czwartek, 30 stycznia 2014

Haul grudniowo styczniowy !

Hej Kochani ; * Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ostatnimi zakupami, są to zbiory głównie wyprzedażowe z grudnia i stycznia. W najbliższym czasie nie planuje już kupować nic nowego więc przyszedł czas zebrać wszystko razem i w końcu Wam pokazać, jeżeli się nie mylę to ma wszystko, no ale wiecie jak to jest ; ) Powiem Wam szczerze, że w tym roku jakoś nie szalałam, raczej kupowałam tylko rzeczy które wcześniej sobie upatrzyłam ; )


Pewnie już wiecie jak bardzo lubię koszule ♥ I to zdecydowanie one dominują w mojej szafie, tym razem skusiłam się również na kilka, pierwsza z nich to mgiełka pasiasta , bordowo czarna ze skórzanymi akcentami, kupiłam ją w c&a na wyprzedażach za ok 30zł. Druga koszula , również mgiełka , czarna w panterkowe krzyże,  co może się wydawać lekko kontrowersyjne, ale mi się podoba i ta pochodzi z sklepu medicine  do którego prawdę mówiąc wcześniej nigdy nie zaglądałam i teraz powiem Wam że to był błąd bo znalazłam tam kilka na prawdę fajnych rzeczy, a sama koszula na % kosztowała 59 zł.


Jedną z niewyprzedażowych rzeczy jest bluza z h&m która od kiedy tylko kupiłam noszę bardzo często, bluzy są bardzo tanie  bo kosztują tylko 39,90 i planuję kupić jeszcze jedna tylko w innym kolorze . I kolejna koszula do kolekcji , na dodatek czarna pochodzi z reserved, urzekły mnie te srebrne akcenty na ramionach i kupiona  również na % za 40 zł.


Kolejne rzeczy to część dalsza zdobyczy wyprzedażowych , kurtka, coś ala parka która pochodzi z h&m i kosztowała tylko i wyłącznie 40zł więc pewnie dlatego się na nią skusiłam, po za tym wydaje mi się żę fajnie będzie się sprawdzała wiosną. Kolejna rzecz to marynarka ♥ tak wiem wiem, jak bym miała ich mało, no ale co ja na to poradzę że je uwielbiam i wyprzedaże bez nowej marynarki to nie wyprzedaże ? Ta jest z h&m i kosztowała 60 zł!


Kolejna marynarka również pochodzi z h&m i na ta miałam już ochotę od baardzo dawna! Ale czekałam aż ją przecenia i w końcu się doczekałam! Kosztowała mnie 75 zł,czyli -50% mniej niż pierwotnie : ) Skusiłam się też na wspaniałą ramoneskę z h&m, która już niestety nie jest z %, ale i tak ją uwielbiam! Kurtki tego typu są zdecydowanie moimi ulubionymi, już nie mogę się doczekać kiedy będzie cieplej i w końcu będą mogła ją nosić ♥ Kosztowała 149zł!





Jak co roku na wyprzedażach w zarze kupiłam czarne rurki! Są to zdecydowanie moje ulubione spodnie, idealnie leżą, jak by były szyte tylko dla mnie ; ) A że teraz udało mi się je kupić w świetniej cenie bo za 59zł to zdecydowałam się na dwie pary ; ) Wiem że będą się świetnie nosiły i długo mi posłużą ; ) 


Kupiłam w końcu wielki szal w kratę z zary, miałam na niego już ochotę od dawien dawna, ale jego pierwotna cena nie była za fajna, bo 129zl, jednak teraz gdy zobaczyłam że kosztuje 59zł bez chwili zastanowienia musiałam go kupić! Ostatnimi czasy noszę tylko go, jest niesamowity ♥ W końcu kupiłam czapkę , niestety należę do osób które w czapce wyglądają komicznie, no ale są takie dnie kiedy bez niej nie da się obejść, ta pochodzi h&m i kosztowała 39zł.


Tak wiem może uznacie , że jestem chora psychicznie dopiero co kupiłam swojego wymarzonego Korsa a tu już nowa torebka! No ale niestety nie mogłam jej zostawić gdy zobaczyłam że są u mnie w h&m, czaiłm się na nia już dawno, ale strasznie ciężko było je zdobyć i teraz gdy po raz kolejny pojawiły się z h&m nie mogłam jej nie kupić! Więc jeżeli miałyście kiedyś na nie ochotę to sprawdźcie u siebie , może też się u Was pojawiły, kosztowała 149 zł!


Jeżeli śledzicie mnie na instragramie to wiecie że na te buty miałam ochotę już bardzo dawno, jednak ich pierwotna cena, czyli coś ponad 300 zł nie do końca do mnie przemawiała, a gdy już się na nie zdecydowałam to u mnie nie było juz mojego rozmiaru i jakoś sobie odpuściłam. Teraz udało mi się je zdobyć za 149zł ♥ Zdaję sobie sprawę że nie każdemu mogą się podobać , ale jak dla mnie są idealna, całkowicie w moim stylu ! Druga para to buty już troszkę z innej beczki, mianowicie są to buty w których ćwiczę, od dawna miałam ochotę na coś w tym stylu, ale nie chciałam inwestować jak na razie 300zł w firmowe buty gdyż dopiero zaczynam swoją przygodę z fitnessem, te udało mi się kupić w lidlu za 50 zł i powiem Wam że są na prawdę świetne! Nieziemsko wygodne i na dodatek bardzo lekkie , polecam każdemu amatorowi!


I na sam koniec biżuteria, pierwszą rzeczą są trzy zegarki, które pochodzę z TEGO sklepu, zarówno sam sklep jak i zegarki gorąco polecam! Kolejnym świetnym gadżetem jest wieszak na torebkę! Zawsze wiedziałam że coś takiego istnieje ale jakoś nigdy nie posiadałam jakiejś szalonej potrzeby posiadania tego wynalazku, jednakże gdy znalazłam go w h&m nie mogła nie kupić ; ) Kolejna rzecz to wisiorek z czaszką który pochodzi z c&a, czaszki uwielbiam , a na dodatek za ten dałam tylko 5zł. Dwie bransoletki i to coś do kołnierzyka :D To prezent od jednej z Was, Ada dziękuję bardzo ; *

I to by było na tyle, a Wy co kupiłyście na wyprzedażach?

Buziaki, Aleks  : *

wtorek, 14 stycznia 2014

Mój Michael ♥


Hej Kochani : * Dzisiaj przychodzę do Was z moją najnowszą miłością , pamiętacie jak jakiś czas temu stworzyłam swoją listę marzeń? Dzisiaj mogę odhaczyć z niej drugą rzecz! Mianowicie mowa tutaj o torbie Michaela Korsa, Jest Set ! ♥ Jestem prze szczęśliwa, że w końcu stałam się w jej posiadaniu! Torba jest cudowna, polecam ją każdemu kto się zastanawiam , na prawdę warto! Ja wybrałam kolor czarny , bo jak dla mnie jest on zdecydowanie najbardziej praktyczny, można powiedzieć że taki klasy i na dodatek złote dodatki to już w ogóle jestem w niebie *-* Po za tym nie ma tutaj co dużo mówić zdjęcia robią swoje ♥


Macie ? Kochacie? 

Buziaki, Aleks : *

piątek, 10 stycznia 2014

PROJEKT DENKO - pielęgnacja!

Hej Kochani  ;* Dzisiaj przychodzę do Was z drugą częścią projektu denko, czyli z pielęgnacją. Jak zobaczycie jest jej troszkę więcej niż kolorówki, bo ale nie wiem jak u Was ale u mnie pielęgnacja zużywa się w ekspresowym tempie, no ale bez dłuższych wstępów przechodzimy do meritum bo jak za chwilę się przekonacie to troszkę tego jest ; )


  • Zaczynając od demakijażu, micelarny żel nawilżający z bebeauty, to już moje kolejne opakowanie, wracam do niego co jakiś czas, jest przede wszystkim bardzo tani, bo możemy dostać go w biedronce za ok 5 zł, nawet fajnie radzi sobie z demakijażem twarz, z oczami już jest troszkę gorzej. Warto wspomnieć również o tym że na prawdę nawilża, więc za jakiś czas na pewno kupię go ponownie.
  • Kolejny produkt z biedronki, tym razem słynny płyn micelarny, który ja zużywam w ekstremalnym tempie, co zresztą widać. Była fajny, ale nie idealny, jak do tej pory nie znalazłam nic lepszego na dodatek w tak niskiej cenie, ale teraz mam inny produkt który testuję i na pewno za jakiś czas Wam napiszę czy zastąpi on miejsce tego biedronkowego, więc wydaje mi się że kiedyś pewnie powrócę.

  • Peeling z perfecty, chyba jak na razie mój ulubiony, zawsze kupuję w saszetkach i używam  zazwyczaj raz w tygodniu , ale i tak w dalszym ciągu szukam coś lepszego, możecie mi coś polecić? Jak nic nie znajdę to na pewno powrócę do tego.
  • 3w1 z undertwenty, czyli żel , peeling i maska w jednym, produkt który krzywdy mi nie zrobił, ale żeby zachwycił to też nie, zużyłam bo zużyłam , raczej nie kupię ponownie.



  • Odżywka do włosów z balea, produkt do którego mam bardzo mieszane uczucia. Pachniał wspaniale, ale to chyba jak wszystkie kosmetyki z tej firmy, włosy były ładne i błyszczące, ale to jak on niemiłosiernie je plątał chyba jednak go skreśla, mam ochotę na inne odżywki, ale do tej konkretnie raczej już nie powrócę .
  • Maska do włosów latte, zdecydowanie jedna z moich ulubionych! Zapach zabójczy, włosy były mięciutkie , gładkie, no na prawdę same plus, może mogła bym się przyczepić do wydajności, ale ja ze względu że mam długie włosy to nigdy jej sobie nie żałowałam, no ale cena też jest niska więc nie ma nad czym ubolewać, na pewno kupię ponownie.


  •  Kolejne kosmetyki z balea, tym razem szampony które działały bardzo podobnie jak odżywka, pięknie pachniały i ogólnie wszystko było by super gdyby nie to że włosy były lekko poplątane, co prawda nie tak jak po odzywce , ale jednak można było to odczuć,  będę próbowała jeszcze inne, więc na pewno Wam dam znać czy z wszystkimi tak jest ; ) 
  •  Ostatni już produkt do włosów, czyli lakier z nivea , ten pomimo tego że był ultra strong to powiem szczerze że inne lakiery tej firmy sprawdzały się u mnie lepiej, więc do tego nie powrócę, ale kupię na pewno inny rodzaj.

  •  Dezodorant z rexony,  jak dla mnie chyba jeden z najlepszych, jest to moje już któreś z kolei opakowanie i jak na razie na pewno nie ostatnie, będę do niego wracała na pewno.
  • Żele pod prysznic z balea, to produkty które najbardziej lubię z tej firmy, są wspaniałe! Zapachy przecudowne, świetnie się pienią i fajnie myją, na pewno kupię ponownie, no bo czego chcieć więcej ; )
  • Balsam z garniera, prawdę mówiąc zużyłam go już jakiś czas temu,ale opakowanie mi się zawieruszyło i dopiero teraz na nie trafiłam , ale ogólnie wspomina go nawet fajnie, wydaje mi się że jest on godny polecanie, nie wiem czy wrócę ponownie, bo jednak spotkałam już lepsze
  • Masło z perfecty,. o dość specyficznym zapachu, i albo ktoś je pokocha tak jak ja, albo znienawidzi , uwierzcie mi ; D Ja ogólnie bardzo lubię te produkty, więc na stówę kupię je ponownie, ale tym razem chciałabym przetestować inną wersję zapachową, możecie mi polecić Waszą ulubioną?

  • Mydło w płynie z isany, produkt który kosztuje grosze, bo max 4 zł , ale jest na prawdę godny uwagi. Fajnie zmywa podkład z dłoni i ich nie przesusza , taki mój niezbędnik który zawsze musi być w mojej łazience, kupuję cały czas i będę kupowała dalej : )
  • Mój ulubiony płyn do higieny intymnej z ziaji, no co tu dużo o nim pisać, robi to co ma robić i tyle : ) Używam go od dłuższego czasu i na pewno będę używała dalej : )
Kochani i to by było na tyle, a Wy co ostatnio zużyliście  ? Może możecie polecić mi jakiś sprawdzonych zastępców?

Buziaki, Aleks ; *

środa, 8 stycznia 2014

TEST + RECENZJA , RIMMEL STAY MATTE !

Hej Kochani ; *  Dzisiaj przychodzę z mini testem i krótką recenzją podkładu rimmel stay matte. Pokazywałam Wam go w ostatnim haulu i wspomniałam że nawet pozytywnie mnie zaskoczył, i postanowiłam podzielić się tym z Wami ; ) Testuję go już prawie cały miesiąc więc zdanie mam już  o nim wyrobione, ale bez zbędnej gadaniny przejdźmy do sedna ; )


Ogólnie podkłady rimmela nie sa dla mnie jakimś szaleństwem, miałam kiedyś ten w słoiczku i na prawdę bardzo go lubiłam , później ten klasyczny match perfection z którym już tak bardzo się nie polubiłam i do tego podchodziłam raczej z  dystansem. Już pod koniec listopada widziałam go kilka razy w drogeriach, ale prawdę mówiąc nawet nie zwróciłam na niego uwagi, dopiero po krótkiej recenzji jednej z Was postanowiłam że muszę go wypróbować! Czyli standardowo nstępnego dnia musiałam pójść do najbliższego rossmana i go zakupić, a że był jeszcze na promocji to już w ogóle. Jest to moim zdaniem produkt z niższej półki cenowej bo na promocji możecie kupić go za ok 15 zł , a jego normalna cena to coś w granicach 20-22zl , czyli na prawdę całkiem spoko. Kolejny aspekt przemawiający na jego korzyść to zdecydowanie duża gama kolorystyczna wydaje mi się że chyba  każdy dla siebie znajdzie odpowiedni odcień, ja zdecydowałam się na najjaśniejszy czyli 091 , który od razu ostrzegam posiada różowe tony, jednakże kolor idealnie dopasowuje się do naszej skóry i to co wyciśniemy na dłoń to na pewno nie będzie ten kolor. Bo ja prawdę mówiąc jak zobaczyłam pierwszy raz ten kolor to lekko się załamała, ale po zaaplikowaniu było już idealnie. Jednakże jeżeli będę kupowała go po raz kolejny wiosną to chyba zdecyduję się na 100, bo teraz był by odrobinę za ciemny, ale na wiosnę będzie idealny : ) Jest to podkład bardzo gęsty i nie zawsze będzie idealnie wyglądał, na pewno trzeba znaleźć idealny sposób na jego aplikacje, ja próbowałam chyba wszystkim, wieloma pędzlami, rękoma , aż w końcu beauty blender okazał się idealny : ) Kolejnymi jego plusem jest to że na prawdę matuje! Bez problemu mogłabym go niczym nie utrwalić i wyjść po prostu z domu, ale zdradzę Wam w sekrecie że z niczym tak dobrze nie wygląda jak z meteorytami! Wtedy jest po prostu nie do zdarcia ! Krycie też jest na prawdę przyzwoite, może nie jest to EL , ale jak na podkład drogeryjny to jestem bardzo bardzo pozytywnie zaskoczona, można by powiedzieć że jest ono dobre w kierunku bardzo dobrego , jeżeli ktoś nie ma problemów z niedoskonałościami to zakryje on na prawdę wszystko. Podkład nie ciemniej, przynajmniej te kolor który ja mam, w ciągu dnia nie ulega żadnej zmianie. Niestety nie wszystko w nim idealne, chyba taki największy minus to to że podkreśla suche skórki, więc właścicielki suchej cery raczej nie oszaleją na jego punkcie. Przy grubszej warstwie niestety wchodzi w zmarszczki. Po za tym chyba nie mam mu więcej do zarzucenia. Poniżej przedstawiam  zdjęcia jak podkład prezentuje się na twarzy : )


Na buzi znajduje się TYLKO I WYŁĄCZNIE jedna warstwa podkładu, można by było pokusić się o położenie drugiej, ale ja widoczne niedoskonałości wolę przykryć korektorem . Podkreślam też że zdjęcie w żaden sposób NIE JEST przerobione !


Miałyście z nim styczność? A może postanowicie go wypróbować? 

Buziaki, Aleks : *

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Grudniowy haul kosmetyczny!

Hej Kochani :* Z racji tego że mamy początek miesiąca to przyszedł czas na haul, na początku będzie kosmetyczny. Kilka rzeczy kupilam ,ale jak widać bez szaleństwa ,  są to raczej produkty które albo mi się skończyły lub takie które chciałam bardzo przetestować, no ale bez zbędnej gadaniny przechodzimy do sedna ; )

Pierwszą rzeczą taką najmniej kosmetyczną jest kosmetyczka, ja powiem szczerze nie miałam w swojej kolekcji takiej średniej wielkości , wszytskie były albo za małe albo tak wielkie że mogly by robić za torbę xD Ta kosztowała 3 zł , więc jak za taką kasę to żal było nie brać, na dodatek zauroczyły mnie te małe serduszka ; ) Kolejny "dodatek" to naklejki na paznokcie, nidgy to tej pory nie miałam z nimi styczności , a nie powiem byłam ciekawa jak to działa, a że te znalazłam za 4,99 w peppco to pomyślałam że fajna okazja aby je przetestować. Dodatkowo są w czaszki czego na zdjęciu nie widać, a że ja uwielbiam takie motywy to nie mogłam nie kupić : D Od jakichś 2-3 tygodni testuję również słynne meteoryty ( dziękuję mallen.blogspot.com : * ) jak na razie jestem zauroczona i gdy tylko skończy mi się te kilka kuleczek to na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. Teraz sobie przypomniałam że zapomniałam sfotografować bazę również tą meteorytową , która również testuję dzięki Madzi : ) W biedronce skusiłam się na rozświetlacz z bell, widziałam kilka pochlebnych recenzji na jego temat więc sama postanowiłam przetestować,cena też nie była wygórowana bo coś w okolicach 10-12 zł. Podczas ostatniej promocji w sephorze kupiłam tylko i wyłącznie jedną rzecz! A jest to kredka highbrow z benefitu, od dawna miałam na nią chrapkę więc ta promocja to był tylko pretekst, standardowo kosztuje 89 zł , teraz dałam za nią ok 66zł więc jeszcze da się przeżyć. W naturze kupiłam tylko jedną rzecz, podkład kobo ideal cover,kosztował 9.90. Jako podkład jeszcze go nie stosowałam bo moja twarz ostatnimi czasy jest strasznie przesuszona, ale jako korektor sprawdza się całkiem fajnie. Ostatnią już rzeczą z kolorówki jest podkład z rimmela stay matte, kupilam go na promocji za jakieś 15zł. I powiem Wam szczerze że od dwóch tygodni jest jednym z moich ulubieńców, nic więcej na razie nie pisze za dużo , ale możecie się spodziewać nieco więcej na jego temat już za jakiś czas ; ) Mój ulubiony tonik powili się kończy dlatego też postanowiłam przetestować tym razem coś nowego, dużo osób ostatnio pozytywnie wypowiada się o tym  toniku z lirene, więc i ja postanowiłam go przetestować, aktualnie w rossmannie jest za ok 9 zl. Kupiłam tez odżywkę z aussie, teraz znajdziecie ją za 18,99 i po jednym użyciu dużo Wam o niej jeszcze nie powiem, ale moge Was zapewnić że nawet jeżeli będzie ie fajna to pokocham ją za sam zapach , który jest obłedny, przepiękna guma balonowa! Szukałam jakiegoś złotego top coatu, początkowo chciałam kupić ten z lovely , ale nigdy nie mogłam go znaleźć i gdy rano w Wigilię poszłam do rossmana to musiałam się już na coś zdecydować. Wybór padł na ten z wibo, używałam go już dwa raz i powiem że się polubiliśmy ;) Kupiłam też pędzel z ecootools który kiedyś uważałam za coś dziwnego, teraz używam go do rozświetlacza i jest wspaniały. W zeszyłm miesiącu zaczęłam walkę ze swoimi cieniami pod oczami, i w tym celu kupiłam dwa produkty , oba są z flosleku , pierwszy z nich to żel arnikowy, natomiast drugi to żel ze świetlikiem lekarskim , używam ich od jakiegoś czasu i niedługo napisze o nich więcej bo są warte uwagi , choćby ze względu na cenę, kazdy z nich kosztuje w okolicach 5-6zł. Jak już pisałam wcześniej moja twarz jest ostatnio, a właściwie była w okropnym stanie i szukałam czegoś co mi są szybko i skutecznie nawilży, zdecydowałam się na krem avene cicalfate , który jest genialny! Po dwóch dniach twarz jest gładka jak pupa niemowlaka! Kosztuje ok 35zł i wiem że już zawsze będę miała go przy sobie, zdecydowanie najlepszy krem jaki do tej pory używałam! Kolejnym kremem jaki ostatnio kupiłam jest krem antybakteryjny siarkowa moc, jak na razie używam go pod podkład i też jest w porządku , chociaż jakichś wybitnych właściwości antybakteryjnych to ja nie zauważyłam, nie był również drogii bo kosztowała w okolicach  11-13 zł. I ostatnią już rzeczą jest kultowy zmywacz z isany, kupuję go zawsze więc to raczej nic nowego ; )

A jakie są wasz nowinki kosmetyczne? Miałyście któryś z tych produktów?

Buziaki,Aleks : *

sobota, 4 stycznia 2014

PROJEKT DENKO - kolorówka !

Hej Kochani :*  Przychodzę dzisiaj do Was z projektem denko, a tak na prawdę z pierwszą częścią. Nawet nie macie pojęcia ile przez 3 miesiące mi się tego nazbierało, dlatego też postanowiłam podzielić to na kilka kategorii żeby nie było za dużo na raz, na pierwszy ogień idzie kolorówka..


  • Korektor z bourjois healthy mix, produkt niewątpliwie znany w blogosferze i również przez wiele osób polecany.  Mi niestety nie do końca pasował, po pierwsze ze względu na okrojoną gamę kolorystyczną ( 2 kolory , jeden pomarańczowy a drugi żółty ) , po za tym krycie wcale nie jest takie powalające na jakie liczyłam. Jak na korektor za 30 zł to powiem Wam ze się rozczarowałam, niestety ale nie kupię ponownie. 
  • Kolejny korektor również polecany pod oczy , czyli mac pro longwear , i tutaj mamy praktycznie totalne przeciwieństwo tego poprzedniego. Wybór kolorów jest ogromny, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, krycie również jest o wiele lepsze , jak dla mnie jeden z najlepszych o ile nie najlepszy korektor pod oczy jaki do tej pory używałam. Jedynym minusem może być cena bo waha się w okolicach 75 zł, ale jak za tak wydajny produkt to da się przeżyć. Lecz jak widać mi nie było dane testować go do samego końca, gdyż pewnego felernego poranka opakowanie wylądowało na podłodze razem z zawartością : ( Więc na pewno już nie długo kupię kolejne opakowanie !

  • Kolejny korektor który ostatnio wykończyłam to korektor antybakteryjny z bell. Produkt średni, szału nie było jak dla mnie, zużyłam bo zużyłam, ale żeby na dłużej zapadł mi w pamięci to raczej tak się nie stanie, więc raczej nie kupię go ponownie.
  • Ostatnim już korektorem jest duo z essence, nowość z minionego roku. Prawdę mówiąc oczekiwałam od niego czegoś więcej, kosztował 10 zł więc rozczarowanie nie jest wielkie , ale  niestety, korektor nie był ani wydajny , ani trwały, po za tym kolory też nie do końca były trafione, więc na pewno już do niego nie wrócę.

  • Słynny podkład revlon colorstay, muszę Wam powiedzieć że u mnie bywało z nim różnie, na początku byłam załamana, nie miałam pojęcia dlaczego tyle osób go tak wychwala, dopiero gdy znalazłam na niego sposób i wiedziałam jak dobrze go aplikować to całkiem zmieniłam zdanie, szkoda że było to już praktycznie pod koniec. Niewątpliwym plusem jest to że każdy znajdzie dla siebie kolor, jednakże slyszałam iż nowa wersja podkładu nie jest już tak dobra jak ta, ja pomimo tego i tak kupię ponownie, żeby wypróbować sama na sobie ; )
  • Kolejny podkład który polubiłam i został wycofany , czyli catrice infinite matt , teraz o ile się nie mylę catrcie wprowadziło coś podobnego, ale jeszcze nie miałam okazji testować. Ten był na prawdę fajny, bardzo delikatny , średnio kryjący i na prawdę matowy, pomimo ubogiej gamy kolorystycznej najjaśniejszy kolor był naprawdę fajny. Jak już troszkę zmniejszą się moje zapasy podkładowe to na pewno kupię tą nową wersję.

  •  Kolejne dwa pudry już raz pojawiały się u mnie w projekcie denko , pierwszy z nich maybelline affinitone , drugi sensique , oba są warte uwagi, ja raczej już ich nie kupię ponownie bo jestem rządna testowania czegoś nowego, ale jeżeli będziecie miały okazję to wypróbujcie, bo warto ; )

  • Na końcu maskary, pierwsza z nich maxfactor false lash effect  , ogólnie tusz fajny, po dwóch warstwach efekt nawet mnie zadowalał , na razie nie kupię ponownie , a to dlatego że rzadko kiedy wracam do tych samych tuszy, no chyba że na prawdę będzie to już mój kwc.
  • Drugi natomiast to loreal lash architect 4D , i był to zdecydowanie taki produkt któremu do ideału brakowało bardzo mało. Lubiliśmy się i to nawet bardzo, możliwe że kiedyś pokuszę się na niego ponownie ; )
Kochani to by było na tyle,  znacie któryś z tych produktów?  Co Wam udało się ostatnio skończyć?

Buziaki,Aleks : *

czwartek, 2 stycznia 2014

Szybki zimowy strój dnia.

Hej Kochani :* witam Was serdecznie w nowym roku! Dzisiaj przychodzę ze strojem dnia , a właściwie z  okryciem wierzchnim jakie ostatnimi czasy noszę najczęściej, nic specjalnego, bo nie wiem jak Wy ale ja w mroźne zimowe dni dbam najbardziej o to żeby było mi ciepło i wygodnie, a nie żebym wyglądała ładne :D Płaszczyko-kurtkę kupiłam jakiś czas temu w h&m i na prawdę ją lubię, jest bardzo cieplutka i długa ,a to jest dla mnie bardzo ważne. Jedynym optymistycznym akcentem w całym stroju jest czerwona chusta w kratę.


kurtka - h&m / spodnie - cubus / chusta - c&a / buty - h&m / torba - zara


Buziaki, Aleks :*