niedziela, 16 listopada 2014

Recenzja bronzera z My secret!

Witajcie Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją bronzera, mianowicie jest to produkt z my secret ,sun touch bronzing powder . Testuję go już od ponad miesiąca i wydaje mi się że wyrobiłam sobie o nim już ostateczne zdanie, także jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam dalej ;)



 Zacznę może od tego że produkt możecie kupić w każdej szafie My secret które znajdują się chyba tylko w naturze, czyli jeżeli w Waszym mieście jest natura to bez problemy możecie go tam kupić. Jego największy plus to zdecydowanie cena!  Ja kupiłam go na promocji za 6,99 zł , ale jego standardowa cena jest nie wiele większa bo wydaje mi się że chyba 11,99. Ja aplikuje go pędzlem hakuro h13 , ale wydaje mi się ze z każdym będzie dobrze współpracował. Następnie jego kolor, ja widzicie na zdjęciach jest to na prawdę neutralny brąz , zdecydowanie nie wpada on w pomarańcz. Jest delikatny także nawet osoba początkująca nie zrobi sobie nim krzywdy ,a jeżeli zależy Wam na mocniejszym zaznaczeniu to bez problemu możecie dozować kolor. Bardzo łatwo się rozciera , także nie mam mowy o plamach. A teraz kilka słów o trwałości, początkowo nie mogłam go rozgryźć bo były dni że wieczorem jeszcze miałam go na twarz, a były też takie że w ciągu dnia po prostu potrafił wyblaknąć, jedno teraz już wiem, że jeżeli użyje trwałego podkładu ( w stylu ELDW czy tez revlonu ) to będzie na mojej buzi aż do czasu zmycia makijażu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to że trochę się pyli , oraz do tandetnego plastikowego opakowania, ale to są zdecydowanie takie minusy który na pewno nie wpływają na jakoś produktu : )

Podsumowując, mam w swojej kolekcji kilka bronzerów z wyższej półki, między innymi, mac , benefit czy też inglot i powiem Wam szczerze że nie są one wcale o wiele lepsze od tego, zdecydowanie za bronzerem z my secret przemawia cena, jedynie trwałość mogła by byś troszkę lepsza, ale jak już wspomniała , jeżeli macie dobry podkład to nawet ten bronzer będzie Wam się trzymał cały dzień! Poniżej możecie zobaczyć jak produkt prezentuje się na buzi.




Miałyście, macie, a może się skusicie?

Buziaki, Aleks :*

sobota, 1 listopada 2014

Haul kostmetyczny! Jesień 2014!

Hej Kochani :* Przychodzę do Was dzisiaj z zakupami kosmetycznymi ostatnich no powiedzmy prawie dwóch miesięcy ;) Także jeżeli jesteście ciekawe co ostatnio udało mi się kupić, to zapraszam dalej. Oczywiście jeżeli macie jakichś z tych produktów to czekam na Wasze opinie! :*


Może zacznę od kolorówki, kupiłam masełko do ust z nivea , ja zdecydowałam się na borówkę, chociaż nie powiem że kokos tez mnie kusi :D Pamiętacie jak wstawiłam kiedyś swoją wish listę kostyczną? W tym miesiącu mogę odhaczyć z niej kolejne dwa produkty , mianowicie w końcu zdecydowałam się na paintopt z maca w kolorze painterly i powiem Wam że jest genialny, kosztuje 80zł więc sami oceńcie czy to dużo :) Kolejna rzecz to paletka z urban decay naked basics , juz od dawna miałam na nią wielkę ochotę ale zawsze coś stawało mi na drodze , ale w końcu ją mam , jest świetna i polecam każdemu, do co dziennego makijażu ideał! ; ) Kolejny produkt już nie z listy, chociaż jest moim ulubieńcem to rozświetlacz z maca w najpopularniejszym odcieniu soft and gentle! Cudo , moj ukochany rozświetlacz na równi z mary lou z the balm! Ostatni już produkt z maca to płyn do czyszczenia pędzli, miałam na niego ochotę już od dawna więc w końcu postanowiłam go przetestować ;) Kosztuje 50 zł więc w sumie nie tak dużo jak za taką butlę. Kupiłam dwa bronzery, pierwszy z nich to bronzer z mysecret który kosztował jakieś 7 zł , poleciła mi go kuzynka ; * więc musiałam przetestować i aktualnie używam tylko jego bo za jakiś czas planuję Wam o nim napisać co nie co ; ) I drugi to bardzo popularny ostatnimi czasy inglot 505, ten kosztuje juz 29 zł i jeżeli macie ochotę to możecie dokupić również kasetkę która o ile dobrze pamiętam kosztuje 14 zł. Kolejna rzecz która wskoczyła już na moją listę ulubieńców to eyeliner z sephory, świetny jest , jeżeli nie zawsze macie ochotę bawić się z tymi w żelu i chcecie szybko i bez problemu narysować kreskę to polecam! I ostatnia już rzecz to puder ryżowy z paese, polecała go Karolina ze Stylizacji takża jak spotkałam go za 29,90 to postanowiłam przetestować, używąłam go dopiero ze dwa razy także jeszcze nic Wam nie powiem:)


Kolejna rzecz to małe zakupy z golden rose, na poczatku chciałabym Wam pokazać pomadki, które chyba każdy zna, mianowicie velvet matte ! Są na prawdę genialne, kosztuje w okolicach 10 są i na prawdę każdy musi je przetestować, w ostatnim haulu pokazywałam Wam że kupiłam odcień 07 , tym razem zdecydowałam się na 26 , 20  , oraz 13 i od razu mówię że na tym na pewno się nie skończy : )
Skusiłam się też na dwie konturówki, niestety nie podam Wam teraz kolorów bo nie mam ich przy sobie, ale pierwsza to neonowy róż a druga nude która idalnie pasuje do pomadki w numerze 26 :) kosztują jakies 4 zł także na prawde warto przetestować ; )I na końcu błyszczyk który ostatnio używam non stopw odcieniu 104 , mam jeszcze ochotę na numerek 103 ale jak ostatnio byłam to niestety nie było :)


I na koniec pielęgnacja, w końcu udało mi się kupić nowość isany czyli szampon i odżywkę łudzące podobne do tych z balea , skusiłam się jeszcze na maskę, na razie jestem w fazie testów, ale powiem Wam że chyba jeszcze o nich usłyszycie u mnie na blogu. Kolejna rzecz to dwa wielkie żele z biedronki , jeden czekoladowy, drugi malinowo waniliowy , pachną cudnie także nie mogłam ich nie kupić. I jeszcze więcej żeli, również z biedronki kupiłam je podczas tej akcji -20% także kosztowały w granicach max 3 zł. Jak by bylo malo kupilam tez trzy zele z balea, tutaj są dwa bo biały był akurat w łazience i o nim zapomniałam ;) W koncu mam tez okazję przetestować balsam do ciała z vaseline , kusi mnie jeszcze ta wersja z atomizerem więc moze i za jakiś czas skusze się i na nią :) I ostatnie trzy produkty, ostatnio w TBS była promocja na masła, można było je kupić za 39 zł także świetna cena( w porównaniu oczywiście z tą oryginalną )  i ja skusiłam się na papaję , która jest nieziemska ♥ W koncu też zdecydowałam się na krem do rąk z l'occitane który co prawda kosztuje 29,90, ale jest na prawdę świetny i pachnie cudownie! Ostatnia już rzecz to krem pod oczy z rival de loop, kosztował jakieś 6 zł więc postanowiłam go przetestować ; )

A Wy co ostatnio kupiliście?

Buziaki, Aleks : *

wtorek, 28 października 2014

Zakupy z lumpka!

Hej Kochani :* Przychodzę do Was z dzisiaj z rzeczami które udało mi się kupić w ostatnim czasie w lumpeksie, sechond handzie czy jak to tam sobie wolicie :D Nie są to oczywiście jednorazowe zakupy aż tak dużego szczęścia nie mam, ale powiedzmy że zbiory z ostatniego miesiąca wakacji :D I w zasadzie to trochę żałuje że tak późno się za to zabrałam , bo jeżeli mieszkanie w Warszawie to wiecie że tutaj takich fajnych rzeczy w tak niskich cenach to raczej nie znajdziecie, ale jeżeli jestem tylko w domu i mam okazję to zawsze wybieram się na jakieś małe zakupy ; ) Postaram się Wam też mniej wiecej pisać co za ile kupiłam jeżeli będę pamiętała :) 


Dwie koszule, pierwsza mgiełka malinowo koralowa która na zdjęciu wyszła troszkę ciemniej niż w rzeczywistości jest ze złotymi guzikami, niestety nie pamiętam jaka firma , ale jakaś mniej znana i kosztowała mnie całe 3 złote, chyba zresztą jak większość rzeczy które Wam pokaże, bo niebieska koszula również kosztowała tyle samo jest z m&s i bardzo sie cieszę że udało mi się ją kupić bo już od dawana klasyczna niebieska koszula była na mojej liście : )



Jedna chyba z moich ulubionych łupów, czyli dwie bluzy! Pierwsza czarna, lekko oversizowa z napisem brooklyn , firma jakaś nieznana, kosztowała 4 zł, natomiast bordowa 2zł! Także ceny na prawdę świetne, zresztą tak samo jak i same bluzy ; )


Standardowo musiała pojawić się tutaj też tshirty, pierwszy overzizowy który kupiłam z myślą o lecie , nie wiem w sumie dlaczego, ale jakos kojarzy mi się z krótkimi spodenkami i japonkami latem hahah  , w sumie nie wiem czemu tak mam :D Cena 2 zł, i miętowa bluzka z falbanką, która kosztowała 3 zł


Kolejny tshirt, i to jest chyba moj najdroższy zakup ciuchowy z lumpa bo kosztował aż 10 zł ale jest mega w moim stylu więc musiała go kupić , po za tym jest z h&m ;) Kolejna rzecz to czarna taka ala dresowa ramoneska, która jest mega i standardowo kosztowała 3 zł :D 


I ostatnia już rzecz to mega wielki sweter! Z którego jestem mega zadowolona bo jak za 3 zł to jest na prawdę genialny ; ) Po za tym muszę wybrać się niedługo jeszcze raz w poszukiwaniu jakiś innych swetrów, bo powiem Wam że w lumpeksach można znaleźć na prawdę cudeńka :D 

Kochani i to by było na tyle, a Wam co ostatnio udało się kupić za grosze? 
Chodzicie w ogóle do sh? Dziewczyny z Warszawy możecie polecić mi jakieś fajne lumpeksy? : )

Buziaki, Aleks : *

środa, 10 września 2014

Ulubieńcy lata ♥

Witajcie moi Kochani! Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować moich ulubieńców lata! Nie ma co się oszukiwać , jesień zbliża się wielkimi krokami także chociaż na chwilę przenieśmy się jeszcze w tą letnią aurę ;)


Dwa podkłady, jeżeli potrzebowałam większego krycia, chciałam żeby podkład trzymał mi się na buzi cały dzień to stawiałam wtedy na produkt z la roche posay , tolerian w kolorze 10. I od kolor właśnie chciałam zacząć, bo niestety pomimo tego że to najjaśniejszy odcień to ja mogę używać go tylko i wyłącznie latem, w innym przypadku muszę mieszać. Jednakże jeżeli nie należycie do bladolicych to na prawdę polecam Wam ten produkt z całego serca! Kolejny podkład, a w zasadzie krem cc to 1 2 3 perfect z bourjois , lekki , a zarazem fajnie kryjący, zdecydowanie najczęściej gościł latem na mojej twarzy ;) Jeżeli chodzi o pudy to bardzo polubiłam ten z bourjois, healthy balance, fajnie matuje, jednocześnie pozostawia na buzi takie delikatne satynowe wykończenie, jednakże po raz kolejny minusem może być słaba gama kolorystyczna i niestety gdy moja opalenizna całkiem zniknie to będę musiała go odstawić, a szkoda ;( Hit wakacji, czyli słynne meteoryty z guerlain! Uwielbiam je i żałuje że tak późno do mnie trafiły! Na prawdę jeżeli zastanawiacie się nad nimi to polecam z całego serca, niebawem na pewno napiszę o nich coś więcej ;) Latem stawiałam głównie na rozświetlenie, także nie mogło zabraknąć tutaj mojego ukochanego rozświetlacza z the balm! Mój hit m zdecydowanie najlepszy rozświetlacz z jakim kiedykolwiek miałam kontakt! Latem do konturowania używałam bronzera z w7 honolulu , gdyż jest ona najciemniejszym jaki posiadam w kolekcji i idealnie nadawał się dzięki temu do opalonej skóry ; ) Aqua brwo z mufe, czyli kolejny kosmetyki który będzie hitem mojego życia :D Idealny jeżeli chodzi o produkty do brwi, wodoodporny , czyli latem zdecydowanie największy plus : D Pigment z maca w kolorze vanilla, używam dzień w dzień od kiedy go tylko kupiłam , ideał jeżeli chodzi o rozświetlenie kącika, jednakże nałożony na całą powiekę też sprawdza się fenomenalnie! Dwa produkty do ust, błyszczyk z diora ,maxmaizer , zdecydowanie mój ulubiony błyszczyk ever! Piękny jasny kolorek, bardzo trwały , na prawdę potrafi uzależnić , także widzę na prawdę same plusy!  :D I ostatni już produkt to matowa pomadka z golden rose, zdecydowanie kosmetyk który każdy powinien przetestować, mogę śmiało powiedzieć, że są to jedne z najlepszych pomadek, na dodatek mają ogromną paletę barw, także wydaje mi się że każdy znajdzie coś dla siebie, ja mam akurat kolorek 07 , ale na pewno skuszę się na inne!
 
Z pielęgnacji jest zdecydowanie mniej produktów, po pierwsze suchy szampon z batiste! Jak dla mnie must have , w każdej kosmetyczne , a latem to już w ogóle nie ma opcji żebym nie miała gdzieś w zapasie jakiejś buteleczki! Peeling i masło z bielendy, tutaj mam akurat winogrono i arbuza , ale posiadam też inne wersje zapachowe i chyba mogę powiedzieć że lubię je bardziej niż te z perfecty które do tej pory były moimi ulubieńcami ; ) Krem z eveline odkryłam jakoś na wiosnę, dostałam próbkę w sklepie i już po pierwszym użyciu się zakochałam! Cudowny produkt, świetnie nawilża i super sprawdza się pod makijażem, po za tym ładnie pachnie i nie kosztuje więcej niż 20 zł :) Pasta z ziaji, z tej serii liście manuka to zdecydowanie mój ulubieniec serii, wszystkie produkty bardzo przypadły mi do gustu, ale ten jest genialny! Świetnie oczyszcza, jest mega wydajny , i na dodatek kosztuje grosze! I ostatni już ulubieniec nie będzie chyba zaskoczeniem bo jest to żel pod prysznic z balea, tutaj akurat mam marakuje , ale uwielbiam wszystkie! Zdecydowanie moje ulubione żele pod prysznic!


Kochani i to by było na tyle, a Wy co pokochałyście latem?
Buziaki, Aleks : *

piątek, 5 września 2014

Projekt denko cz II

Witajcie moi kochani!  Dzisiaj przychodzę do Was z drugą częścią projektu denko, także jeżeli jesteście ciekawe co ostatnimi czasy udało mi się zużyć to zapraszam dalej ; )


Żel vichy normadrem, jak do tej pory jest moim ulubieńce, na razie testuje coś innego , ale zobaczymy czy coś będzie w stanie go przebić : ) Kolejny produkt jest to hipoalergiczny żel do mycia twarzy z białego jelenia, po pierwsze bardzo ciężko było mi go kupić i niestety troszkę mnie rozczarował , bo na pewno spodziewałam się po nim coś więcej, bardzo delikatnie oczyszczał , więc stosowałam go zazwyczaj rano. Kolejne opakowanie mojego ulubionego płynu micelarnego z garniera, mój hit, używam już chyba z 6 opakowanie? Na razie nie planuje zamieniać go na nic innego ; ) Tonik z clinique to również mój ulubieniec! Najlepszy jaki do tej pory używałam, na razie testuję co innego, ale do tego na pewno niedługo powrócę! Ta butla starczyła mi na jakieś 5 miesięcy codziennego użytkowania , także cena nie powinna Was już tak odstraszać, jeżeli kiedykolwiek się nad nim zastanawiałyście to polecam z całego serca! Krem bambino chyba każdy zna , nie raz ratował moją twarz z opresji , a w szczególności zimą, więc i w tym roku na pewno go kupię ; )
 

Nie raz już powtarzałam jak bardzo uwielbiam żele pod prysznic, a w szczególności te z isany i balea?? Chyba widac to po tym w jakim tempie je zużywam! Ale jeżeli miała bym wybierać to zdecydowanie wygrywa balea! Najlepsze żele, a zapachy są po prostu nieziemskie! Więc jeżeli tylko macie okazję je przetestować to polecam z całego serca! Żel z fa również mogę Wam polecić :)


Płyn do kąpieli z luksji to świetny umilacz! Jesienią na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowanie bo są na prawdę nie drogie, a bardzo fajne : ) Balsam do ciała z fa też był bardzo fajny, zapach miał obłędny a to jak dla mnie najważniejsze jeżeli o to chodzi . Tonika z liren poleca bardzo dużo osób w blogosferze, i powiem Wam że nawet był fajny, ale to na pewno nie to samo co clinique. Peelingi z perfect bardzo lubię , ale jak widziałyście notkę wcześniej na razie przerzuciłam się na te z bielendy, jednakże te są na prawdę bardzo fajne! Zmywacz z isany używam już nawet nie pamiętam od kiedy, także to mówi chyba samo za siebie ; )


Żel , balsam i dezodorant z fa to był komplet i z całego kompletu to właśnie dezodorant pasował mi najbardziej. Szampon z dove bardzo lubię , ale niestety przy dłuższym stosowaniu zauważyłam że powodował powstawanie łupieżu, także na razie moje włosy muszą od niego odpocząć. Szampon z garniera jest do włosów farbowanych, czyli używała go głównie moja mama, jednakże kilka razy miałam okazję go używać i muszę powiedzieć , że był fajny, natomiast moja mama bardzo go lubi, zdecydowanie jej ulubieniec! Szampon z batiste chyba nie musze nikomu przedstawiać, czasami się zastanawiam jak jak mogłam wcześniej bez nich funkcjonować, zdecydowanie ulubieńcy roku jak nie życia : D Lakier z taft to mój ulubieniec w kategorii lakierów , jednakże na razie testuje co innego ;)

Kochani, i to by było na tyle, miałyście któryś z tych produktów?
Buziaki, Aleks ; *

środa, 3 września 2014

Kilka nowości w mojej kosmetyczce.

Hej Kochani, z racji tego że ostatnio pojawiło się na blogu denko to teraz postanowiłam Wam pokazać moje niewielkie zakupy z ubiegłego miesiąca :) Są to głównie takie rzeczy które potrzebuje do codziennego użytkowania, kolorówki nie ma praktycznie wcale , ale jeżeli jesteście ciekawe co kupiłam to zapraszam Was dalej ; )


Jak zawsze kilka nowości od Balea, nawet nie macie pojęcia dziewczyny jak zazdroszczę Wam dostępnu do dm! Jak dla mnie te kosmetyki są świetne w szczególności żele, zdecydowanie moje ulubione jakie kiedykolwiek używałam! Ja swoje kupuje na miejskim rynku, ale niestety nie ma jakiegoś zabójczego wyboru, no ale jak jestem to zazwyczaj na coś zawsze się skusze ; ) I tak był i tym razem, zdecydował się na mydło w płynie, kiedyś czytałam że są nawet fajne, także postanowiłam wypróbować, zapach nieziemski! Ale to nie nowość , jeżeli chodzi o ich produkty, ogólnie produkt jak najbardziej na plus! Używam go już jakiegoś pół miesiąca ( nie tylko ja , wszyscy domownicy ) i zużycie też jest nie duże , także wydajność również na plus :D Kiedyś już pisałam że za szamponami za bardzo nie  przepadam, ale ten już prawie kończę i jest genialny! Szkoda że to edycja limitowana i już raczej nie dane będzie mi go kupić, ale na prawdę najlepszy z wszystkich jakie balea ma w swojej ofercie! Żeli nie trzeba Wam chyba przedstawiać, ale tutaj mam jakąś nowość , standardowo nieziemski zapach! Każdy z tych produktów kosztował 6 zł, więc to niby nie dużo, ale to jednak nie są typowe dm grosze : <  Kolejny produkt to nowosc w rossmannie,żel peelingujący bardzo delikatny, świetny zapach i cena też świetna, bo tylko 3,99! Słynna odżywka do włosów jantar, niestety jeszcze nie rozpoczęłam kuracji bo jakoś nie bardzo mam ostatnio na takie rzeczy chęć, ale już niedługo na pewno się za to zabiorę , a kupiłam ją w zwykłej aptece za ok 10 zł. Olejek arganowy z eveline udało mi się kupić za 5 zł w biedronce, i od razu Wam mowie że na wlosy nie bardzo się nadaje, chyba że do olejowania, bo jezeli nałożycie go po umyciu włosów to niestety będziecie musiały umyć je ponownie ; ) Miniaturka mascary z clinique to produkt który możecie teraz przetestować, wystarczy że zaniesiecie swoją stara mascarę do sephory a dostaniecie taką o to miniaturę , o ile się nie mylę to promocja trwa do końca tego tygodnia ;) 


Jak kiedyś nie bardzo przepadałam za smarowaniem ciała po każdej kąpieli, tak teraz nie wyobrażam sobie tego nie zrobić! Ostatnio pokochałam produkty z bielendy dlatego też zdecydowałam się na cukrowy peeling i masło o nieziemskim zapachu! Soczysta malina, mowie Wam bajka! *-* I ostatni już zakup w tym miesiącu to moje pierwsze masło z the body shopu, i powiem Wam tylko tyle , że nie mam pojecia dlaczego wczesniej sie na nie nie zdecydowal, przecudowny marakujowy zapach! Moim zdaniem kosmetyk jak najbardziej warto swojej nie niskiej ceny! 

Kochani i to by było na tyle, Macie ktoryś z tych produktów? 
Buziaki, Aleks : *

wtorek, 26 sierpnia 2014

Projekt denko! cz 1

Witajcie moi kochani bo krótkiej przerwie ; ) Dzisiaj przychodzę do Was z czymś lekkim, mianowicie z projektem denko , podzieliłam go na dwie części bo wydaje mi się że na jedną notkę to jednak troszkę za dużo, także jeżeli jesteście ciekawi, co w ostatnim czasie udało mi się zużyć i do czego powrócę, a o czym chciałabym zapomnieć? To w takim razie zapraszam dalej : ) 


Na pierwszy ogień idą podkłady, nawet nie macie pojęcia jaka byłam zaskoczona gdy zajrzałam do siatki przeznaczonej na denko i znalazłam aż 5 pustych podkładów?!  Pierwszy od lewej, rimmel wake me up, podkład który bardzo lubiłam wiosną, średnie krycie, delikatne rozświetlenie  to zdecydowanie jego plusy, jednakże nawet najjaśniejszy kolor był dla mnie minimalnie za jasny, także nawet nie mam mowy żebym używała go zimą , jeżeli szukacie jakiegoś niedrogiego podkładu rozświetlającego to mogę Wam go polecić : ) Kolejny to bourjois flower perfection, podkład który troszkę mnie rozczarował, naczytałam się o nim że bardzo mocno kryje, i niestety tutaj się rozczarowała, dla mnie było to krycie ze średniej półki, także jak na drogeryjny podkład za jakieś 60zł to cudów nie robił. Natomiast loreal true match, jest idealny dla bladziochów, ja miałam kolor n1 i był na prawdę fajny, delikatny, praktycznie nie wyczuwalny na buzi, , ja prawdę mówić rzadko używałam go solo, bo zazwyczaj mieszałam z essence stay all day i wtedy powstawała świetna mieszanka! Najtanszy produkt ze wszytkich to bell long lasting, kupiłam go w biedronce za jakieś 10 zł? Także cudów nie oczekiwałam, ale powiem że na pewno mnie nie rozczarował, może nawet i zaskoczył, więc jeżeli szukacie czegoś z niskiej półki cenowej i nie jesteście mega wymagajace to warto go przetestować : ) I ostatni już produkt to pharmaceries fluid intensywnie kryjący, o tym produkcie robiłam osobną recenzję, także jeżeli jesteście zainteresowane to zapraszam kilka notek wcześniej : )


Tak jak lubiłam podkład z serii tm, tak korekotr loreal z tej samej serii niestety nie przypadł i do gustu, jedyny plus to jasny kolor, jednakże jeżeli oczekujecie większego krycia to na pewno nie będziecie zadowolone. Kolejny korektor z loreala to lumi magique , który jest mega nie wydajny! Wystarczył mi może na jakiś miesiąc? Co prawda może delikatnie rozświetlał okolice oczu, ale to i tak nie było to czego szukam. I ostatnia już rzecz z kolorówki to tusz z lovely , pump up , który jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych tuszy , kosztuje jakieś 10 zł? Także jeżeli jeszcze go nie testowałyście to polecam , bo warto : )


Plastry do depilacji twarzy sensual, kosztują jakieś 6 zł a sprawdzają się naprawdę  bardzo dobrze , nie podrażnił mnie, mam na prawdę bardzo delikatną skórę także wydaje mi się że powinny Wam również pasować : ) Emulsja olay essentials, uratowała moją twarz gdy była totalnie przesuszona , fajnie nadawała się pod podkład i była mega wydajna, możliwie że tej zimy też do niej wrócę. Kolejny krem to vichy normaderm, który był fajny, jednak z niektórymi podkładami nie do końca współgrał bo delikatnie się rolował. Mgiełka z elfa, która sprawiała że makijaż się stapiał ze skórą , czy przedłużał trwałość makijażu to nie wiem, ale jeżeli kiedyś będę miała okazje kupić ja ponownie to możliwe że się skuszę : )

Kochani i na razie to by było na tyle, używałyście któryś z tych produktów? 
Buziaczki, Aleks : *

SPRZEDAJE!

poniedziałek, 28 lipca 2014

Kosmetyczne nowości LIPIEC 2014!

Witajcie moi Kochani :* Zapraszam Was dzisiaj na kosmetyczne nowości lipca, czyli najprościej mówiąc przedstawię Wam moje zakupy z ostatniego miesiąca i prezent urodzinowy ; ) Także jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam dalej ;)


Pamiętacie jak jakiś miesiąc temu wstawiłam na bloga swoją wish listę? Pisała też że od lipca planuje zacząć ją realizować i jak widzicie tak też się stało , bo w tym miesiącu skreśliłam z niej już aż 5 rzeczy! Jest mega szczęśliwa i mam nadzieję że niedługo również druga piąta będzie już moja!  Pierwszą rzeczą jaką chciałabym Wam pokazać jest mój prezent urodzinowy który dostałam od siostry ♥ która zawsze wie co mi kupić! Mianowicie są to słynne Meteoryty marki Guerlain o których już od dawna marzyłam, wersja kolorystyczna trafiona stuprocentowa bo mam odcień 02 clair! Używam ich już od jakichś dwóch tygodniu i je uwielbiam, wiem że niektórzy uważają że to przereklamowany kosmetyk i nie wart swojej ceny jednakże ja po dwóch tygodniach stosowania mogę śmiało powiedzieć że się z tym nie zgadzam! To co one robią na naszej buzi to jest po prostu bajka i powiem Wam że nie tylko ja to zauważyłam bo gdy miałam je na buzi to kilka osób się mnie pytało co na niej mam ; ) Produkt pomimo tego że kosztuje dużo bo coś ok 220 zł to jest na prawdę potwornie wydajny! Kolejna rzecz na która już dawno miałam ochotę jest błyszczyk z diora lip maximaizer , cudo które ma za zadanie optycznie powiększyć nam usta. Błyszczyk uwielbiam i zdecydowanie jest moim ulubieńcem w tej kategorii , delikatny różowawy kolor i lekki posmak mięty sprawiają że można się od niego uzależnić, mi udało się kupić go w sephorze za ok 125zł na jakiej promocji, bo jego regularna cena to 149zł. Kolejny produkt do ust to pomadka z firmy mac, która wsumie nie mam pojęcia dlaczego nie znalazła się na moje liście , kolor hue , czyli idealny nudziak który nie mam pojęcia czemu tak ciemno wyszedł na zdjęciu ;< Ja na razie to moja druga szminka tej firmy , i na pewno nie ostatnio bo pomimo tego że do najtańszych nie należy ( 86zł ) to są świetne i warte swojej ceny! Jeżeli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu to wiecie że korektor pro longwear już kiedyś miałam , ale niestety z racji tego że jestem potworną niezdarą to pewnego razu upuściłam go na ziemie i produkt rozlał mi się po całym pokoju ;< ale pomimo tego nie fajnego incydentu to bardzo dobrze go wspominałam dlatego postanowiłam kupić kolejne opakowanie, ja mam kolor nw15 , który teraz może wydawać się minimalnie za jasny i używam go tylko pod oczy, jednakże oboje z panem w macu stwierdziliśmy że opalenizna za 2 miesiące zniknie i będzie idealny zarówno pod oczy jak i na wypryski, korektor kosztuje 77zł , ale jest go na prawdę bardzo dużo! Jako różomaniaczka nie mogłam w swoich zbiorach nie mieć słynnego różu well dressed, przepiękny satynowy różowo liliowy kolor od razu skradł moje serce , ogólnie polecam każdemu róże maca, są genialne i bardzo wydajne, jedyny minus to może być cena , 96zł. I ostatnia już rzecz z mojej wishlisty to pigment vanilla , mogę Wam powiedzieć że chyba znalazłam produkt który jest idealny choćby do rozświetlenia kącika oka, trzyma się na prawdę cały dzień, jest ogromny dlatego cena 96zł nie jest chyba jakaś najgorsza.

 
Ciąg dalszy kolorówki , pomadka z golden rose z serii velvet matte w odcieńiu 07, przepiękny różowy kolor, mat stu procentowy, szminka trzyma się dzięki temu na prawdę bardzo długo, teraz troszkę żałuję że kupiłam tylko jeden kolor bo jak za niecałe 11zł to są na prawdę świetnej jakości. Kolejny różowy produkt do ust to szminka w kredce z wibo , mam już czerwoną i jest na prawdę fajna, ale o nich planuję zrobić osobną notkę , bo jak na produkt za 7zł to na prawdę warto ją przetestować. Biała kredkę z nyxa kupiłam żeby używać jej jako bazy pod cienie, jednakże latem bardzo rzadko maluje oczy więc jeszcze nie miałam okazji jej używać, ale możecie je kupić w douglasie za 21,90. Ostatnią już rzecz z kolorówki jest korektor z eveline , który wiele z Was mi polecało, aktualnie jestem w trakcie testów więc na razie nic Wam jeszcze na jego temat nie powiem, ale jest to produkt tani , bo kosztuje ok 12-13zł.


 Żele antybakteryjne z bath and body works poleca wiele osób , a że ostatnio była promocja 5 za 25zł to postanowiłam je wypróbować , normalnie jeden kosztuje 7,99 czyli jakaś tam okazja była, jeden oddałam siostrze, ale wszystkie bardzo ładnie pachną, jeszcze ich nie używałam ale mam nadzieję że się sprawdzą i u mnie ; )


Szampony z batiste uwielbiam, a jak były dostępne w biedronce to nie mogłam przejść koło nich obojętnie a ja były za 10,90 to już w ogóle! Zdecydowałam się na trzy wersje zapachowe i wszystkie bardzo przypadły mi do gustu. Odżywkę z balea dostałam , ale jeszcze jej nie stosowałam , jednakże mam nadzieję że przypadnie mi do gustu tak jak reszta produktów z tej firmy, kolejny produkt do włosów to równiez odżywka do włosy tylko tym razem z gliss kur , dostałam ją w gratisie do jakichś zakupów więc z chęcią ją przetestuje ; )

Kilka niezbędników , w stylu dezodorantu , nowego żelu pod prysznic z balea , ulubionego płyu micelarnego i kremu na co dzień, wszystkie te produkty mogę Wam polecić ; )


Hity ostatniego miesiąca, czyli ziaja a konkretnie nowa seria z liśćmi manuka, także możecie się spodziewać osobnego posta na ich temat ; )


I na koniec kilka akcesoriów , szczotka tangle teezer w kompakcie kupiona w hebe za ok 50zł , dwa puszki ze sklepu no name 2zł / sztuka oraz grzebyk do brwi kupiony w tym samym sklepie za całe 3zł ; )

Kochani i to by było na tyle , a Wy co w tym miesiącu kupiłyście? Miałyście któryś z tych produktów?

Buziaczki, Aleks ; *

SPRZEDAJĘ!

niedziela, 29 czerwca 2014

Duży haul majowo - czerwcowy!

Witajcie moi Kochani :* Jako że czerwiec już prawie się skończył, to ja przychodzę do Was z haulem z ostatnich dwóch miesięcy, dopiero teraz zobaczyłam ile się tego nazbierało , ale w maju moje zakupy były na prawdę skromne więc postanowiłam poczekać kolejny miesiąc . Są to standardowo ciuchy , buty i dodatki , jedne kupione już jakiś czas temu, inne już teraz podczas wyprzedaży, a jeszcze inne w sh .Za jakiś czas na pewno pokażę Wam również kosmetyki, no ale nie ma co przedłużać , zapraszam dalej ; )


Standardowo t-shirty, w zasadzie jak tak teraz patrzę to z górnej części garderoby są same t-shirty : D Ale to to już jest, ja kiedyś w zasadzie nie nosiłam ich wcale, kilka miałam, ale na co dzień chodziłam głównie w koszulach, a że teraz mi się troszkę odmieniło to muszę uzupełniać sukcesywnie kolekcję. Pasiaki chyba  najbardziej mi pasują, a ten jest chyba moim ulubionym, kupiony w zarze za 39,90. Kolejny również pochodzi z zary i pomimo tego że jakiś mega tani nie był, bo kosztowała 59,9 to zakochałam się wn nim od pierwszego wejrzenia i musiałam wrócić z nim do domu!


Kolejna bluzka pochodzi z sh, i jest to klasyczna mgiełka z dekoltem w serek jest świetna, a to że kosztowała tylko 3 zł to już w ogóle robi z niej mój hit :D Blzuki w grochy szukałam od dawna, tą kupiłam w mohito za jakieś 30 zł.


 Ostatnimi czasy strasznie podobają mi się bluzki o takim kroju, ja z natury nie przepadam za bluzkami na ramiączkach, ale te wyglądają na prawdę mega. Są to moje pierwsze wyprzedażowe łupy i pochodzę z h&m, każda z nich kosztowała 20zł.


Każdy wie że czarny to mój ulubiony kolor, ale w tym miesiącu starałam się opanować i jak widać chyba mi to wyszło, bo kupiłam tylko jeden t-shirt w tym kolorze, kosztował 39,90, ale ja ze zniżką -25% płaciłam niecałe 30zł i pochodzi z męskiego działu h&m. Kolejny lekko podobny jest natomiast z reserved i ja zapłaciłam za niego 49,90 , ale jeżeli jesteście zainteresowane to aktualnie możecie go kupić za 29,90 , ja osobiście bardzo Wam go polecam, jest super ; )


Jak już wspomniałam wcześniej kocham pasiaki, te dwa udało mi się kupić w sh, i każdy z nich kosztowała 3zł!


I kolejne dwie bluzki również z sh, pierwsza pierwotnie pochodzi z primarka i kosztowała mnie coś w okolicach 7 zł, natomiast ta brzoskwiniowa pochodzi z h&m i za tą dałam 5zł !


I na koniec szarości, pierwsza w serek jest z h&m, ale kupiona za 3 zł standardowo w sh, natomiast ta druga jest z h&m i kosztowała niewiele ponad 20zł ( już ze zniżka -25%) .


Dwie ostatnie bluzki to również zdobycze z sh, każda pochodzi z działu męskiego i pierwsza kupiona za 3zł, natomiast ta druga z 1zł. Więc jak same widzicie większość pochodzi z lumpeksów, no ale za takie ceny to po prostu żal nie kupić ; )


Kilka par nowych spodni :) Znalazłam w końcu idealne boyfriendy , dałam za nie 69,90 i kupiłam je w c&a i na prawdę powiem Wam że mierzyłam mnóstwo spodni w tym stylu i te są na prawdę najlepsze! Kolejne spodnie to dresy które kupiłam w sklepie no name za 40 zł i muszę Wam powiedzieć że ostatnio chodzę w nich bardzo często, są świetne i chyba muszę  kupić jeszcze jedne spodnie w tym stylu ; ) Następne czarne pochodzą z h&m i są to spodnie w stylu  takim a'la pumpowym są meega wygodnie i na wakacyjne wypady i podróże idealne! Ja zapłaciłam za nie ze zniżką coś ok 44zł. Kupiłam też dwie pary krótkich spodenek i teraz czekam niecierpliwie na tą właściwą już wakacyjną pogodę ♥ Dresowe są z h&m i zapłaciłam za nie niecałe 30 zł , natomiast czarne kupiłam w realu za 15zł , ale niestety są na mnie trochę za duże , jednakże już mam plany jak je przerobię i wszytko będzie cacy ; ) 


Standardowo przybyło mi troszkę biżuterii , pierwsza kolia jest z c&a i kosztowała tylko 5 zł! Uwielbiam takie wielkie naszyjniki, ale ostatnio też pokochałam małe i delikatne , dlatego na % w h&m kupiłam dwa cudeńka, pierwszy kosztował 10zł, natomiast podkowa tylko i wyłącznie 2 zł! Srebrny łańcuch jest z ny i kosztował 9,90! Długie takiego szukałam bo w mojej kolekcji jest zdecydowanie więcej złotych, ale teraz już jestem zadowolona ; ) O ray banach robiłam osobny post więc jeżeli jesteście zainteresowane to zapraszam Was do tego posta ; ) I na koniec przy kasie chwyciłam jeszcze opakowanie h&m'owych  kolczyków za 5zł , bardzo je lubię i tez często gubię dlatego jeżeli widzę je w takiej cenie to zawsze je kupuję ; )


W końcu zdecydowałam się kupić małą przecudowną białą torebeczkę od Pauliny Schaedel . Jest na prawdę cudna i od kiedy ją kupiłam w zasadzie nie rozstajemy się na krok, kosztowała 185zł i możecie ją kupić chyba tylko online. Ostatnio dużo osób się nimi interesuję więc jeżeli kiedykolwiek miałyście na nią ochotę i jeszcze się nie zdecydowałyście to polecam Wam ją z całego serca! 


I na koniec standardowo kilka par nowych butów, pierwsze białe w stylu slip on kupione w realu za 29,90 , uwielbiam je , ogólnie uwielbiam buty w tym stylu ostatnio są moim numerem jeden! Kolejne letnie obuwie to espadryle które kupiłam w eklerku za uwaga 9,90 ; )  Mają cudny malinowy kolor i są na prawdę świetne ; ) Japonki kupiłam w peppco , co roku je tam kupuję są idealne na jeden sezon a kosztują 5 zł! Sandały w moim ulubionym stylu czyli te takie a'la japonkowe, pierwsze proste , bez żadnych zdobień pochodzą z peppco i kosztowały 19,90, drugie natomiast kupiłam w sklepie no name i kosztowały 25zł. I na końcu czerwone sandały które mega podobają mi się w duecie z granatowymi pasiakami, i kosztowały 20z zł ;) 

Kochani to by było na tyle, jak widzicie troszkę się tego uzbierało ;) 
A Wy co kupiłyście w ostatnim czasie? ;) 

Buziaczki,Aleks ; *

sobota, 21 czerwca 2014

Kosmetyczna chciejlista, aktualizacja.

Witajcie moi Kochani po krótkiej przerwie, ale niestety mam problem z kablem od aparatu i pomimo tego że zdjęcia czekają to nie mam możliwości ich zgrania. No ale nic postanowiłam że się nie dam i muszę w końcu coś tutaj napisać, mianowicie chciałabym przedstawić Wam moją nową wishlistę kosmetyczną, jeżeli jesteście ze mną już jakiś czas to na pewno kojarzycie tą listę, i jak widzcie troszkę ją ulepszyła *-* kila rzeczy z tamtej kupiłam , ale te o których nadal marzę pojawiły się również tutaj ; ) 


Tak więc przedstawiam Wam moją listę która składa się 10 kosmetyków które będę starała się konsekwentnie kupować;)  Idąc od lewej, pigment z Maca , głównie zależy mi na słynnej vanilli chociaż podoba mi się na pewno więcej, mam ten cień i jest genialny, a pigment był by strzałem w dziesiątkę jeżeli chodzi o rozświetlenie kącika ; )  Kolejna rzeczy to to chyba najbardziej pożądany aktualnie przez błyszczyk, czyli Dior lip maximizer , delikatny kolor , idealny taki jak lubię najbardziej. Bronzery bardzo lubię i chyba nie wyobrażam sobie bez niech codziennego makijażu, dużo dobrego mówi się o słynnej lagunie z Narsa więc i ja bardzo chciała bym ją przetestować, tylko tutaj już gorzej z dostępnością, więc jeżeli wiecie gdzie dostanę ją online to piszcie ! ; * Meteoryty Guerline to coś nad czym zastanawiam się chyba najdłużej, ale na pewno w końcu je kupię , bo odsypkę używam już od jakieś 6 miesięcy i je uwielbiam ♥ Dwa róże , pierwszy tak jak bronzer ciężko dostępny, Nars w kolorze orgasm i słynny well dressed z Maca , cudeńka ♥ Kolejne trzy produkty z Maca, pierwszy paint pot w kolorze painterly, wydaje mi się że zarówno solo ale równiez jako baza będzie się sprawdzał super! Podkład studio fix , słyszałam zarówno wiele pochlebnych jak i negatywnych recenzji, ale ja osobiście uwielbiam produkty z maca więc i mam nadzieję że one też się u mnie sprawdzi ; ) Ostatnia rzecz z maca to korektor pro longwear , który w zasadzie już miałam , ale po jakichś 2 miesiącach spadł mi na podłogę i została po nim tylko plama na podłodze ;< , ale wspominam go bardzo dobrze więc po raz kolejny ma na niego chrapkę ! Ostatnim już 10 kosmetykiem jest paleta z Urban Decay basic, ma juz 1 oraz 2 i uwielbiam te cienie, teraz przyszła kolej na coś bardzo codziennego, ale 3 na bank też kiedyś kupię! ; )

Kochani macie jakiś produkt z tej listy? Jak się sprawdza? 
Macie takie listy? Co na nich się znajduje? ;) Piszcie!
 
Buziaczki, Aleks : *

sobota, 31 maja 2014

TAG TMI! Too much information !

Hej Kochani , dzisiaj przychodzę do Was z czymś lekkim , czyli z Tag-iem który króluje aktualnie na youtubie , czyli TMI, 50 na prawdę fajnych pytań , więc mam nadzieję że te kilka minut spędzicie na przeczytaniu ich i co więcej również zrobicie go na swoich blogach, tak więc bez zbędnej gadaniny zapraszam dalej!

Pytania:

1.Co masz na sobie?
Legginsy i szary t-shirt.

2.Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Zakochana to za dużo powiedziane, jedynie zauroczona.

3.Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie?
Nie.

4.Ile masz wzrostu?
Około 164 cm.

5.Ile ważysz?
Jak to mówi Ewa Chodakowska , porzuć wagę i zacznij się mierzyć i ja tak też zrobiłam :D

6.Jakieś tatuaże?
Nie i nie planuję.

7. Jakiś piercing?
Kolczyki w uszach się liczą? ;P

8.OTP? ( One true pairing ) , czyli jakaś ulubiona para telewizyjna?
Pytanie tak bardzo amerykańskie jak ten cały tag, ale jeżeli już miała bym kogoś wybrać to moim zdanie fajnie wygląda razem Angelina Jolie i Brad Pitt ;) 

9.Ulubiony program ( serial ) ?
Ogólnie jestem maniaczką seriali , ale chyba największy sentyment mam do " Gotowych na wszystko " ; )

10.Ulubione zespoły?
Nie mam ulubionych zespołów, jedynie ulubioną wokalistkę, którą jest Beyonce ;)

11.Coś czego Ci brakuje?
Na chwilę obecną? Słońca i letniej pogody ; )

12.Ulubiona piosenka ?
Chyba nie mam takiej, ale aktualnie słucham Halo - Beyonce , więc możemy ją przypisać tutaj ; )

13.Ile masz lat?
W lipcu skończę 20.

14.Znak zodiaku?
Rak

15.Czego szukasz u partnera?
Miłości, uczciwości , namiętności, wsparcia , zrozumienia i kasą też bym nie pogardziła, hahaha. ( nie pomyślcie sobie że jestem jakąś materialistką, czy coś , chociaż może trochę haha )

16.Ulubiony cytat.
Nie mam czegoś takiego.

17.Ulubiony aktor?
Paweł Małaszyńskie

18.Ulubiony kolor?
Czarny, biały, pudrowy róż, szary i złoty.

19.Głośna czy cicha muzyka?
Zdecydowanie głośna

20.Gdzie idziesz gdy jesteś smutna?
Rzadko mi się to zdarza, ale wtedy nie lubię być sama , zazwyczaj szukam towarzystwa , kogoś z kim mogła bym porozmawiać ; )

21. Jak długo zajmuje Ci prysznic?
Zdecydowanie bardziej preferuję kąpiel w wannie, ale wiadomo prysznic jest bardziej ekonomiczny, bo zajmuje mi około 15 minut ; )

22.Jak długo zajmuje Ci przygotowanie rano?
Jak wiem że jestem spóźniona to ok 15 minut, a jak mam czas to ok 45minut.

23.Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce? 
Zależy co kryje się pod słowem bójka, jeżeli bójki z kuzynostwem w dzieciństwie to tak xD

24.TURN ON: Czy co Ci się podoba/ co się kręci u facetów?
Brązowe oczy *-* formalny strój, typu garnitur, męskość i  zdecydowanie inteligencja, bo niestety ładna buźka to nie wszystko : <

25. TURN OFF : Czyli co Ci się nie podoba u facetów?
KOZACTWO, czyli tak zwany szczyt debilstwa, niski poziom inteligencji, nieróbstwo.

26.Powód dla którego dołączyłaś do blogsfery.
Moja przygoda z tym całym światem zaczęła się tak na prawdę od oglądania filmików na yt, a że ja chyba do tego bym się nie nadawała to postanowiłam założyć bloga.

27.Czego się boisz?
Wielu rzeczy, a z tych takich bardziej przyziemnych to cholernie boję się węży, serio jak widzę jakiegoś w tv to aż mi ciarki przechodzą i obawiam się tego że jak bym spotkała jakiegoś na swojej drodze to najzwyczajniej na świecie dostała bym zawał xD

28.Kiedy ostatnio płakałaś?
Nie pamiętam, ale na pewno to było na jakimś filmie.

29.Kiedy ostatnio powiedziałaś że kogoś kochasz?
Dzisiaj , trochę ironia losu szczególnie patrząc na drugie pytanie :D 

30.Co oznacza Twój nick?
Aleks - od Aleksandry, fashion - moda, czyli pierwotna tematyka bloga ; )

31.Ostatni przeczytana książka?
Zabijcie mnie, ale nigdy nie miałam pamięci do tytułów, ale wiem że było to coś Murakamiego.

32. Aktualnie czytana książka?
Nic nie czytam aktualnie, trochę przykre, aż chyba w poniedziałek wybiorę się po coś fajnego do biblioteki ;)

33.Co ostatnio oglądałaś? 
Zależy o co konkretnie chodzi,ale jeżeli obojętne to filmik na youtube :D

34.Ostatnia osoba z która rozmawiałaś?
Rozmawiam aktualnie z kotem, chyba może być? :D

35.Relacja miedzy Tobą, a osobą której ostatnio wysłałaś sms'a?
Przyjaźń.

36.Ulubiona potrawa?
Konkretnej nie mam, ale wszytko co jest z kurczakiem to kocham!

37.Miejsce które chcesz odwiedzić?
Pełno jest takich miejsc! Poczynając od Chin, przez Arabia Saudyjską, RPA i kończąc na Brazylii i Ameryce. 

38. Ostatnie miejsce w którym byłaś?
Kuchnia wchodzi w grę? xD

39.Czy ktoś Ci się teraz podoba?
Zależy w jakim sensie, partnerskim, czy ogólnie ludzi? Bo jeżeli chodzi o ludzi to co dziennie widzę wiele osób które mi się podobają. 

40.Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?
Kajtka przed chwilką , bo uwalił mi się na kolana.

41.Ostatnio kiedy ktoś się obraził?
Nie pamiętam.

42.Ulubiony smak słodki?
Smak słodkości? Nie powiem pytanie  zleksza dziwne, bo ogólnie lubię słodkie smak, ale jednego konkretnego nie mam.

43.Na jakich instrumentach grasz?
W pierwszej klasie podstawówki grałam na cymbałkach , hahahaha nie wiem czy to się zalicza to mojej kariery muzycznej.

44.Ulubiona część biżuterii?
Mojej , czy ogólnie? Ale na co dzień, nie wychodzę z domu bez zegarka i dwóch złotych pierścionków.

45.Ostatnio uprawiany sport.
Aport z psem , to chyba w pewnym stopniu sport nie uważacie? ;>

46.Jaką piosenką ostatnio śpiewałaś?
To było na pewno coś co leciało w radiu jak jechałam samochodem, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć tytułu ;<

47.Ulubiony tekst na podryw?
hahahah, to tak na serio? Takich rzeczy się jeszcze używa? Olaboga!

48.Czy kiedykolwiek używałaś tego tekstu?
Nie :<

49.Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?
Jakby nie patrzeć to aktualnie mam czas wolny, więc siedzę sobie z kotem. O matko, tak sobie właśnie uświadomiłam że ktoś może uważać mnie za podstarzałą pannę z kotem. xD 

50.Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?
WSZYSCY!

Kochani i to by było na tyle, mam nadzieję że miło spędziliście czas i że ktoś zdecyduje się zrobić ten TAG!

Buziaczki, Aleks! :*

 
 

środa, 14 maja 2014

My new baby ♥

Witajcie moi Kochani  ; * Dzisiaj przychodzę do Was z moim najnowszym i od dawna już planowanym zakupem, czyli z okularami marki Rayban , a konktetnie aviatory model 3025. Wydaje mi się że jest to chyba  kultowy model tej marki i najbardziej klasyczny.


Jeżeli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu to wiecie na pewno jak bardzo lubię okulary w takim kształcie, dlatego też w końcu postanowiłam zainwestować w coś kultowego , a nie w zwykłe okulary za 25zł , w coś co posłuży mi na bardzo długo. Zdecydowałam się na wersje kolorystyczną która idealnie będzie pasowała do wszystkich moich stylizacji, czyli złote oprawki i ciemne zielone szkła , które wyglądają niemal jak czarne. Ceny nie podaję bo wystarczy wpisać w wyszukiwarkę jaki model Was interesuje i wyskoczy Wam całe mnóstwo stron, jednakże ja wolałam kupić je stacjonarnie i wybrałam sklep Twoje soczewki, fajny wybór , ceny też nie najgorsze , więc jeżeli jeszcze kiedyś skuszę się na kolejną parę to zapewne również tam.



Macie ? Kochacie? Uważacie , że warto ? : ) 

Buziaczki, Aleks : *

niedziela, 11 maja 2014

HAUL! -49% rossmann , -40% natura i inne !

Hej Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z haulem kosmetycznym z kwietnia i połowy maja, a że do końca miesiąca nie planuje już raczej żadnych zakupów to postanowiłam pokazać Wam jej już teraz. Okazji do zakupów było bardzo dużo, na początku otwarcie hebe w moim mieście, później 3 tygodnie promocji w rossmannie i tydzień w naturze, więc nie powiem portfel ucierpiał, ale ja mam radość że mogę przetestować tyle nowych kosmetyków ; )


Nowa wersja podkładu revlon colorstay kupiona w hebe za 39,90 używam go już od jakiegoś miesiąca i jest super na pewno napiszę o nim w osobnym poście. W naturze poczyniłam bardzo skromne zakupy, mianowicie kupiłam tylko i wyłącznie jedną rzecz, podkład pierre rene skin balace, wielokrotnie słyszałam porównania go z revlonem więc w końcu postanowiłam go przetestować, w promocji kosztował niecałe 15zł. Pierwszy tydzień wyprzedaży w rossmannie stał pod znakiem podkładów pudrów itp, i nie ukrywam że na ten tydzień czekała najbardziej, skusiłam się na bourjois healthy mix , kiedyś już go miałam i mam bardzo miłe wspomnienia więc mam nadzieję że i tak będzie tym razem, kosztował niecałe 31zł. Kolejny podkład to stosunkowo nowy produkt , mianowicie krem cc z bourjois , jeszcze nie używałam więc na razie nic Wam jeszcze nie powiem, o ile się nie mylę kosztował w granicach 23-25 zł. Za około 10 zł kupiłam jeszcze bazę z rimmela i od tygodnia trwają już testy , więc za jakiś czas spodziewajcie się czegoś więcej bo wydaje mi się , że warto przeznaczyć jej osobny post ; ) Na puder hb z bourjois miałam już ochotę bardzo dawno, ale w regularnej cenie nie bardzo mnie przekonywał, ale teraz gdy mogłam go kupić za ok 20 zł to z chęcią przetestuję. Kupiłam jeszcze jeden puder i dopiero teraz mi się przypomniała że zapomniałam go sfotografować, mianowicie polecany przez wielu rimmel stay matte i już go lubię ; ) Maybelline color tatto to jedne z ulubionych cieni wśród blogerek i nie tylko , więc i ja postanowiłam że w koncu czas je przetestować, skusiłam się na dwa chyba najbardziej neutralne kolory czyli 35 oraz 40, w promocji jeden cień kosztował ok 12zł. Róż z catrice skusił mnie przepięknym kolorem którego od dawna już szukałam, i go kupiłam akurat w hebe za ok 14 zł.


 I kolejna część kolorówki której jak widać troszkę się nazbierało , trzy lakiery, pierwsze dwa pochodzą z nowej kolekcji Rity Ory dla Rimmela i w promocji kosztowały niewiele ponad 5 zł, kolejny to żołtak z miss sporty który bardzo mi się podoba ,bo nie ukrywam że jak dla mnie znalezienie żółtego idealnego była bardzo ciężkie i jego kosz to coś w granicach 4 zł.  W pierwszym tygodniu skusiłam się również na korektor rozświetlajacy z loreala , pierwotnie chciałam kupić ten z maybelline ale u mnie w każdym rossmannie wszytskie opakowania były jakieś zapaćkane i pootwierane więc ostatecznie skusiłam się na ten , kosztował ok 25zł. W drugim tygodniu skusiłam się na dwa tusze do rzęs, pierwszy z nich to max factor 2000 calorii przez wiele osób polecany, a ja przyznam się szczerze jeszcze nigdy go nie uzywałam, więc teraz okazja była idealna, kosztowała ok 15zł. Kupiłam jeszcze na zapas jeden z moich ulubionych tuszy , czyli lovely pump up bo niedość że z natury jego cena jest śmiesznie niska to teraz kosztował tylko i wyłącznie  4zł. Jak widac po moich zakupach ostatni tydzień był najmniej owocny, kupiłam tylko dwie pomadki , pierwsza z nich astor w kolorze 002 , koszt ok 14zł, raz lovely w czerwony kolorze, chciałam jeszcze różową ,ale niestety nigdzie nie mogłam znaleźć , a że cene była bardzo niska, bo nie całe 4 zł to skusiłam się na coś mocniejszego ; ) Do mojej kolekcji dołączyły również trzy pędzle pierwszy to flat top z ecotool który w zasadzie był gratisem do zakupów w hebe, dostałam kupon na 20zł który akurat wykorzystałam na niego i daw z limitki essence, jeden to równeż flat top a drugi taka gąbeczka , coś na wzór tych z ecotools tylko 3x tańsza ; )


I na koniec pielęgnacja, której myślałam że będzie troszkę mniej, no ale cóż ; ) W końcu mam okazję przetestować słynne suche szampony batiste , na razie skusiałam się na tropikanlą wersję i już wiem że będą kolejne, szczerze to nie dziwię się czemu wszyscy tak je lubią, cena 14,99. Dwa żele pod prysznic z balea, oraz szampon uwielbiam je, jedne z moich ulubionych o ile nie ulubione kupuje je na miejskie rynku za 6zł tak samo jaki i szampon , ale mam nadzieję że już za jakiś czas będę miała okazję kupić je w dm ; ) Peeling i masło z bielendy aktualnie możecie kupić w bidedronce za 5,99 za sztukę. Dezodorant z dove , jedne z moich ulubionych. W biedronce możecie aktualnie kupić szczotkę która moim zdaniem wizualnie przypomina słynny clarisonic, za 20 zł na prawdę warto przetestować. Szampony z organix uwielbiam ,a teraz gdy mam hebe pod nosem to będę na pewno już je kupowała cały czas, cena ok 25zł. Jakbym miała mało balsamów to postanowiłam kupić jeszcze jeden, tym razem wiele 500 ml z isany za cene ok 7zł? No na prawdę żal było nie wziąć ;  ) Dwie wielkie maski do włosów z hebe każda kosztuje w okolicach 10 zł więc na prawdę warto je kupić! Peeling z perfecty aktualnie jeden  z moich ulubionych, świetny lekki zapach na lato , w lidlu możecie go kupić za ok 12 zł. Koleje żele pod prysznic , tym razem z nowej limitki z isany, oba pięknie pachną, ale niebieski jest moim hitem! ♥ Żel do mycia twarzy z biodermy kupiony również w hebe jak widać za 9,90 jeszcze nie używałam, czeka sobie grzecznie na swoją kolejność ; ) I na koniec maski z rival de loop bardzo je lubię i dwa razy w tygodniu z wielką chęcią je stosuję ; ) 

uff, kochani i to by było na tyle, nie ukrywam że troszkę się tego nazbierało ; ) 

Buziaczki, Aleks : *

wtorek, 6 maja 2014

Strój dnia.

Hej Kochani : * Dzisiaj przychodzę do Was z codziennym strojem dnia, z czymś bardzo prostym , czyli tak jak noszę się na co dzień ; ) Ciemne jeansowe rurki połączone z czernią i złotem , nie wiem jak Wam ale i takie połączenie bardzo się podoba. Do kompletu jedne z moich ukochany balerinek  , duży złoty łańcuch i standardowo Kors. Jak widzicie większość rzeczy pochodzi z h&m , no ale nic na to nie poradzę , że bardzo lubię ten sklep. Dopełnieniem wszystkiego są okulary które nosze non stop ;)
 

t-shirt - h&m / spodnie - h&m / kurtka - h&m / torba - Michael Kors / naszyjnik - h&m
buty - zara

Buziaczki, Aleks : *

piątek, 2 maja 2014

test + recenzja - PHARMACERIES , DELIKATNY FLUID INTENSYWNIE KRYJĄCY.

Hej Kochani : * Przychodzę do Was dzisiaj z mini recenzją i testem chyba najbardziej znanego podkładu z pharmaceries, mianowicie delikatnego fluidu intensywnie kryjacego. Produktu używam już od jakiegoś czasu więc wydaje mi się , że wyrobiłam sobie na jego temat zdanie.


Podkład jest stosunkowo niedrogi , jego cena waha się w granicach od 30 do 40 zł i jest dostępny w wielu aptekach. Aplikacja nie jest wcale wymagająca, bo fajnie nakłada się go zarówno palcami , pędzlami jak i bb . Gama kolorystyczna nie jest jakaś powalająca, bo o ile się nie mylę to są dostępne trzy kolory , 01 ivory, 02 sand, 03 bronze. Jednakże nawet najjaśniejszy odcień nie jest jakoś za bardzo jasny, i wydaje mi się że osoby z bardzo jasną karnacją nie będą zadowolone. Delikatny fluid to chyba za dużo powiedziane , gdyż zaraz po zaaplikowaniu jest wyczuwaly na twarzy i trzeba trochę poczekać żeby wtopił się w naszą skórę, inaczej jesteśmy wstanie zetrzeć go już po chwili. Intensywnie kryjący? Niestety z tym też nie do końca mogę się zgodzić, no ok  może to krycie jest widoczne powiedziała bym średnie, ale na pewno nie intensywne i na pewno nie jest to ani CS ani tym bardziej DW.  Plusem jest na pewno to że podkład dobrze przypudrowany nie świeci się, cały dzień przynajmniej u mnie, jednak że cały dzień to za dużo powiedziane, gdyż nie ważne, jaki krem , bazę czy puder użyję to podkład po kilku godzinach znika z nosa a po jakichś 8 praktycznie nie ma go już na buzi , i jak dla mnie ten minus skreśla go totalnie. Na szczęście produktu nie zostało już dużo i gdy go skończę to na pewno nie kupię już go ponownie. 


( tak podkład prezentuje się na twarzy )

Miałyście ? Macie podobne zdanie co ja , czy wręcz przeciwnie? 

Buziaki, Aleks : *