wtorek, 29 października 2013

Jesienne uzupełnianie garderoby ....

... czyli najprościej mówić zaaaaakupy! Chyba nie znam nikogo, kto nie lubił by zakupów! Nie mówię tutaj oczywiście o samym procesie, bo czasami bywa na prawdę męczący, ale o efekcie końcowym! Nie wiem czy też tak macie, że praktycznie co tydzień uświadamiacie sobie że czegoś Wam brakuje? A to ciepłej jesiennej kurtki, butów czy też nowej torebki idealnej na ta porę roku. Wiadomo w trakcie oczywiście napotykamy mnóstwo świetnych rzeczy które niby są nam niezbędne do życia : ) Ja starałam się oczywiście ograniczać , bo inaczej wróciła bym do domu z 20 reklamówkami,a mój portfel cierpiał by przez kilka miesięcy  : )


Marynarki, coś co kocham niezmierni. To już chyba uzależnienie, no ale co zrobić : ) Pierwsza narzutko-marynarka pochodzi z h&m i podobała mi się już prawdę mówiąc od dłuższego czasu, a to że ostatnio znalazłam ją na % za 60zł to tylko pretekst do tego aby ją kupić : ) Kolejna pochodzi z reserved'u i jestem w niej zaaakochana *-* ! Niby taka prosta, ale ta pantera tworzy cały strój, znalazłam ją również na % i była przeceniona z  189 na 149 , co i ta jest dużo, ale niestety nie mogłam jej tam zostawić! :D

W new yorkerze, czyli sklepie który nie doceniam znalazłam coś w stylu tuniko-bluzy. Prosta czarna ze skórzanym przodem, idealna na jesień choćby np do legginsów. I uwaga uwaga, hitem jest to że kosztowała tylko i wyłącznie niecałe 20zł. Kolejna marynarka to taki mój najnowszy łup z sh, jest na prawdę świetna, ale niestety na zdjęciu nie prezentuje się tak super. Granat ze złotem to coś co idealnie wpisuje się w moje klimaty : ) A jej koszt tylko i wyłącznie 5 zł.


Buty, czyli coś co był moim głównym celem tej wyprawy. Przymierzyłam masę par i na prawdę zawsze coś mi nie pasowało. W h&m znalazłam proste nie za drogie botki ze złotymi akcentami. Jak na razie super mi się noszą i z wieloma rzeczami wyglądają na prawdę bardzo fajnie. Kosztowały 199zł  :)


I ostatnią już rzeczą jest kooolejna torba! Uwielbiam torby i zakup każdej nowej sprawia mi nie mała przyjemność. Ta pochodzi z zary , w sumie tak jak większość moich torebek, uwielbiam je tam kupować, zawsze znajdzie się taka co by mi pasował. Ta akurat jak na zarę była na prawdę nie droga, bo kosztował tylko 169zł , a wydaje mi się że to połączenie czerni z burgundem będzie idealne na jesień i nie tylko ; )

A więc tak przedstawiają się moje najnowsze zakupy.
 A Wam co ostatnio ciekawego udało się kupić?

Buziaki, Aleks : *

piątek, 25 października 2013

Kultowa krata!

Hej Kochani ; * Po woli wracam do Was ze strojami dnia, mam nadzieję że odpowiadają Wam takie. Dzisiaj taki strój idealnie nadający się na ostatnie podrygi takiej cieplejszej jesieni ; ) Moja ulubiona ostatnimi czasy koszula w kratę! Bardzo długo szukałam takiej , która by mi pasowała i w końcu ostatnio w c&a taką znalazłam. Noszą ją bardzo często co oznacza że jest na prawdę świetna. Do tego standardowo moja poczciwa ramoneska i czarne rurki. Postawiłam również na szare dodatki w postaci niewielkiej torebki , butów i komina, oraz srebrna biżuteria : )



koszula - c&a / kurtka - reserved / spodnie - h&m / buty - stradivarius / komin - h&m / torba - primark / zegarek - casio / bransoletka - h&m
Lubicie takie codzienne stroje dnia? :>

Buziaki, Aleks : *

poniedziałek, 21 października 2013

Nowości kosmetyczne wrześnień/październik 2013.

Hej Kochani, w ten jakże cudowny poniedziałkowy poranek przychodzę do Was z moimi ostatnimi kosmetycznymi nowościami, nie nazbierało się tego dużo , pomimo tego że są to zakupy prawie z dwóch miesięcy.


Zacznę od gratisów, na otwarciu nowego rossmana w moim mieście rozdawane były gazety rosmanowskie, a w środku masa gratisów, choćby min takie jak pokaźne próbki balsamów pod prysznic z nivea. Ja miałam już pełnowymiarowy produkt i bardzo polubiłam się z tym wynalazkiem. Chyba każda z nas marzy o długich i pięknych rzęsach, ja od dłuższego czasu poważnie zastanawiam się na przedłużeniem rzęs, ale troszkę się obawiam że to co zostanie po moich rzęsach będzie nie za ciekawe. Dlatego też szukając sposobu na piękne rzęsy postanowiłam wypróbować rozsławiony przez wiele osób olej rycynowy. Na razie nie mogę się zebrać, ale jak zacznę kurację i będą jakieś efekty to na pewno dam Wam znać! Produkty z balei kusiły mnie już od dłuższego czasu i gdy dowiedziałam się że mam je w zasadzie na wyciągnięcie ręki postanowiłam testować! Tym razem skusiłam się na kolejny żel po prysznic i dwa szampony, standardowo zapachy produktów są po prostu nieziemskie! Moim odkryciem roku, o ile nie życia jest zdecydowanie Aqua Brow MUFE , czyli rozsławiona w blogosferze farbka do brwi. Nawet nie macie pojęcia co ona potrafi zrobić z brwiami, efekt jak z najlepszych magazynów! Cudo! Na pewno będą pytania , dlatego od razu mówię że mam kolor nr 30. Do kompletu dokupiłam również pędzelek z sephory który jest przeznaczony do eyelinera, lecz idealnie sprawdza się również do brwi.


Lakiery z nivea są zdecydowanie moimi ulubieńcami, tym razem zdecydowałam się jednak na coś mocniejszego , czyli ultra strong, jest ok ale czy to takie strong to nie powiedziała bym. Mimo to i tak go lubię : ) Dezodorant to rzecz oczywista, ten oczarował mnie swoim zapachem który nie przypomina wcale dezodorantowego zapachu. Jest wyczuwalny przez długi czas  i w pewnym stopniu może przypominać taką leciutką mgiełkę. Wielka butla płyny micelarnego z biedronki, czyli coś co kupili wszyscy z blogosfery : )

Ostatnimi czasy prowadzę walkę z pryszczami. To co się dzieje aktualnie na mojej buzi to jakaś masakra, chwytam się wszystkiego czego tylko mogę. Słyszałam dużo dobrych rzeczy o serum antybakteryjnym, siarkowa moc. Kurację dopiero zaczynam, ale jak będą jakieś powalające efekty to na pewno się z Wami nimi podzielę. Cukrowy peeling z perfecty o cudownym czekoladowo kokosowym zapachu! Przyznam się szczerze , że pomimo tego że jest o nich głośno już od dawien dawna to ja skusiłam się na niego dopiero teraz. Do tej pory używałam zawsze peelingów solnych , więc zobaczymy jak sprawdzi się ten.

Jak już wspominałam walczę z pryszczami! Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami postanowiłam zaryzykować i skusiłam się na tonik złuszczający z clinique, nie jest to produkt tani po za  200ml w sephorze płacimy 75zł. Oczywiście opłaca się kupić większe opakowanie, jednakże nie chciałam ryzykować bo nie wiadomo czy i u mnie sprawdzi się ten produkt. Ostatnią już rzeczą jest różo bronzer dallas z benefitu. Ja jak zapewne już wiecie uwielbiam te pudełeczka z benefitu. Mam już trzy i to dopiero początek, ten tak jak wszystkie inne ma piękny niespotykany kolor, świetną pigmentacje i fantastyczną trwałość. 

Kochani to by było na tyle, miałyście któryś z tych produktów?

SPRZEDAJĘ!

Buziaki, Aleks : *

niedziela, 13 października 2013

Jesienny haul zakupowy!

Witajcie Kochani : * Wracam do Was po krótkiej przerwie! I prawdę powiedziawszy brakowało mi Was : * Dzisiaj przychodzę do Was z takim nie dużym haulem, jest on na prawdę już iście jesienny. Powoli wyciągam z dna szafy grube swetry , ciepłe kurtki i wielki kominy. Ale wiadomo jak to jest zawsze coś trzeba dokupić, bo albo to co było w zeszłym roku nam się znudziło, albo po prostu uległo zniszczeniu. Ja oczywiście jak co roku największy problem mam z kupnem butów, nie chodzi tutaj o to że nic mi się nie podoba, tylko po prostu na nic nie mogę się zdecydować. No ale jeszcze mam trochę czasu więc może w końcu coś idealnego wpadnie mi w oko ; ) 


Aktualnie w reserved jest promocja, wszystkie tiszert przecenione są na 14,90zł. A jako że ja miłośniczka stylu minimalistycznego na prawdę cierpię na brak takich basicowych koszulek w swojej garderobie postanowiłam kupić ze dwie. Pierwsza z nich cała biała jest z materiały lekko prześwitującego i ma urocze kamyczki na barkach i była przeceniona z 39,90 na 14,90 : ) Druga natomiast to jest już taki najprostszy na świecie tiszert z nadrukiem z przodu i ta akurat była przeceniona z 29,90 również na 14,90. Koszulek było na prawdę od groma , aż nie wiedziałam na co się zdecydować. Kto wie może jeszcze po jakąś wrócę, ale te moim zdaniem były zdecydowanie najlepsze ;  )


Kolejną rzeczą jest poszukiwana przeze mnie już od dawien dawna koszula w kratę. Na prawdę nawet nie macie pojęcia jak ciężko było mi taką znaleźć. Zawsze coś było z nią nie tak, albo źle leżała, albo materiał nie taki, albo kosmiczna cena. I ostatnio udało mi się znaleźć taką że prawie idealną w c&a. Powiem szczerze że jakoś do tej pory sklep nie należał do moich ulubionych, i w życiu nie pomyślałam że znajdę tam coś tak cudownego ; ) Koszula kosztuje 69zł, ale aktualnie w c&a jest -20% na cały asortyment, więc zapłaciłam coś ok 55 zł. Upatrzyłam sobie tam również świetną jeansową koszulę i chyba też po nią wrócę ;  )


Ostatnie dwa tygodnie stały pod znakiem "zakupowego szaleństwa" w wielu czasopismach mogliście znaleźć masę zniżek do sklepów, a w kilku nawet karty do h&m o wartości 20zł. Ja sama posiadałam 6 kart ;)  I chyba głównie dla tego skusiłam się na tą kurtkę, kosztowała ona pierwotnie 229zł a po użyciu 4 kart zapłaciłam 149zł czyli zniżka jak widać dość konkretna. Kurtka moim zdaniem jest świetna, taka całkowicie w moim stylu i na dodatek bardzo cieplutka! Granatowej w swojej kolekcji jeszcze nie miałam więc to był jeden z głównych argumentów ; ) 


Musiałam uzupełnić zapasy "spodniowe" i tak w sinsayu, czyli w sklepie który do tej pory uważałam za raczej taki w którym w życiu nic nie kupię znalazłam świetne dresy. Nie dość że są fajnie dopasowane, to na dodatek były tanie jak barszcz. Bo po zniżce z gazety zapłaciłam za nie 39zł czyli na prawdę nie wiele. Kolejnym plusem są wąski nogawki i zamki przy kostkach jako fajny gadżet ; ) Kolejną rzeczą są najzwyklejsze na świecie czarne rurki. Moje ulubione uległy zniszczeniu i musiałam na pocieszenie kupić sobie jakieś nowe. Jako że nie znalazłam nic co by mnie zadowoliło, postanowiłam pójść do cubusa i kupić takie same. Ich standardowe cena to 129 po 20% zniżce zapłaciłam coś w okolicach 100 zł : ) Ostatnią już taką rzeczą są legginsy, zawsze w h&m kupowałam te za 39zł i miałam ich już na prawdę nie zliczoną ilość. Jednakże teraz postanowiłam na jesień kupić te troszkę grubsze i te natomiast kosztowały już 59zł. Nic nadzwyczajnego standardowe leginsy których jedynym "gadżetem" jest złoty zamek przy kostce : )


Ostatnimi już rzeczami na jakie się zdecydowałam ostatnio, jest najzwyklejszy na świecie szary komin. Te z h&m lubię najbardziej, a że szarego jeszcze w swojej kolekcji nie miałam to był świetny pretekst aby go kupić. Jest masa kolorów i wrócę chyba po jeszcze jakiś. Kosztują 29zł i są na prawdę świetne ; ) Skusiłam się również na bransoletkę, bardzo chciałam taką w kolorze złotym ,ale niestety przeszukałam cały h&m i nie było ; ( Dlatego też postanowiłam kupić srebrną, kosztowała 14.90 więc cena na prawdę spoko : )

Kochane i to by było na tyle, a co Wy kupiliście ostatnimi czasy? 

Buziaki, Aleks : *