środa, 3 września 2014

Kilka nowości w mojej kosmetyczce.

Hej Kochani, z racji tego że ostatnio pojawiło się na blogu denko to teraz postanowiłam Wam pokazać moje niewielkie zakupy z ubiegłego miesiąca :) Są to głównie takie rzeczy które potrzebuje do codziennego użytkowania, kolorówki nie ma praktycznie wcale , ale jeżeli jesteście ciekawe co kupiłam to zapraszam Was dalej ; )


Jak zawsze kilka nowości od Balea, nawet nie macie pojęcia dziewczyny jak zazdroszczę Wam dostępnu do dm! Jak dla mnie te kosmetyki są świetne w szczególności żele, zdecydowanie moje ulubione jakie kiedykolwiek używałam! Ja swoje kupuje na miejskim rynku, ale niestety nie ma jakiegoś zabójczego wyboru, no ale jak jestem to zazwyczaj na coś zawsze się skusze ; ) I tak był i tym razem, zdecydował się na mydło w płynie, kiedyś czytałam że są nawet fajne, także postanowiłam wypróbować, zapach nieziemski! Ale to nie nowość , jeżeli chodzi o ich produkty, ogólnie produkt jak najbardziej na plus! Używam go już jakiegoś pół miesiąca ( nie tylko ja , wszyscy domownicy ) i zużycie też jest nie duże , także wydajność również na plus :D Kiedyś już pisałam że za szamponami za bardzo nie  przepadam, ale ten już prawie kończę i jest genialny! Szkoda że to edycja limitowana i już raczej nie dane będzie mi go kupić, ale na prawdę najlepszy z wszystkich jakie balea ma w swojej ofercie! Żeli nie trzeba Wam chyba przedstawiać, ale tutaj mam jakąś nowość , standardowo nieziemski zapach! Każdy z tych produktów kosztował 6 zł, więc to niby nie dużo, ale to jednak nie są typowe dm grosze : <  Kolejny produkt to nowosc w rossmannie,żel peelingujący bardzo delikatny, świetny zapach i cena też świetna, bo tylko 3,99! Słynna odżywka do włosów jantar, niestety jeszcze nie rozpoczęłam kuracji bo jakoś nie bardzo mam ostatnio na takie rzeczy chęć, ale już niedługo na pewno się za to zabiorę , a kupiłam ją w zwykłej aptece za ok 10 zł. Olejek arganowy z eveline udało mi się kupić za 5 zł w biedronce, i od razu Wam mowie że na wlosy nie bardzo się nadaje, chyba że do olejowania, bo jezeli nałożycie go po umyciu włosów to niestety będziecie musiały umyć je ponownie ; ) Miniaturka mascary z clinique to produkt który możecie teraz przetestować, wystarczy że zaniesiecie swoją stara mascarę do sephory a dostaniecie taką o to miniaturę , o ile się nie mylę to promocja trwa do końca tego tygodnia ;) 


Jak kiedyś nie bardzo przepadałam za smarowaniem ciała po każdej kąpieli, tak teraz nie wyobrażam sobie tego nie zrobić! Ostatnio pokochałam produkty z bielendy dlatego też zdecydowałam się na cukrowy peeling i masło o nieziemskim zapachu! Soczysta malina, mowie Wam bajka! *-* I ostatni już zakup w tym miesiącu to moje pierwsze masło z the body shopu, i powiem Wam tylko tyle , że nie mam pojecia dlaczego wczesniej sie na nie nie zdecydowal, przecudowny marakujowy zapach! Moim zdaniem kosmetyk jak najbardziej warto swojej nie niskiej ceny! 

Kochani i to by było na tyle, Macie ktoryś z tych produktów? 
Buziaki, Aleks : *

3 komentarze:

  1. Te peelingi i masełka z Bielendy ostatnio zbierają dobre opinie, może i ja się na coś skuszę :) Soczysta malina brzmi naprawdę kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tez teraz sobie kupiłam ten delikatny peeling z isany ;) a masełka z tbs kocham! mam teraz o zapachu mango i cała pościel mi nim pachnie ;) rewelka!

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam olejek arganowy z Eveline i powiem szczerze, że jest ekstra!

    OdpowiedzUsuń