niedziela, 16 listopada 2014

Recenzja bronzera z My secret!

Witajcie Kochani :* Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją bronzera, mianowicie jest to produkt z my secret ,sun touch bronzing powder . Testuję go już od ponad miesiąca i wydaje mi się że wyrobiłam sobie o nim już ostateczne zdanie, także jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam dalej ;)



 Zacznę może od tego że produkt możecie kupić w każdej szafie My secret które znajdują się chyba tylko w naturze, czyli jeżeli w Waszym mieście jest natura to bez problemy możecie go tam kupić. Jego największy plus to zdecydowanie cena!  Ja kupiłam go na promocji za 6,99 zł , ale jego standardowa cena jest nie wiele większa bo wydaje mi się że chyba 11,99. Ja aplikuje go pędzlem hakuro h13 , ale wydaje mi się ze z każdym będzie dobrze współpracował. Następnie jego kolor, ja widzicie na zdjęciach jest to na prawdę neutralny brąz , zdecydowanie nie wpada on w pomarańcz. Jest delikatny także nawet osoba początkująca nie zrobi sobie nim krzywdy ,a jeżeli zależy Wam na mocniejszym zaznaczeniu to bez problemu możecie dozować kolor. Bardzo łatwo się rozciera , także nie mam mowy o plamach. A teraz kilka słów o trwałości, początkowo nie mogłam go rozgryźć bo były dni że wieczorem jeszcze miałam go na twarz, a były też takie że w ciągu dnia po prostu potrafił wyblaknąć, jedno teraz już wiem, że jeżeli użyje trwałego podkładu ( w stylu ELDW czy tez revlonu ) to będzie na mojej buzi aż do czasu zmycia makijażu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to że trochę się pyli , oraz do tandetnego plastikowego opakowania, ale to są zdecydowanie takie minusy który na pewno nie wpływają na jakoś produktu : )

Podsumowując, mam w swojej kolekcji kilka bronzerów z wyższej półki, między innymi, mac , benefit czy też inglot i powiem Wam szczerze że nie są one wcale o wiele lepsze od tego, zdecydowanie za bronzerem z my secret przemawia cena, jedynie trwałość mogła by byś troszkę lepsza, ale jak już wspomniała , jeżeli macie dobry podkład to nawet ten bronzer będzie Wam się trzymał cały dzień! Poniżej możecie zobaczyć jak produkt prezentuje się na buzi.




Miałyście, macie, a może się skusicie?

Buziaki, Aleks :*

1 komentarz: