Żel do golenia z isany to już u mnie klasy, ulubieniec życia :D Kupuję go zawsze, teraz w rossmannie jest w promocji za 6,99 , więc muszę jeszcze zapas zrobić ;-D
  • Saszetka peelingu z perfecty, kiedyś go używałam i się sprawdził. Saszetkę kupiłam chyba po 1,29 w biedronce , bo potrzebowałam czegoś na szybko. Jeden z lepszych jakie używałam, może nie ideał, ale warto wypróbować.
  • Olejek pod prysznic z isany kupiłam całkiem przypadkiem, był akurat na promocji za jakieś 4 zł? I pomyślałam, że skoro inne produkty tej firmy tak lubię to warto spróbować coś nowego. I powiem Wam ,że się nie pomyliłam. Użyłam go dopiero ze dwa razy? Ale mogę powiedzieć , że świetnie się sprawdza do golenia, nóżki są gładziutkie mmm , bardzo fajnie nawilża nasze ciało :)
  • Kolejna oliwka , to słynna oliwka z bambino kupiłam ją w biedronce za jakieś 4 , 5 zł? Początkowo planowałam olejować nią włosy , ale jeszcze jak widać się nie zabrałam, poczekam jak będzie troszkę zimniej, bo te upały nie sprzyjają jednak temu , abym siedziała pół dnia w ręczniku na głowie xD 
  • Dezodorant z nivea, produkt jak każdy inny, ja w zasadzie w tej kategorii nie jestem jakaś mega wymagająca , jak dla mnie każdy działa podobnie :) Zawsze używałam tych z dove, ale tym razem postanowiłam spróbować coś innego i padło na to :) 
  • Ziaja bloker, kupiłam pod wpływem pozytywnych recenzji, zawsze chciałam wypróbować. W zasadzie nie mam jakiś dużych problemów z poceniem się, ale wiadomo jak to bywa latem , jest to chyba najlepsza okazja na testowanie takich produktów : )
  • Moje kolejne opakowanie kremu matująco nawilżającego z ziaji, jak dla mnie jest świetny! Idealnie sprawdza się zarówno jako zwykły krem na dzień, ale i też pod makijaż. Nic się nie roluje, współgra z wszystkimi podkładami jakimi go używałam.
  •  Jak zapewne dobrze wiecie, od dawien dawna używałam słynny tonik ogórkowy z ziaji, zużyłam na prawdę wiele opakowań i zawsze dobrze mi służył :) Ale tym razem skusiłam się na tonik antybakteryjny, mamy lato , a jak to latem bywa są dni w których nie chce nam się totalnie malować. A że ja mam kilka nie fajnych przyjaciół na brodzie to mam nadzieję że dzięki niemu pozbędę się ich :) 
  •  Na plastry do debilacji sensual miałam ochotę już od dłuższego czasu, ostatnio były w rossmannie na promocji więc pomyślałam, że to dobra okazja, aby je przetestować. Jak na razie użyłam je dopiero raz i jest ok, ale za mało żeby powiedzieć coś więcej. 
  •   W tym miesiącu kolorówki było bardzo mało. W końcu skusiłam się na jakiś róż z mac'a, postawiłam na słynny kolor harmony , który stosuję jako bronzer. Używam już od jakiegoś czasu, ale niedługo na pewno na piszę o nim coś więcej, bo na prawdę jest godny uwagi :) 
  •   Paletka Naked2 to prezent urodzinowy , o którym więcej możecie przeczytać TUTAJ. 
  •  O zestawie z Benefitu również już pisałam, wszytsko znajdziecie TUTAJ.

I to by było na tyle, nie ma tego jakoś szaleńczo dużo, po prostu ostatnio było spore denko więc trzeba było uzupełnić zapasy :) Używałyście któryś z tych produktów? Z chęcią przeczytam co o nich sądzicie!



Buziaki, Aleks :* 

niedziela, 4 sierpnia 2013

Moje małe królestwo.

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z mim małym królestwem, czyli z tak zwanym room tourem :D Już od pewnego czasu dużo osób prosiło mi aby pokazała troszkę więcej mojego pokoju. I proszę w końcu zebrałam się do zrobienia zdjęć! Co prawda nie oddają one takiego uroku jak jest na żywo, ani też tego co oddałby film, no ale cóż, musimy zadowolić się tym co mamy :) Ja widać w moim pokoju przeważają głównie trzy kolory, biel , i to chyba w największym stopniu, bo białe są  trzy ściany, oraz wszystkie meble które pochodzą z IKEI :) Czerwony, czyli dodatki takie jak dywanik i łóżko, które również jest z IKEI, oraz różowy , czyli kolor jednej ściany i niektóre dodatki :) Mój pokój wygląda tak już od ponad dwóch lat? Na początku kompletnie nie miałam pojęcia co chcę zrobić, było tysiące koncepcji. I w końcu uparta ja postanowiłam, że muszę ściągną meble z ikei , która jest od mojego miasta jakieś 150km, łatwo nie było,ale jak widać w końcu się udało :) Początkowo wszystkie ściany miały być białe, ale później pomyślałam , że wszystkie białe ściany i białe meble to jednak troszkę za biało :) I tak w końcu zdecydowałam się na to , aby jedną pomalować na pudrowy róż. Teraz z biegiem czasu wiem, żę to był świetny pomysł! : ) Pokój również nie jest jakoś nadzwyczajnie posprzątany, wszystko wygląda tak jak zazwyczaj, bo uważam, że nie ma sensu sterylnie go czyścić tylko po to, aby pokazać Wam jak to jest tu idealnie i czyściutko :D Mam nadzieję , że zdjęcia ukażą chociaż troszkę uroku : )


Moje wielkie łoże, po rozłożeniu zajmuje pół pokoju i spokojnie mieszczą się na nim trzy osoby, jest baardzo wygodne i mega mięciutkie , czyli dokładnie takie jakie uwielbiam! ; ) A po prawo, moje miejsce dowodzenia z którego najczęściej do Was piszę :)


Po drugiej stronie również znalazło się miejsce na moją ukochaną Audrey i Marylin :*


Moja "mała" szafa w którą już niestety zaczynam się pomału nie mieścić :( 
 

Moja półka na której w zasadzie jest wszystko i nic, a obok jest lustro w którym "robię" stroje dnia ; )


I tutaj zaczyna się moje małe królestwo, w dolnej części znajduje się moja cała biżuteria ...
 

... a  u góry na półce są kosmetyki ;)
 
Podsumowując, nie wiem jak Wam , ale mi bardzo podoba się mój pokój i uwielbiam w nim przebywać i na samą myśl o tym, że już niedługo  się wyprowadzam i będę musiała go zostawić robi mi się smutno ;( Ale pocieszam się tym, że za każdym razem jak będę przyjeżdżała do domu to będzie na mnie czekał :) 

Buziaki, Aleks :*

piątek, 2 sierpnia 2013

Mój codzienny letni makijaż.


Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z kosmetykami jakich używam w czasie ciepłych dni, o ile się w ogóle maluje :) Kilka osób prosiło mnie, abym przedstawiła Wam mój aktualny codzienny makijaż :) A jako, że ja ani żadną wizażystką, ani makijażystką nie jestem to nie przedstawię Wam tego jakoś wybitnie ,  No ale przechodząc do makijażu,oczywistą rzeczą jest , że stawiam w te dni na rozświetlenie.


  • Pędzle, te trzy są jednymi z moich ulubionych, eccotools do pudru, hakuro h13 do podkładu i h22 do rozświetlacza, wszystkie świetnie się sprawdzają, jakoś bardzo dobra w porównaniu do jakości :) 
  • Podróbka bb używana jest przeze mnie do podkładów i korektorów i powiem Wam, jeżeli ta sprawdza się tak dobrze, to nie wiem co by było gdybym używała oryginalnego :D
  • Moje dwa ulubione tusze, mimo tego , że można nimi uzyskać  naprawdę efekt sztucznych rzęs to jednak w ciepłe dni staram się postawić na efekt bardziej naturalny :) Cudeńko z benefitu i niepozornie wyglądający wibo są jak na razie moimi ulubieńcami.
  • Dwa produkty do brwi, w zasadzie to jeden bo pierwszy z nich to szczoteczka do przeczesywania z jakiegoś starego tuszu :) Oraz moja ulubiona kredka z catrice. Powiem Wam , że jak kiedyś uważałam , że kredka nie jest mi potrzebna tak teraz, nie wyobrażam sobie bez niej makijażu. Mogę nie użyć tuszu do rzęs , ale brwi muszą być podkreślone :) W najbliższym czasie planuję zakup farbki do brwi z MUFE, używał ktoś? :) 
  • Podkład, jeżeli mowa o rozświetleniu to wiadomą rzeczą jest , że sięgnę po rimmel wake me up, podkład pomimo tego , że jest rozświetlający to na prawdę bardzo fajnie kryje. Ogólnie jeden z moich ulubionych podkładów.
  • Róż do policzków z Mac'a w kolorze harmony. Ja używam tego produktu jako bronzera, ma na prawdę bardzo fajny kolorek , jest matowy i można stopniować intensywność. 
  • Transparentny puder z essence, nic nadzwyczajnego, używam go bo ma największe zużycie ze wszystkich moich pudrów i chcę się go po prostu jak najszybciej pozbyć :)
  • Rozświetlacz z the balm, mój ukochany! w życiu nie widziałam rozświetlacza który dawał by piękniejszy efekt, jest on lekko złotawy, i bardzo delikatny,  tworzy on piękną tafle na naszym policzku :)
  • Baza rozświetlając that gal z bemefitu, na początku powiem szczerze, myślałam że ona nic nie daje, jednakże gdy odpowiednia się do niej zabrałam i dobrałam do tego odpowiedni krem i podkład , efekt był zupełnie inny. Delikatne rozświetlenie, które prześlicznie wygląda wtedy gdy światło pada na naszą twarz.
  • Mój kultowy krem z ziaji, używam właśnie drugie opakowanie i jak na razie nie planuję zmieniać na nic innego.
  • Dwa korektory z bell, w zasadzie to żaden szał, używam po to aby zużyć. Kryją i trzymają się względnie  i raczej już do nich nie powrócę. 
  • Całość uzupełniam pomadką w kolorze nude, moja ulubiona ostatnimi czasy to w zasadzie pomadko błyszczyk z essence w kolorze 52 in the nude :)

No i to by było na tyle, tak przedstawia się mój makijaż. Jak widać rezygnuje aktualnie z róży i stawiam przede wszystkim na bronzer i rozświetlacz :)

Buziaki, Aleks :*