piątek, 10 stycznia 2014

PROJEKT DENKO - pielęgnacja!

Hej Kochani  ;* Dzisiaj przychodzę do Was z drugą częścią projektu denko, czyli z pielęgnacją. Jak zobaczycie jest jej troszkę więcej niż kolorówki, bo ale nie wiem jak u Was ale u mnie pielęgnacja zużywa się w ekspresowym tempie, no ale bez dłuższych wstępów przechodzimy do meritum bo jak za chwilę się przekonacie to troszkę tego jest ; )


  • Zaczynając od demakijażu, micelarny żel nawilżający z bebeauty, to już moje kolejne opakowanie, wracam do niego co jakiś czas, jest przede wszystkim bardzo tani, bo możemy dostać go w biedronce za ok 5 zł, nawet fajnie radzi sobie z demakijażem twarz, z oczami już jest troszkę gorzej. Warto wspomnieć również o tym że na prawdę nawilża, więc za jakiś czas na pewno kupię go ponownie.
  • Kolejny produkt z biedronki, tym razem słynny płyn micelarny, który ja zużywam w ekstremalnym tempie, co zresztą widać. Była fajny, ale nie idealny, jak do tej pory nie znalazłam nic lepszego na dodatek w tak niskiej cenie, ale teraz mam inny produkt który testuję i na pewno za jakiś czas Wam napiszę czy zastąpi on miejsce tego biedronkowego, więc wydaje mi się że kiedyś pewnie powrócę.

  • Peeling z perfecty, chyba jak na razie mój ulubiony, zawsze kupuję w saszetkach i używam  zazwyczaj raz w tygodniu , ale i tak w dalszym ciągu szukam coś lepszego, możecie mi coś polecić? Jak nic nie znajdę to na pewno powrócę do tego.
  • 3w1 z undertwenty, czyli żel , peeling i maska w jednym, produkt który krzywdy mi nie zrobił, ale żeby zachwycił to też nie, zużyłam bo zużyłam , raczej nie kupię ponownie.



  • Odżywka do włosów z balea, produkt do którego mam bardzo mieszane uczucia. Pachniał wspaniale, ale to chyba jak wszystkie kosmetyki z tej firmy, włosy były ładne i błyszczące, ale to jak on niemiłosiernie je plątał chyba jednak go skreśla, mam ochotę na inne odżywki, ale do tej konkretnie raczej już nie powrócę .
  • Maska do włosów latte, zdecydowanie jedna z moich ulubionych! Zapach zabójczy, włosy były mięciutkie , gładkie, no na prawdę same plus, może mogła bym się przyczepić do wydajności, ale ja ze względu że mam długie włosy to nigdy jej sobie nie żałowałam, no ale cena też jest niska więc nie ma nad czym ubolewać, na pewno kupię ponownie.


  •  Kolejne kosmetyki z balea, tym razem szampony które działały bardzo podobnie jak odżywka, pięknie pachniały i ogólnie wszystko było by super gdyby nie to że włosy były lekko poplątane, co prawda nie tak jak po odzywce , ale jednak można było to odczuć,  będę próbowała jeszcze inne, więc na pewno Wam dam znać czy z wszystkimi tak jest ; ) 
  •  Ostatni już produkt do włosów, czyli lakier z nivea , ten pomimo tego że był ultra strong to powiem szczerze że inne lakiery tej firmy sprawdzały się u mnie lepiej, więc do tego nie powrócę, ale kupię na pewno inny rodzaj.

  •  Dezodorant z rexony,  jak dla mnie chyba jeden z najlepszych, jest to moje już któreś z kolei opakowanie i jak na razie na pewno nie ostatnie, będę do niego wracała na pewno.
  • Żele pod prysznic z balea, to produkty które najbardziej lubię z tej firmy, są wspaniałe! Zapachy przecudowne, świetnie się pienią i fajnie myją, na pewno kupię ponownie, no bo czego chcieć więcej ; )
  • Balsam z garniera, prawdę mówiąc zużyłam go już jakiś czas temu,ale opakowanie mi się zawieruszyło i dopiero teraz na nie trafiłam , ale ogólnie wspomina go nawet fajnie, wydaje mi się że jest on godny polecanie, nie wiem czy wrócę ponownie, bo jednak spotkałam już lepsze
  • Masło z perfecty,. o dość specyficznym zapachu, i albo ktoś je pokocha tak jak ja, albo znienawidzi , uwierzcie mi ; D Ja ogólnie bardzo lubię te produkty, więc na stówę kupię je ponownie, ale tym razem chciałabym przetestować inną wersję zapachową, możecie mi polecić Waszą ulubioną?

  • Mydło w płynie z isany, produkt który kosztuje grosze, bo max 4 zł , ale jest na prawdę godny uwagi. Fajnie zmywa podkład z dłoni i ich nie przesusza , taki mój niezbędnik który zawsze musi być w mojej łazience, kupuję cały czas i będę kupowała dalej : )
  • Mój ulubiony płyn do higieny intymnej z ziaji, no co tu dużo o nim pisać, robi to co ma robić i tyle : ) Używam go od dłuższego czasu i na pewno będę używała dalej : )
Kochani i to by było na tyle, a Wy co ostatnio zużyliście  ? Może możecie polecić mi jakiś sprawdzonych zastępców?

Buziaki, Aleks ; *

8 komentarzy:

  1. Miałam płyn micelarny BeBeauty i okazał się być okropny - szczypał nieziemsko w oczy.
    A lakierów z NIVEA nienawidzę, zresztą pianki są też beznadziejne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zapach tego dezodorantu z Rexony! Jest wspaniały :) Ja również zużywam na potęgę płyn i żel micelarny z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Micel z BeBeauty to pierwszy taki płyn w mojej "karierze", ale wcale nie mam ochoty testować czegoś innego - tak mi pasuje:) Do produktu 3w1 z Undertwenty mam identycznie neutralne podejście - cudów nie czynił, ale najgorszy też nie był. Taki, że jak już jest to można zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o coś do pielęgnacji ciała to polecam masło kakaowe z Ziaji. Nie drogie, a zapach rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  5. żel z bebeauty uwielbiam! A na płyn muszę się w końcu skusić ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam BeBeauty żel, micel, peeling z Perfecty i produkt z Garniera. Ze wszystkich kosmetyków byłam zadowolona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam masła do ciała Perfecty !
    za to z bebeauty jeszcze nic, muszę się w końcu skusić :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń