sobota, 17 sierpnia 2013

Projekt denko - zużycia lipcowe cz. II

 
Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z druga i ostatnią już częścią lipcowych zużyć! Tyle się tego nazbierało , że aż jestem w szoku : D I muszę Wam powiedzieć, że zdenkowana torebka już od nowa zaczyna się powolutku napełniać :D No dobra, bez zbędnej paplaniny przechodzimy do sedna :D


  • Szampon z tomotei dodający objętości, kupiłam go po wpływem impulsu, na gwałt potrzebowałam jakiegoś i akurat padło na ten. Bardzo przyjemny zapach, w biedronce kosztował ok 6 zł więc cena też jak najbardziej na plus,włosy były nawet ok, ale szału nie było. Zużyłam , tragedii nie było, więc nie jest źle, ale już raczej więcej nie kupię :)
  • Szampon z babydream, używany przeze mnie raczej do mycia pędzli, do włosów użyłam może ze dwa razy?  Pędzle świetnie się myje więc kupić do tego raczej na pewno kupię, włosy raczej się z nim nie polubiły więc w tej kwestii już raczej prób nie będzie :)


  •  Jeden z moich ulubionych kosmetyków do ciała, grejfrutowy balsam z joanny. Mój ulubieniec w upalne dni, może nie nawilża jakoś szałowo, ale o ile dobrze pamiętam był to jeden z moich pierwszych balsamów, więc sentyment pozostał. Na  pewno nie raz go jeszcze kupię, może nie teraz ale za rok na lato, pewnie tak ! ; )
  • Balsam z dove,bardzo fajny produkt. W zasadzie ja dla mnie praktycznie wszystkie kosmetyki dove są kultowe : ) Miło się używał, skóra była aksamitna i przyjemna w dotyku , czyli same plusy, może zapach nie powalał, bo był on raczej klasyczny, ale jeżeli napatoczy mi się jakiś przyjemny zapaszek to na pewno kupię i to nie raz!


  •  Próbka odżywki z nivea , kiedyś używałam już pełnowymiarowego opakowanie i muszę powiedzieć że mi pasowała. O ile się nie mylę odżywka jest uznana za kosmetyk wszech czasów i muszę powiedzieć , że wszystko w tej kwestii się zgadasz :) Kiedyś używałam ją namiętnie, ale chcę testowania nowości zwyciężyła. Włosy są po niej milutkie w dotyku i wcale się nie plączą i już chyba wiem co kupię jak wykończę swoje wszystkie zapasy.
  • Do szamponu miałam dwa podejścia, kiedyś używałam go solo i był nawet ok, ale szału nie było ;) Natomiast gdy powróciłam do niego w tym samym czasie co używałam odżywkę to wszystko się zmieniło.  Można by powiedzieć , że to dobry, ba nawet bardzo dobry duet. I kiedyś na pewno do niego również wrócę ; )


  • Peeling do stóp z bebeauty, kosztuje jakieś 2 może 3 złote więc cena jest niewątpliwie jednym z jego największych plusów. Co do samego produktu to jest nawet w porządku , tylko że peeling to troszkę za dużo powiedziane. Moje stopy nie są raczej w najlepszej kondycji, są raczej przesuszone i nie dość że potrzebuję nawilżenia to mam też ochotę na zdarcie nie potrzebnego naskórka. I aktualnie niestety peeling mnie nie zadowala, na początku było nawet ok, Ale jak na razie szukam czegoś mocniejszego, może coś polecacie? Kiedyś jeżeli moje stopy będą w lepszej kondycji to może do niego powrócę.
  •  Krem do stóp z AA, kiedyś bardzo lubiłam ten produkt i powiem Wam szczerze że później o nim najzwyczajniej w świecie zapomniałam i ostatnio wynalazłam to opakowanie w jednej z toreb xD I niestety nie zużyłam go do końca gdyż termin już się skończył, ale jeżeli kiedyś będę miała jeszcze okazja to może kupię go ponownie :-)


  • Scrub z farmony, produkt do którego mam bardzo wahane uczucia, niby wszytsko ok, prawdziwa tarka , a ja takie lubię najbardziej. Produkt jest też bardzo wydajny bo używałam go od kilku miesiący. No i niby wszytsko ok ,ale ten zapach. Tyle o ile używałam go zimą to teraz w upalne dnia, najzwyczajniej w świecie mnie mdlił xD Zużyłam do końca i teraz szukam produktu który również będzie tarą, ale będzie mniejszym śmierdziuszkiem ;) 
  • Odżywka do włosów z garniera, szczerze mogę powiedzieć że jest jedną z moich ulubionych! Aktualnie używam czegoś innego,ale do tej za jakiś czas na pewno wrócę! 4



  • Kultowy już żel z isany, nie mam pojęcia które to już opakowania. Ale średnio w miesiącu zużywam ze dwa? No ale za taką cenę to na prawdę , aż szkoda nie kupić. W łazience mam już kolejne opakowana i z wielką przyjemnością używam dalej i na pewno kupić ponownie.
  • Żel po prysznic z Nivea, przecudowna, kremowa konsystencja! Zaapach boski! Na prawdę chyba najwspanialszy jaki kiedykolwiek miałam : ) Kupiłam go w biedronce za jakieś 5 zł więc nie mam pojęcia jakie ceny są w innych drogeriach, ale jeżeli znajdę gdzieś za podobną to kupię na pewno!


Buziaczki, Aleks :*

7 komentarzy:

  1. u mnie w denkowym poście też pojawi się ten szampon z Timotei, dobrze ze dałam za niego 7zł bo tyłka nie urywa a dodatkowo moje włosy były bardziej przyklapnięte po nim niż bez niego :/

    OdpowiedzUsuń
  2. odżywkę z garnier bardzo lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. niezle denko :D

    Pozdrawiam i wolnej chwili zapraszam do mnie :D
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mi znowu ten szampon bardzo służy, włosy po nim mam puszyste,a le nie elektryzują się ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. musze wyprobowac te kosmetyki do stop z biedronki :) Szkoda że te marynarki z allegro masz takie duze rozmiary, bo chetnie bym je przygarnela :((( i buty :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wszystkich tych produktów używałam tylko żelu z Isany i zgadzam się, że za taką cenę, to aż zal nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń