środa, 4 września 2013

Ulubieńcy lata 2013!

Hej Kochani : * Dzisiaj przychodzę do Was  z moimi ulubieńcami lata! Co prawda kalendarzowe lato jeszcze trwa tak jak i moje wakacje, no ale nie oszukujmy się pogoda nie jest już taka jak np w lipcu ;)  chociaż słyszałam że temperatura ma być jeszcze troszkę lepsza, no ale zobaczymy co to będzie ; )




Moje włosy pokochały produkty z balea, co prawda używam ich dopiero od miesiąca , ale już wiem że to dopiero początek mojej przygody z nimi. Niestety mój ulubiony szampon z dove , jeżeli go dłużej używałam to tworzył mi lekki łupież. Natomiast balea oferuje nam taki przepiękny zapach , że aż banan się tworzy podczas ich używania. Włosy są mięciutkie, szampon świetnie oczyszcza , a odżywka wygładza, no bo czego chcieć więcej ; ) Balea również zdominowała moje kąpiele, żele pod prysznic są po prostu nieziemskie! Zapachy są tak cudne że mam je ochotę zjeść , a ten jest najpiękniejszy jaki kiedykolwiek miałam! Był też okres w którym musiałam peelingować skórę, a jako że nie miałam jakoś chęcią bawić się z tym wszystkim to postanowiłam wypróbować peeling myjący z joanny, czyli taki peeling i żel w jednym, produkt kosztuje ok 4 zł i jest na prawdę świetny! Ukochany płyn micelarny z loreal musiał się tutaj znaleźć jest on prawie że taki sam jak słynna biotherma , tylko że 3 x tańszy ; ) Latem nie przepadam również za balsamowaniem się , nie lubię tego kiedy na dworze jest 35 stopni ja się kąpie i balsam który na siebie nakładam najwyraźniej na świecie ze mnie spływa. Dlatego też postanowiłam wypróbować balsam pod prysznic o którym ostatnio było bardzo głośno. I powiem Wam że jest to na prawdę fajny gadżet! Może nie must have, ale jeżeli możemy ułatwiać sobie życie to czemu by nie ? : )



Mgiełka z Victory Secret była moim hitem ubiegłych wakacji, później odstawiłam ją na rzecz mocniejszych zapachów, jednak teraz powróciłam do niej na nowa. Napach ma prześliczny , idealnie wpisuje się on w moje gusta ; ) Może zapach nie jest jakiś nieziemsko trwały ale kilka godzin spokojnie wytrzyma. Sudocrem to mega tepy krem, który kupiłam z myślą o nawilżaniu stóp , jednak że nie sprawdził się on do tego totalnie. Jest to raczej produkt który ma za zadanie wysuszać, a niżeli nawilżać. Zaczęłam stosować go na pryszcze i mówię Wam to mój hit, najgorsze dla mnie były te niespodzianki który dopiero co wychodziły, teraz wystarczy że na noc posmaruje syfek, i rano jest już tak suchy że w ciągu dnia najzwyczajniej znika! Jedynym minusem jest konsystencja i to że to chyba w życiu nie wsiąka, rano budziłam się i jeżeli nie miałam tego na buzi to na pewno znalazło się troszkę na poduszce : ) Mój ukochany krem po makijaż czyli ziajka nazilżająco matująca, kosztuje mniej niż 10zł a jest jak dla mnie najlepszy! Kolejny krem, tylko ten używam zazwyczaj na noc, słynny la roche posay effaclark duo, od dawna chciałam go przetestować w końcu znalazłam go na promocji i nie żałuję! Jest na prawdę świetny, ale dokładniej napisze o nim za jakiś czas. I ostatnia już rzeczą 'pielęgnacyjną' jest woda termalna. Rzecz która jest po prostu nie zawodna w upalne dni! Świetnie odświeża, można ją stosować zarówno pod makijaż jak i na. Kiedyś myślałam sobie że to w sumie zwykła woda która kosztuje 15zł, teraz gdy używam ja od jakiegoś czasu moje zdanie zmieniło się o 180 stopni!


I na koniec kolorówka, nie ma tego aż tak dużo, długo starałam się wybrać podkład, ale po chwili doszłam do wniosku że w sumie nie było takiego jednego który używała bym notorycznie, raczej co dziennie stawiałam na coś innego :  ) Ale jak widać znalazło się kilka kosmetyków których używałam na prawdę często. Do łask powróciło pięć moich neutralnych cienie z inglota, moje naked jak na razie poszły w odstawkę , i na co dzień stosowałam inglota, którego swoją drogą bardzo lubię. Zdecydowanie jednym z moich ulubionych produktów był rozświetlacz z the balm, uwielbiam go , jest na prawdę świetny. Ma przepiękny kolor, który na twarzy daje taką gładką tafle, no mówię Wam coś pięknego, a latem do lekko opalonej skóry to po prostu miodzio ; ) Zestaw z elfa kupiłam już chyba w zeszłym roku i powiem Wam że mnie rozczarował, ciemny bronzer , jedynie róż taki sobie. Tego lata był to produkt który odkryłam na nowo! Na prawdę, do opalonej buzi bronzer sprawdzał się super, bardzo fajnie sprawdzał się do konturowania pomimo lekkich drobinek. Tylko trzeba z nim uważać bo nie jest to hoola i niestety możemy sobie nim zrobić krzywdę, ale po kilku użyciach już łatwo go rozpracować. Ze względu na wygodę , gdy podczas makijażu nie chciało mi się iść po inny róż używałam tego z duetu i powiem Wam że też był na prawdę fajny , zdecydowanie mniej napigmentowany niż bronzer więc można go używać już bez żadnych obaw. Drugim różem który w tym roku powrócił do łask jest róż z essence który pochodzi z limitki. Piękne trzy kolory , które można używać solo jak i pomieszane wszystkie razem : ) Kolejnym produktem który zaczęłam używać na nowo jest puder z synergen, leżał sobie , leżał i szczerze powiem że zapomniałam o nim, aż ostatnio potrzebowałam wrzucić coś do torebki co miało by gąbeczkę w komplecie i padło na niego. Szybko użyłam i byłam bardzo zadowolona z efektów. Ostatnią już rzeczą do twarzy jest baza rozświetlająca z benefitu, powiem Wam szczerze że na początki byłam sceptycznie do niej nastawiona. Ale gdy zaczęłam jej używać po podkłady, a w szczególności z podkładem z la roche-posay byłam mega pozytywnie zaskoczona.  Buzia pomimo tak ciężkiego podkładu była pięknie rozświetlona i wygładzona!  Na ustach w te wakacje dominowały produkty przede wszystkim nawilżające, mocniejszy lip butter z revlonu , oraz delikatniejsza na co dzień pomadka z essence.

No i Kochani to by było na tyle. Jakich produktów Wy używałyście najczęściej latem? 
Buziaki, Aleks : *

6 komentarzy:

  1. swietne kosmetyki, nie mialam zadnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. musze wyprobowac ta niveepod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie muszę spróbować tych cieni. Wszędzie takich szukałam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie są piękne! Zawsze mi się podobały ingloty ale jakoś nigdy nic nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Balea króluje:) prosiłabym notkę z Twoimi cieniami z Inglota:) chyba, że już była a ślepa jestem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jeszcze nie było, ale na pewno za jakiś czas zrobię : )

      Usuń